Mieć w domu ciepło i nie tracić pieniędzy. W prosty sposób możesz zasadniczo obniżyć rachunki za energię. Radzimy, jak

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś
SłAwomir Kowalski / Polska Press
W przeciętnym domu w Małopolsce można ograniczyć zużycie energii nawet o… 60 procent. Komfort ten sam, a oszczędności – przy obecnych cenach prądu i paliw – gigantyczne. Jak to zrobić? Liga Antysmogowa Metropolii Krakowskiej poleca praktyczny poradnik. Większość działań jest prosta i nie pociąga za sobą żadnych kosztów!

- Najtańsza jest energia, której nie zużyliśmy

– powtarza od miesięcy Andrzej Guła, lider Polskiego Alarmu Smogowego współtworzącego z nami Ligę Antysmogową.

Wicemarszałek Małopolski Józef Gawron, główny partner Ligi, zachęca do ocieplania domów i instalowania efektywnych źródeł energii, byśmy w tych niespokojnych czasach nie musieli zużywać tak dużo paliw. Wielu mieszkańców gmin Metropolii Krakowskiej ma z tym wciąż nie lada problem: potrzebuje na jesień i zimę 6 i więcej ton węgla, albo adekwatnej ilości gazu czy drewna, a tymczasem wszystkie surowce energetyczne drożeją i w niemal całej Europie pojawiły się obawy o ich dostępność.

Docelowo każdy, kto jeszcze tego nie zrobił, powinien się zastanowić nad gruntowną termomodernizacją domu. Łatwo dostępni w każdej gminie ekodoradcy podpowiedzą, jak to mądrze zrobić i jak skorzystać z dotacji i ulg. Pomogą nie tylko zaplanować, ale i rozliczyć inwestycję. Mają oni również wiedzę na temat źródeł ciepła, które mogą zastąpić nieefektywne kotły starego typu. Eksperci, badacze i praktycy, podkreślają, że tzw. kopciuch do uzyskania takiego samego efektu cieplnego zużywa o 20-30 procent więcej węgla niż nowoczesny i wygodny w obsłudze kocioł niskoemisyjny. Łatwo wyliczyć, ile można tutaj zaoszczędzić po wymianie urządzenia – zwłaszcza z państwową czy gminną dotacją. Dzwonią do nas Czytelnicy z gmin obwarzanka i dowodzą czarno na białym, że wykonana dwa-trzy lata temu inwestycja – już im się zwróciła! Teraz tylko zyskują.

Oczywiście, jest za mało czasu, by wszyscy użytkownicy nieefektywnych kotłów zdołali je wymienić w tym roku i by wszyscy właściciele starych budynków zdążyli je ocieplić przed nadejściem chłodów. I oni, i wszyscy inni gospodarni Małopolanie winni więc pomyśleć o tym, co zrobić, by ograniczyć zużycie – tak kosztownej – energii. Jeden z lepszych poradników udostępniło właśnie Forum Energii.

- Nadchodząca zima będzie dla wielu gospodarstw domowych trudna. Wskazujemy więc proste działania, jakie każdy może podjąć, by niewielkim lub wręcz zerowym kosztem obniżyć swoje rachunki, a jednocześnie – zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne kraju. 100 złotych zaoszczędzone w każdym domu przełoży się na miliardy oszczędności w skali kraju

– podkreśla dr Sonia Buchholtz, współautorka poradnika dostępnego na stronie www.forum-energii.eu. Powtarza, że najskuteczniejsza jest kompleksowa termomodernizacja domu, ale ponieważ w większości wypadków nie ma już na nią czasu – warto się skupić na drobnych działaniach. Łącznie mogą one obniżyć koszty pojedynczego gospodarstwa nawet o… 60 procent. Gdyby tylko co czwarte gospodarstwo podjęło ten trud, nie trzeba by w Polsce spalić miliona ton węgla i ogromnych ilości gazu.

Co zatem robić?

Po pierwsze zaopatrzyć wszystkie kaloryfery w domu w zawory termostatyczne z głowicą (koszt – od 35 zł za zestaw), by móc regulować temperaturę pomieszczeń – elastycznie, wedle aktualnych potrzeb. Jeszcze większe możliwości dają tu (wcale nie drogie!) zawory typu smart, podłączone do domowej sieci internetowej i pozwalające programować temperaturę, np. wtedy, gdy nas nie ma w domu, albo nie korzystamy z jakiegoś pokoju.

Generalnie zasada jest prosta: w łazience powinno być cieplej (24-25 stopni), w pokoju dziennym i dziecięcym 21 st., a w sypialni najsmaczniej i najzdrowiej się śpi przy 17-19 st. W kuchni warto ustawić nie więcej niż 20 st. i wykorzystać ciepło powstające podczas gotowania, pieczenia i zmywania. Każdy 1 stopień C to od 5 do 8 procent energii!

Kiedy opuszczamy na dłużej nasze mieszkanie, obniżenie temperatury pomieszczeń o kilka stopni nie wpłynie na komfort cieplny, a ograniczy zużycie energii (można w ten sposób obniżać także temperaturę w niezamieszkanych częściach budynku). W przypadku urządzeń smart można dostosowywać temperaturę bardzo precyzyjnie, np. podnosić ją w kuchni dopiero na dwie godziny przed pobudką, co da duże oszczędności nocą.

Ogromne znaczenie ma także właściwe wietrzenie pomieszczeń. Powinno być ono szybkie i intensywne – by wywietrzyć pokój, ale go nie wyziębić. W czasie wietrzenia zakręcamy termostaty!

Słońce jest naszym sprzymierzeńcem także jesienią i zimą. Kiedy świeci, odsłaniamy wszystkie okna, by nagrzewało nam wnętrza. Natomiast w dni pochmurne i po zmroku zasłaniamy okna jak najszczelniej. A propos szczelności – to oczywiście warto zadbać o odpowiednie uszczelnienie okien i drzwi, by szczelinami nie hulał wiatr (wiele nowocześniejszych okien umożliwia zastosowanie tzw. zimowej pozycji, z większym dociskiem do framugi).

Równocześnie – należy bezwzględnie usunąć wszystkie przedmioty stojące przy/na grzejnikach, gdyż blokują one cyrkulację powietrza, przez co ogrzewanie staje się mniej efektywne. Minimalny dystans różnych przedmiotów od grzejników i termostatów to 10, a najlepiej 20 cm. Każde z powyższych działań daje od 5 do 8 procent oszczędności energii. Razem robi się z tego 25-40 procent! Da się to przeliczyć na pieniądze! Coraz więcej osób inwestuje w ekrany zagrzejnikowe odbijające ciepło emitowane w kierunki ściany. Daje to zysk od 2 do nawet 7 procent energii.

Eksperci zalecają przegląd instalacji grzewczej przed każdym sezonem. Owszem, trzeba zapłacić fachowcowi, ale korzyści są znacznie wyższe od tego wydatku, bo – po pierwsze – zyskujemy pewność i bezpieczeństwo, a po drugie – czyszczenie kotła, palnika i przewodu spalinowego oraz odpowietrzanie rur (by zapobiec zapowietrzeniu, warto dbać o sprawność zaworów, odkręcając je i zakręcając do maksimum raz w miesiącu) zasadniczo zwiększa efektywność całej instalacji. Zużyjemy dzięki temu dużo mniej paliwa.

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że na podgrzewaniu ciepłej wody użytkowej można także wiele zyskać – lub stracić. Tu najprostszym rozwiązaniem jest zastąpienie długotrwałej kąpieli (nawet 200 litrów ciepłej wody!) 10-minutowym prysznicem (50 litrów). Perlatory (lub podobne końcówki) na bateriach to już oczywistość – zapewniają zmniejszenie zużycia wody nawet o 90 procent, a energii potrzebnej do jej podgrzania o 50 procent. Więcej porad znajdziecie w raporcie. Małopolanie, do zysków! Do dzieła!

Liga Antysmogowa Partner Główny

Mieć w domu ciepło i nie tracić pieniędzy. W prosty sposób możesz zasadniczo obniżyć rachunki za energię. Radzimy, jak

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

i Politycznie - J. Wiech - Czy KE może zablokować polski atom?

Materiał oryginalny: Mieć w domu ciepło i nie tracić pieniędzy. W prosty sposób możesz zasadniczo obniżyć rachunki za energię. Radzimy, jak - Dziennik Polski

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Stasia Zołza
Jeżeli mamy ustawione termozawory na określoną temperaturę potrzebną dla danego pomieszczenia to nie trzeba przy nich majstrować. One same będą się załączały wtedy kiedy temperatura w pomieszczeniu spadnie poniżej zadanej. Dobrze ocieplony budynek przez 8 -10 godzin nie wychłodzi się tak, że w pomieszczeniu temperatura spadnie o 5 stopni.
Z
Zbigniew Bartuś
13 września, 10:42, Gość:

Sporo marnuje się w blokach. nieraz są lodowate klatki schodowe, chociaz są duże grzejniki i działaja, gdyż nieraz wśród lokatorów panuje mania otwierania okien (i to często na długo - np. na noc), chocby wiatr wiał w strone okna czy było np. 10 stopni mrozu. Z wychłodzonej klatki schodowej zimno także przenika do mieszkań. Tak więc, nie otwierajmy okien na klatakch schodowych (nie wiem, skąd jest ta mania robienia przeciągów).

Dziękuję za ten głos. To bardzo cenna rada. Dosłownie.

G
Gość
Sporo marnuje się w blokach. nieraz są lodowate klatki schodowe, chociaz są duże grzejniki i działaja, gdyż nieraz wśród lokatorów panuje mania otwierania okien (i to często na długo - np. na noc), chocby wiatr wiał w strone okna czy było np. 10 stopni mrozu. Z wychłodzonej klatki schodowej zimno także przenika do mieszkań. Tak więc, nie otwierajmy okien na klatakch schodowych (nie wiem, skąd jest ta mania robienia przeciągów).
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie