Nowiutkie wały w Broszkowicach, mające chronić okolice Oświęcimia przed powodziami, obrastają niebezpiecznymi roślinami. Zobaczcie ZDJĘCIA

Małgorzata Gleń
Małgorzata Gleń
Rdestowce ostrokończyste rosnące na wałach przeciwpowodziowych w Broszkowicach koło Oświęcimia. Pierwsze zdjęcie wykonane 25 lipca 2021, drugie w tym samym miejscu dwa tygodnie później
Rdestowce ostrokończyste rosnące na wałach przeciwpowodziowych w Broszkowicach koło Oświęcimia. Pierwsze zdjęcie wykonane 25 lipca 2021, drugie w tym samym miejscu dwa tygodnie później Małgorzata Gleń
Udostępnij:
Rdestowiec ostrokończysty, bo tak nazywa się roślina bujnie obrastająca zbocza wałów w Broszkowicach koło Oświęcimia, odgradzających zamieszkałe tereny gminy od Wisły, nie ma prawa tam być! Gdy nie zostanie szybko usunięta, jej korzenie mogą uszkadzać wały. Może też powodować inne problemy. Jak się znalazła na dopiero co rozbudowanych wałach? Jej kłącza zostały zawleczone z ziemią. Jak je usunąć? Możliwe, że trzeba będzie wymienić ziemię na wałach!

Wały przeciwpowodziowe, które nadbudowano i poszerzono, by chroniły Broszkowice koło Oświęcimia przed "wielką wodą" mogą wcale nie spełnić swojej roli. Obrastają bardzo niebezpieczną dla takich budowli hydrologicznych rośliną - rdestowcem ostrokończystym, która w ciągu jednego sezonu potrafi urosnąć na 2-3 metry wysokości i szerokości. Kłącza rośliny, "zawleczone" na wiślane wały już wybujały, mają około 40-50 cm wysokości, a ziemię nawieziono tu około miesiąca temu. Tej rośliny nie będzie łatwo się pozbyć.

Wały chroniące przed wodami Wisły nadbudowywane były przez ponad dwa lata. 31 sierpnia miało być zakończenie prac. "Wiecha" jest już wbita w ziemię.

- Rdestowiec ostrokończysty trzeba usunąć, by wały mogły spełniać swoją rolę w przyszłości - nie ma wątpliwości prof. dr hab. Mirosław Kasperczyk z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie. Rdestowiec nie dość, że szybko się rozrasta, to ma bardzo mocne i grube korzenie, rozrastające się równie szybko jak naziemna część rośliny. Do tego rdestowiec rozsiewa nasiona będące pokarmem np. dla myszy i nornic, a te - gdyby się tu zadomowiły, w ziemi kopałyby tunele i norki, które dodatkowo obniżałyby bezpieczeństwo wałów.

Jak podkreśla prof. Kasperczyk, wały można obsadzać tylko trawą i to takimi gatunkami, które rosną nisko. - By wystarczyło ich koszenie raz lub dwa razy w roku. Pierwszy raz trzeba kosić przed zakwitnięciem, by nie wysiewały nasion, czyli w maju - tłumaczy.

W maju rdestowiec, który co roku odrasta od korzenia, może mieć już pod dwa metry wysokości.

Na razie rośliny to młode okazy, ale nie da się ich usunąć opryskami, bo wyrastają z kłączy przykrytych ziemią. Możliwe, że trzeba będzie wymienić ziemię.

- A tak się cieszyliśmy, że mamy już gotowe wały. Czy na tej budowie nie było inżyniera. Przecież powinien zauważyć, co w tej ziemi zawlekli - denerwuje się Jan Wawro, który mieszka ok. 2 km od wału i którego dom w przeszłości zalewały wody Wisły i Soły.

Nasi dziennikarze na nowiutkich wałach byli w ostatnim czasie dwa razy. 25 lipca 2021 już te roślinki wydawały nam się "podejrzane", ale dopiero, co kiełkowały, miały po kilka centymetrów. Były na sporym terenie, od drogi wojewódzkiej 993 w okolicy mostu Benedykta XVI do linii kolejowej Oświęcim - Chrzanów i w stronę Wisły. Dwa tygodnie później, 8 lipca 2021 rośliny miały już po 30 - 50 cm wysokości. Już nie było wątpliwości, że to rdestowiec ostrokończysty. Jest po obu stronach ścieżki na wałach wysypanej kamieniem, na zboczach wału i u jego podnóża.

- Jest to bardzo ekspansywna roślina, w Polsce rozrastająca się w jednym sezonie do 2-3 metrów wysokości i kilkumetrowej szerokości. Jest bardzo trudna do usunięcia - podkreśla prof. dr hab. Mirosław Kasperczyk z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie.

Za hodowlę rdestowca kończystego nawet więzienie

Rdestowiec ostrokończysty uznawany jest w Polsce za gatunek inwazyjny, groźny dla rodzimej przyrody. Jego wprowadzanie do środowiska lub przemieszczanie w środowisku przyrodniczym jest zabronione przez ustawę o ochronie przyrody z 2004 roku.

Import, posiadanie, prowadzenie hodowli, rozmnażanie i sprzedaż rośliny wymagają specjalnego pozwolenia Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. Nieprzestrzeganie tych ograniczeń jest wykroczeniem podlegającym karze aresztu lub grzywny pieniężnej.

W tym wypadku "przemieszczono" roślinę razem z ziemią, prawdopodobnie znad brzegów Wisły. Wielkie okazy rdestowca obecnie rosną pod filarami mostu Benedykta XVI. W tej okolicy też prowadzono prace ziemne i stąd prawdopodobnie pobrano ziemię na wały.

Tym sposobem "zasadzone" rdestowce jeszcze są słabo ukorzenione. Wystarczy pociągnąć za roślinkę, by wyszła z ziemi. Widać, że kiełkuje z fragmentów kłączy o grubości kilku centymetrów. Ma już swoje, na razie niewielkie, korzonki. Obecnie ma świetne warunki do rozwoju. Jest obficie podlewana.

Rdestowce z wałów w Broszkowicach trzeba szybko usunąć

Profesor Kasperczyk zaznacza, że rdestowce trzeba szybko z wałów usunąć. - Inaczej będą osłabiać wały - mówi naukowiec.

Co mogą powodować? Przede wszystkim ich rozrastające się kłącza mogą rozsadzać wały od środka. Te rośliny rozmnażają się też przez nasiona. Gdy zakwitną i wysieją, z kilku tysięcy sztuk, których jest tam szacunkowo obecnie, będzie kilka o wiele więcej. Co więcej, nasiona smakują myszom i nornicom. Pod wybujałymi rdestowcami będą mieć dobre warunki do żerowania i życia. Ich norki też będą osłabiać tę hydrologiczną budowlę. Ale to nie wszystko. W razie "wielkiej wody" na kilkumetrowych krewach będą zatrzymywać się konary, śmieci i inne rzeczy zabrane nurtem. I to też może niszczyć wały.

***
Jak zaznacza prof. Mirosław Kasperczyk na wały można obsadzać tylko trawą i to takimi gatunkami, które rosną nisko, by wystarczyło ich koszenie raz lub dwa razy w roku. Pierwszy raz trzeba kosić przed zakwitnięciem, by nie wysiewały nasion, czyli w maju.

W maju rdestowiec, który co roku odrasta od korzenia, może mieć już pod dwa metry wysokości.

W ciągu dwóch ostatnich lat (wiosna 2019 - sierpień 2021) wały przeciwpowodziowe w Broszkowicach zostały podwyższone i poszerzone. Było to jedno z zadań realizowanych w północno-zachodniej części gminy Oświęcim przez Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie. Objęło odcinek 750 metrów wzdłuż Wisły i prawie 450 wzdłuż Soły. Inwestycja kosztowała przeszło 6 mln 950 tys. zł. oficjalnie ma zostać zakończona 31 sierpnia.

Nasi dziennikarze poinformowali Wody Polskie o roślinach obrastających wały. Na razie nie wiadomo, jakie kroki podejmą, by je usunąć.

***

Zobaczcie, jak wyglądają rdestowce rosnące na wałach w pobliżu Oświęcimia:

FLESZ - Piękne, popularne i... trujące! Uważaj na te rośliny

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie