Negocjacje w sprawie przedłużenia kontraktu trwają od dłuższego czasu. Miało dojść aż do dwudziestu spotkań między przedstawicielami klubu a Lewandowskim i jego menedżerami. Wreszcie osiągnięto porozumienie.
Lewandowski zarobi 15 mln euro w skali roku. To o 4 mln więcej niż gwarantuje obecna umowa. Tym samym napastnik Bayernu doszlusuje do Thomasa Muellera na liście płac. Co ciekawe, obaj są też wyceniani na taką samą kwotę - po 75 mln euro (wyliczenie według najnowszego zestawienia transfermarkt.de). Wczoraj jeden i drugi otrzymał nominację do Złotej Piłki "France Football".
W Bayernie Lewandowski gra od lipca 2014 roku. W 113 występach strzelił 77 bramek. W zeszłym sezonie Bundesligi został królem strzelców (30 goli). Z monachijczykami dwa razy sięgnął po mistrzostwo Niemiec, raz po Puchar Niemiec i Superpuchar. W trwającym sezonie rozegrał dla Bayernu 13 meczów. Zdobył 10 bramek, z czego pięć w Bundeslidze.
***
Mecz ósmej kolejki Bundesligi przeciwko Borussii Moenchengladbach był piątym z rzędu spotkaniem w lidze, w którym Robert Lewandowski nie zdołał trafić do siatki. Niemieckie media zaznaczają zaś, że odkąd do Werderu Brema wrócił Claudio Pizarro, kapitan reprezentacji Polski nie ma w klubie żadnego konkurenta. Bayern może co prawda grać z fałszywą dziewiątką bądź ustawić na szpicy Thomasa Muellera, ale coraz więcej osób uważa, iż monachijczycy powinni pilnie rozejrzeć się za środkowym napastnikiem. Do podobnego wniosku doszli włodarze mistrza Niemiec, którzy wzięli na celownik Romelu Lukaku, napastnika Evertonu.
Wideo: Press Focus/x-news