Nasza Historia. Operacja "Hiacynt", czyli generał Kiszczak poluje na gejów

red
Wymierzoną w homoseksualistów akcję „Hiacynt” nadzorował szef MSW Czesław Kiszczak Fot. Leszek Łożyński/Reporter
Ofiarą obławy padły tysiące homoseksualistów. Nie chodziło tylko o homofobię. Minister spraw wewnętrznych gen. Czesław Kiszczak - po gen. Wojciechu Jaruzelskim druga osoba w PRL - szukał obyczajowych haków na księży i opozycjonistów.

Zaczęło się bladym świtem 15 listopada 1985 r. Milicjanci i esbecy wpadli jednocześnie do mieszkań tysięcy homoseksualistów w całej Polsce. Bez nakazu aresztowania zabierano schwytanych z pościeli wprost na komisariaty. Na pytanie, o co chodzi, przerażonym odpowiadano najczęściej: „Później się dowiesz, pedale”.

Tak zaczęła się zorganizowana na rozkaz szefa MSW niechlubna operacja „Hiacynt”, wymierzona w środowiska homoseksualne. Mundurowi weszli m.in. do szkół, uczelni i zakładów pracy. Zatrzymywano podejrzanych o skłonności homoseksualne i kontakty z tym środowiskiem. Mimo że w kodeksach PRL-u nie było na to żadnego paragrafu (homoseksualizm nie jest w Polsce ścigany od lat 30. XX wieku), podejrzanych zabierano na komisariaty i poddawano upokarzającym przesłuchaniom.

Tak wspominał to dziennikarz Waldemar Zboralski, jeden z pierwszych działaczy gejowskich, który przyznawał się do swej orientacji seksualnej: - Przede wszystkim pytano o nazwiska. A także o stosowane techniki aktów płciowych. O ulubione pozycje i typ kochanka, który najbardziej podnieca przesłuchiwanego. Już samo zadanie takiego pytania poniżało i upokarzało.

Osoby, którym założono teczki, były łakomym kąskiem dla bezpieki. Zmuszano je do donoszenia na innych homoseksualistów, ale szczególne znaczenie miała dla esbeków wiedza o homoseksualistach w szeregach opozycji i kleru. O działaniach komunistycznych władz krytycznie pisały zachodnie media, choć władza robiła wszystko, by sprawę zataić. Pytany o akcję rzecznik prasowy rządu Jerzy Urban w wywiadzie dla amerykańskiej prasy zaprzeczył, jakoby kiedykolwiek miała ona miejsce. Dziś otwarte pozostaje pytanie,: co się stało z kilkunastoma tysiącami teczek operacyjnych homoseksualistów i lesbijek.

Więcej w miesięczniku Nasza Historia. Ponadto na stu stronach styczniowego wydania m.in.:

KRAKÓW i MAŁOPOLSKA
Józef Dietl – pogromca kołtuna. Przybliżamy wielkiego prezydenta Krakowa drugiej połowy XIX wieku, który walczył z brudem w mieście, chorobami mieszkańców i wielowiekowymi zabobonami.

Tajemnice Szczerbca. Rzecz o mieczu koronacyjnym polskich królów - bezcennym eksponacie ze Skarbca Koronnego na Wawelu. Wciąż nie wiadomo, kto go wykuł i co znaczą niektóre wyryte na nim symbole.

Okupanci w komitecie. Było ich kilkudziesięciu. Podstępem opanowali partyjną twierdzę w Krakowie. Milicja nie interweniowała, bo w styczniu 1990 r. „komuna straciła już zęby”. Dotarliśmy do bohaterów okupacji Komitetu Krakowskiego PZPR.

Afera w Grand Hotelu. Przypomina sensację ze stycznia 1932 r. Słynącej z urody i bujnego życia Marii Ciunkiewiczowej, podejrzewanej o szpiegostwo na rzecz bolszewickiej Rosji, z hotelowego pokoju w Krakowie skradziono wielką gotówkę, kilka futer i diamentową biżuterię.

Księga chamów. Lustracyjne dzieło szlachcica spod Krakowa. Dlaczego XVII-wieczny spis plebejuszy podających się za szlachciców wydano drukiem dopiero w czasach Gomułki?

Jak AK-owcy wystraszyli Hansa Franka. Przeprowadzony pod Niepołomicami zamach oddziału „Błyskawica” wymierzony był w niemiecki pociąg. Tak się złożyło, że jechał nim do Lwowa generalny gubernator.

Lato z piękną agentką. Historia unikatowego zdjęcia z 1950 roku, pochodzącego z krakowskiego archiwum Adama Macedońskiego. Na fotografii widać Blankę Kaczorowską, donosicielkę gestapo, która po wojnie przeszła na usługi komunistycznego wywiadu.

Szalony lot pod mostem. W styczniu 1930 r. Jan Sołtykowski trzykrotnie przeleciał awionetką pod przęsłem mostu Dębnickiego w Krakowie, tuż nad zamarzniętą powierzchnią Wisły. Jak młody pilot tłumaczył się ze swego wyczynu?

KRAJ i ŚWIAT
W oczekiwaniu na III wojnę światową. Nikt nie chciał tak mocno jak Polacy konfrontacji między Wschodem i Zachodem. Polska armia na Zachodzie starała się przez lata zachować gotowość bojową. W jaki sposób?

Irena i jej generał. Mogli być pierwszą parą odrodzonej Polski. Opisujemy płomienny romans generała Władysława Andersa z piękną aktorką.

Prawdziwy Hans Kloss. Było ich co najmniej trzech. Przedstawiamy sylwetki głęboko zakonspirowanych agentów, którzy mogli być inspiracją dla scenarzystów „Stawki większej niż życie”.

Klątwa rodu Frykowskich. To niezwykle barwna historia o ponurym zakończeniu. Przypominamy drogę Wojciecha Frykowskiego od nocnego życia Warszawy aż do śmierci z rąk Charlesa Mansona.

Sztyletnicy - Kedyw Powstania Styczniowego. W szeregach powstańców 1863 roku działała tajna struktura skrytobójców i zamachowców.

Kościół pod wezwaniem Bieruta. Historia ruchu księży-patriotów, za pomocą którego komuniści chcieli rozsadzić Kościół od środka.

Ofensywa w Ardenach. Zimowy kontratak niemieckich wojsk miał zatrzymać natarcie Aliantów na froncie zachodnim i odmienić losy II wojny światowej. Jakie szanse miały osłabione oddziały Wehrmachtu i SS, by w grudniu 1944 roku zatrzymać nieuchronne?

Stalin bierze pełnię władzy. Morderstwo Siergieja Kirowa, ważnego działacza bolszewickiego, w grudniu 1934 r., stało się dla Józefa Stalina pretekstem o gigantycznej czystki w partii i armii. Do 1939 r. do łagrów trafiło półtora miliona członków partii bolszewickiej, a Stalin zyskał nieograniczoną władzę w kraju.

Miłosny trójkąt III Rzeszy. Joseph Goebbels, jego żona oraz Adolf Hitler - tę trójkę łączyło coś więcej niż tylko wiara w narodowy socjalizm.

KULTURA POPULARNA
Polka, która rozkochała w sobie Hollywood. Historia pięknej, zdolnej i niepokornej Poli Negri, polskiej aktorki, która podbiła międzynarodowe kino nieme, a za sprawą głośnych romansów z Charlie Chaplinem i Rudolfem Valentino, stała się niekwestionowanym symbolem seksu.

Moda, sztuka, rozrywka - m.in. historia kultowego trencza Burberry, podwodnych fotografii Bruce’a Mozarta i nowojorskiego Flatironu - budynku w kształcie żelazka, jednego z pierwszych na świecie wieżowców o stalowej konstrukcji.

Stary technik i historia kalkulatora. Od starożytnego abakusa (prekursora liczydła) po komputerowe aplikacje liczące.

Kolekcjonerka wielkich nazwisk. Romanse Lou Andreas-Salomé - rosyjskiej arystokratki, która uwiodła m.in. Nietzschego i Freuda.

Kuchnia, a w niej o słodkościach w starym i nowym wydaniu. W roli głównej staropolskie wariacje na temat cukru i ciasto cukiniowe.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

x
xxl

generale wracam na dobra droge

m
mik

dawne nazewnictwo stało się dla środowisk lgbt uwłaczające.,transseksualisci to dawniej hermafrodyci(pół kobiety,pół męzczyzny)-kto używa tej nazwy?

m
mik

jakkomus dobrzesie żyło za kiszczaka,niech jedzie do rosji,tam nie tolerują gejów,co nie znaczy,że ja ich lubię.tylko to życie ,gdzie walczyło sie o każdy kawałek czegoś do życia...poniżające czasy.

M
Mirek

Starzy ludzie mówią, że to były dobre czasy. Trudno się z nimi nie zgodzić...

u
uśmiałem się

Nie żebym miał coś do homoseksualistów, nie bronię też redaktora, ale ta poprawność, której się domagasz jest dosyć groteskowa.
PS.
Zgodnie z Twoimi zasadami należałoby napisać Szanowny Autorze z dużych liter. Siemanko :)

b
b0910087t3564126713426

Szanowny autorze/autorzy. Ciężko określić jako, że nikt się pod artykułem się nie podpisał. Nie stosuje się określenie "przyznać się" jak chodzi o orientację. Przyznać można się do winy, do czegoś złego. Chodzi o zdanie "(...) Waldemar Zboralski, jeden z pierwszych działaczy gejowskich, który przyznawał się do swej orientacji seksualnej (...)". Waldemar Zaborski nie ukrywał swojej orientacji. Brzmi lepiej?

Droga redakcjo, pamiętaj że język jakiego używasz kreuje świat wokół.

Kolejny błąd: "(...) co się stało z kilkunastoma tysiącami teczek operacyjnych homoseksualistów i lesbijek. " Albo albo. Albo z teczkami homoseksualistów, albo z teczkami gejów i lesbijek. Błagam, zerkajcie na definicje pewnych słów zanim coś pójdzie w świat.

r
rem

Latach nie polowano na gejow tylko na homoseksualistow/pederastow.
Geje to sa teraz. W sumie to ciekawe, dlaczego nie uzywa sie obecnie zwyklych nazw?
Poprawnosc polityczna?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3