Licytacja w Oświęcimiu: Kup pani, my odpuścimy! [WIDEO]

Redakcja
Udostępnij:
Takiego zainteresowania licytacją komorniczą, jak dziś w Oświęcimiu nie było dawno. – Często jestem na aukcjach, bo można tanio dobrą ziemię kupić, ale tylu ludzi to tu nie widziałem – mówił jeden z mężczyzn, który chciał kupić licytowaną parcelę. – W gazecie był artykuł i od razu ludzie zwęszyli dobry interes – dodaje i przyznaje, że sam przyszedł, bo o tej konkretnej dowiedział się z „Krakowskiej”.

Jeszcze przed tą licytacją jeden z mężczyzn czekający na otwarcie drzwi poinformował nasze dziennikarki (myślał, że jesteśmy zainteresowane kupnem) wchodzące po schodach, że licytacja jest odwołana. Liczył zapewne, że zrezygnujemy. Kilka minut później dostałyśmy propozycję wejścia w układ z pozostałymi zainteresowanymi kupnem.

O sprawie już pisaliśmy: Zobacz wcześniejszy artykuł o tej licytacji komorniczej!

– Tylko jeden z nas kupuje, reszta się wycofuje. Ile dajesz? – pyta jeden spośród ośmiu mężczyzn. Mówimy: 25 tys. zł – Więc my się wycofujemy i masz tylko jednego konkurenta – tłumaczy wskazując na mężczyznę stojącego dalej, który nie chciał wejść w układ. – Jak on odpuści np. przy 17 tysiącach to ty bierzesz działkę za stawkę tylko trochę wyższą, a resztę – do 25 tys. zł dzielisz między nas – wyjaśnia. Dziennikarka wycofała się.

Komornik przejął dwie działki Waldemara i Gabrieli Bratek z Oświęcimia na poczet ich długów. Znajdują się przy ul. Objazdowej w Stawach Monowskich, kilka kilometrów od centrum Oświęcimia. Pierwsza jest tuż przy drodze asfaltowej, druga za nią.

Małżeństwo miało kilka lat temu pozwolenie na budowę na tej działce, jednak wpadli w kłopoty finansowe i zrezygnowali z planów. Działki zostały sprzedane jako rolne, mimo, że po sąsiedzku stoją domy jednorodzinne. Przekształcenie to tylko formalność.
Jedną z tych licytowanych działek rzeczoznawca wycenił na 9 tys zł, drugą na 7 tys zł. Zostały sprzedane dwóm mężczyznom łącznie za blisko 33 tys zł.

Na licytacji pojawiło się kilkanaście osób. Aby przystąpić do kupna należało wpłacić 900 zł wadium. Pierwsza „pod młotek” poszła bardziej atrakcyjna działka przy drodze. Ma 21 arów powierzchni. Cena wywoławcza: 6750 zł. Początkowo licytatorzy podnosili stawkę o tysiąc zł, później o „stówkę”. Ostatecznie została sprzedana za 27,2 tys zł.

– Jakby nie było tu dziennikarzy to poszłaby o wiele taniej – mówił mężczyzna, którego „przebił” nowy właściciel działki. – A tak emocje są inne, człowiek się denerwuje i daje więcej niż chce, poza tym nie myśli spokojnie, bo mu na „ręce patrzą” – dodaje.
Cena wywoławcza drugiej działki to 5775 zł, a oszacowana była na 7700 zł. Ta rolna parcela to przedłużenie pierwszej, jest bez drogi dojazdowej. Sprzedana została za cenę wywoławczą jedynemu chętnemu.

Byli właściciele działek są zrozpaczeni. Twierdzą, że ich ziemia została sprzedana za bezcen. – Tam jest pięknie, cisza, spokój, życzliwi sąsiedzi, niedaleko rzeka, a w pobliżu miasto – wylicza Gabriela Bratek. – Działka jest na uboczu, nie przy głównej krajowej szosie, a jednocześnie blisko centrum Oświęcimia. To idealne miejsce na spędzenie reszty życia – dodaje ze łzami w oczach. Mieli 250 tys. zł długów wobec banków, zostało im ponad 220 tys. zł.

Nowi właściciele działek nie chcieli komentować sprawy. Komornik także.

Zobacz najświeższe newsy wideo z kraju i ze świata
"Gazeta Krakowska" na Youtubie, Twitterze i Google+
Artykuły, za które warto zapłacić!
Sprawdź i przeczytaj

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wojna na Ukrainie to wyzwanie dla całej branży IT, opinia eksperta

Wideo

Komentarze 18

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

k
kodeks
ART 305 KODEKSU KARNEGO OSTATNI PUNKT MOWI, ZE SCIGA SIE TO Z POZWU PRYWATNEGO.
CZYLI CI PANSTWO MUSZA WIEDZIEC O PRZEBIEGU OD WAS (REPORTERKI JAKO SWIADKOWIE) PLUS OD SADU WNIOSKOWAC O LISTE UCZESTNIKOW LICYTACJI. SPRAWA SIE ROZBIJA O TO ZE POKRZYWDZENI NIE WIEDZA O SZKODZIE MUSZA ONI POWIADOMIC PROKURATURE.
Z DRUGIEJ STRONY KTO WIE - I PANIE I KOMORNIK JAKO URZEDNIK PANSTWOWY MA OBOWIAZEK POWIADOMIC ORGANY O PODEJRZENIU. !!!
a
alo
nic takiego nie było wszystko wyssane z palca ---byłem i wiem -pisać można wszystko
myśleli że awans dostaną
w
wierzyciel
A ja jestem wierzyciele bo taki jeden wziął pieniądze i nie chce oddać oszukuje kręci i co możemy mamy dłużników po pupce głaskać pozdrawiam wszystkich wierzycieli
d
dragan
Zwykły złodziej ma więcej godności od was, bo nie okrada biednych, tylko tych, co coś mają. Wy okradacie ludzi, którzy są na dnie, i to bez skrupółów. Mam nadzieję, że będziecie się za to smażyć w piekle. A przynajmniej, że jeszcze w tym życiu gorzko pożałujecie tej "licytacji".
h
hmm
ciekawa jestem co z kredytem na tej działce , jest wpisany kto go spłaci ???nowi właściciele chyba bo kupili z długiem
z
znawca
Dziennikarki były świadkami przestępstwa i mają obowiązek zawiadomić prokuraturę. Art. 305 kodeksu karnego.
t
tzw. "mafiozo"
a ja uważam, że większość z tutaj komentujących do albo debile albo złodzieje albo dłużnicy - co, długów sie nie chce oddawać? i jak ktoś ciężką pracą zarabia więcej niż Ty debilu od "powiązanych gnojków" to od razu złodziej? trzeba zdać maturę, skończyć studia prawnicze, zdać egzaminy i pracować z takim elementem jak Ty i co, za dużo zarabiają? jesteś złodziejem, który nie chce oddawać długów czy debilem?
e
eef
panie doktorze - tytuł naukowy zrobiony na ksero. Naucz się czytać ze zrozumieniem, a nie obrażaj ludzi! wycenę zrobił biegły , nikt inny...
r
rafi
też mi sensacja licytacje tak zawsze wyglądały i będą wyglądać, komornik miałby zabronić licytantom rozmawiać ze sobą? przecież jak przyjdą 30 minut przed licytacją to się dogadają i nie widzę w tym nic nadzwyczajnego, dziwi mnie tylko fakt że w gazetach o tym piszą
Q
Qba
.... pójść na licytację i zapłacić więcej? Np Pan na szubienicę mógłby kupić za 250 tysi, prawda? :D
U
Ucz się
Wycenia biegły sądowy, któremu wycenę zleca komornik......
h
hary 78
to sa układy kolesi
G
Gość
To grupa zawodowa do przetrzebienia, trzymają razem z rzeczoznawcami, kupującymi na li-
cytacjach, z komisami , zaraniają kokosy z czerewoną pieczątką w łapach. Izby komornicze
to fikcje, wzajemna adoracja i kuple w sądach - ilu komorników skazano w ostatnich latach
... trzeba pisac coraz więcej i oddawać sprawy do prokuratur, w końcu padnie ta zmowa. Komornicy w tych cięzkich czasach to zaraza wykorzystująca do du.. prawo w tym zakresie.
j
ja
w kwestii technicznej: zajmuje się nią rzeczoznawca, a nie komornik. Komornikowi nie wolno zmienić tej ceny, albo licytujący ją podniosą, albo na następnej aukcji jest jeszcze niższa... (jak było inaczej to aukcja raczej nieważna)
n
na szubienicę
tylko KOGO????
Przejdź na stronę główną Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie