Nowy Sącz. Schronisko dla psów będzie nad Dunajcem? Miasto szuka miejsca dla bezdomnych zwierząt

Katarzyna Gajdosz-Krzak
Katarzyna Gajdosz-Krzak
Beata Zygadło: Nie skaczę z radości. Zrobię to, jak budowa schroniska stanie się faktem
Beata Zygadło: Nie skaczę z radości. Zrobię to, jak budowa schroniska stanie się faktem Katarzyna Gajdosz-Krzak
W planowanym budżecie miasta znalazło się 1,3 mln zł na budowę azylu dla bezdomnych zwierząt

Schronisko, które może dać azyl około 120 bezdomnym zwierzętom, ma powstać w Nowym Sączu. Miłośnicy psów starali się o przytulisko dla czworonogów od przeszło dwudziestu lat. Prezydent Nowego Sącza Ryszard Nowak zadeklarował budowę dopiero, gdy na jego biurko wpłynęło 5,5 tysiąca podpisów sądeczan w tej sprawie. W planowanym budżecie miasta na 2018 rok znalazło się 1,3 mln zł na inwestycję.

Umiarkowany optymizm

- Uśmiecham się, ale nie skaczę z radości. To zrobię dopiero, gdy budowa schroniska dla psów stanie się faktem - mówi sądeczanka Beata Zygadło, na co dzień pracownica sklepu.

To ona zainicjowała przeszło rok temu akcję zbierania podpisów pod petycją do prezydenta Nowego Sącza o budowę schroniska dla psów. Kiedy na liście podpisanych było 400 osób, rzecznik prasowy Ryszarda Nowaka poinformował, że prezydent nie ma w planach budowy takiego obiektu. Taka sama odpowiedź padła, gdy liczba podpisów wzrosła do dwóch tysięcy. Prezydent dał się przekonać, że schronisko w Nowym Sączu jest potrzebne, gdy pod petycją podpisało się 5,5 tysiąca mieszkańców. Jego budowę zadeklarował w 2018 r.

- Dlaczego dopiero w przyszłym roku? - pytał wówczas Józef Hojnor, radny PO, zwracając uwagę, że to będzie rok wyborczy. - Trudno zignorować głos pięciu tysięcy osób - mówił.

Zdaniem Józefa Hojnora, miasto powinno się zastanowić, czy nie warto podjąć współpracy z Chełmcem i powrócić do koncepcji sprzed blisko czterech lat. Bernard Stawiarski, wójt Chełmca, chciał wówczas wybudować schronisko dla zwierząt z całego powiatu. Nowy Sącz jednak odmówił udziału w realizacji inwestycji. Ostatecznie Chełmiec postawił mniejszy azyl w Wielogłowach, przy oczyszczalni ścieków.

Nowy Sącz natomiast do tej pory bezdomne zwierzęta z terenu miasta odsyła do schroniska w Nowym Targu, z którym ma podpisaną umowę. Dzienne utrzymanie jednego psa wynosi tam 6,03 zł brutto.

- Schronisko w Wielogłowach kosztowało gminę Chełmiec 47 tysięcy złotych. Mamy jedenaście klatek, które mogą pomieścić około 30 psów i możliwość dokupowania kolejnych kojców, jeśli zajdzie taka potrzeba - wylicza Bernard Stawiarski, wójt Chełmca, zastanawiając się, czy naprawdę trzeba wydawać miliony na tego typu inwestycję.

Skuteczna adopcja

Podkreśla, że najważniejsza w funkcjonowaniu schroniska jest sprawnie prowadzona akcja adopcyjna zwierząt.

- Chyba się nie zdarzyło, żeby schronisko było przepełnione. Przebywa w nim średnio dziesięć psów, dla których szybko znajduje się dom - mówi wójt Chełmca.

To właśnie możliwość prowadzenia adopcji zwierząt i edukowania społeczeństwa skłoniło Beatę Zygadło do podjęcia działań zmierzających do budowy schroniska w Nowym Sączu.

- Dobrze, że są takie miejsca w gminach, ale w mieście powinno stanąć schronisko z prawdziwego zdarzenia. Teraz cały ciężar pomocy bezdomnym zwierzętom spoczywa na barkach stowarzyszeń takich jak „Mam Głos”, a przecież to one powinny być podporą dla pracy miasta, a nie odwrotnie - mówi Beata Zygadło.

Wolontariusze Stowarzyszenia „Mam Głos” w Nowym Sączu opiekują się w tym momencie 20 psami, próbując znaleźć im dom, by nie musiały trafić do schroniska w Nowym Targu.

Daleko od domów

Mirosław Trzupek, dyrektor Wydziału Architektury i Budownictwa Urzędu Miasta w Nowym Sączu, informuje, że jest już gotowa wstępna koncepcja schroniska. Zgodnie z nią obiekt będzie w stanie pomieścić 120 bezdomnych zwierząt. Władze chcą zabezpieczyć w budżecie miasta na ten cel 1,3 miliona złotych.

- Ta liczba miejsc dla zwierząt w zupełności zaspokaja potrzeby miasta, a nawet stanowi pewien naddatek - mówi Mirosław Trzupek, dodając, że planowany obiekt, jeśli będzie taka potrzeba, pomieści znacznie więcej psów.

- To kwestia dostawienia dodatkowych kojców - przekonuje dyrektor.

Na razie nie potrafi powiedzieć, gdzie schronisko powstanie. Zgodnie z przepisami, nie może być usytuowane bliżej niż 150 m od domów. Władze miasta rozważają kilka lokalizacji. Pod uwagę brane są m.in. tereny Dunajca, w stronę Biegonic, czy wysypiska śmieci na os. Zabełcze.

Krowoderska.pl - Krowoderska.pl - Pozwolenie na budowę - odc. 4

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
lemur

A co ? jak budować to z rozmachem "80 baniek sandecja" przecierz to publiczne pieniądze nie prywatne prezydenta . 1.3 mln to grosze .

Dodaj ogłoszenie