Nowy Sącz: rośnie desperacja kupców z Sandecji

Sławomir Wrona
Zdesperowani kupcy z radnym Grzegorzem Doboszem pikietowali przez kilkadziesiąt minut wejście do galerii Sandecja
Zdesperowani kupcy z radnym Grzegorzem Doboszem pikietowali przez kilkadziesiąt minut wejście do galerii Sandecja Sławomir Wrona
Około 20 kupców zorganizowało w poniedziałek wiec przed wejściem do galerii handlowej Sandecja. Wcześniej szyby swoich sklepów okleili plakatami protestacyjnymi.

Desperacka akcja to - według uczestników - odpowiedź na brak reakcji właściciela galerii (DK Development) na ich prośbę o obniżki czynszu.

- Zamiast rozmawiać z nami i wspólnie szukać rozwiązania, straszy się nas rozwiązaniem umów i próbuje podzielić - żalą się kupcy, zastrzegając nazwiska.

W sobotę nieformalny lider protestujących - Krzysztof Lach otrzymał natychmiastowe wypowiedzenie umów najmu dwóch lokali w galerii. Zarzucono mu, że przekazując informacje do mediów działa na szkodę wynajmującego. Umowy najmu w galerii Sandecja są tak skonstruowane, że przez najbliższych 9 lat Lach musi płacić czynsz za lokal w formie odszkodowania.

- To jest gangsterski kapitalizm - ocenia sądecki radny Grzegorz Dobosz, który wsparł kupców, uczestnicząc we wczorajszym proteście. Namawiał przy tym handlowców, by nie dali się podzielić, zawiązali stowarzyszenie i wspólnie walczyli o swoją przyszłość. Zadeklarował również, że zapewni im darmową pomoc prawną.

- Czy musi dojść do tragedii, żeby właściciel zaczął rozmawiać? - pytał Dobosz, powołując się na przykład z innego miasta, gdzie w podobnej sytuacji zdesperowany handlowiec powiesił się w wynajmowanym lokalu.

Protest cały czas obserwowała ochrona, nie pojawił się nikt z zarządzających galerią.
- Ubolewam nad sytuacją kupców. Ale to dorośli ludzie, wiedzieli, na co się decydują - ocenił akcję prezydent miasta Ryszard Nowak.

Właściciel galerii chce rozmawiać

W poniedziałek w imieniu właściciela galerii skontaktował się z naszą redakcją Sebastian Włodarski, rzecznik zarządzającej spółki Euro Mall.

- Cały czas prowadzimy indywidualne rozmowy z najemcami i liczyliśmy, że do protestu nie dojdzie - stwierdził Włodarski. - Nadal deklarujemy dobrą wolę szukania rozwiązania tego problemu, ale żądań obniżenia czynszu o pięćdziesiąt procent, czego chcą kupcy, nie możemy spełnić. W tej sprawie pomija się fakt, że właściciel galerii związany jest także umowami bankowymi dotyczącymi kredytowania budowy Sandecji.

Dopłaty do cen energii

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Paweł
Dziwi mnie reakcja kupców. Przecież są przedsiębiorstwami, z założenia powinni wiedzieć jakie umowy podpisują. Zgodzili się na takie warunki, nikt ich do niczego nie przymuszał. Prowadzenia biznesu opiera się na ryzyku, a oni najwyraźniej popełnili błąd i źle go skalkulowali. A pretensje mogą mieć tylko do siebie...
T
TP
A jednak jest ktoś z RM komu zależy na kupcach - brawo, oni potrzebują pomocy i należy im to zagwarantować. Najlepiej jakiegoś super prawnika.
Kto chce pomóc niech się zgłasza /tym z pis-u dziękujemy/.
Jak będzie potrzeba to my mieszkańcy także przyjdziemy was popierać /podajcie termin akcji/.
W
Wojak
Nie mogę w to uwierzyć , Pan Pułkownik Dobosz w cywilu , popiera protest?A czy zapoznał sie z treścią zawartą w umowie pomiędzy stronami ?
Dodaj ogłoszenie