Oczko wodne z liliami może mieć każdy z nas!

Halina Gajda
fot. Halina Gajda
Lilie to nie tylko ozdoba ogrodu. Jest to także roślina lecznicza, a dawniej także barwierska. W wielu krajach gatunek z powodu zagrożenia naturalnych stanowisk objęty został ochroną prawną, w tym także chroniony jest w Polsce.

Niepotrzebny ani ogromny nakład pracy ani gigantyczne pieniądze, by cieszyć się oczkiem wodnym pełnym lilii, ewentualnie wzorem Tolibowskiego zbierać brodząc po pas w wodzie. Roman Oleszkowicz, gorliczanin, ogrodnik z wieloletnim doświadczeniem doskonale o tym wie. - Najcięższa praca to wykopanie owego oczka. Nie musi być duże, bo są takie gatunki lilii, które muszą być zanurzone najwyżej na głębokość trzydziestu centymetrów - tłumaczy fachowo. Warto, bo lilie to prawdziwe perełki, różnią się nie tylko kolorami, ale i wielkością. Najmniejsze mogą mieć kwiaty o średnicy 3-5 centymetrów, największe okazy - nawet do trzydziestu. By lilie trzymały się podłoża, trzeba zrobić kopce z ziemi, po czym zabezpieczyć je na przykład kamieniami.- Najlepszy na kopce jest ił cegielniany wymieszany z przegniłym krowieńcem - wyjaśnia dalej. - Krowieniec to taka nasza, prywatna nazwa obornika - śmieje się.

Pierwsze sadzonki trzeba kupić, ale kolejne można już "zrobić" samemu. - Każda lilia ma oczka na tak zwanych karbach. Wystarczy tak poprzecinać, żeby każda część miała swoje oczko. Miejsce po cięciu najlepiej mocno zatrzeć sproszkowanym węglem drzewnym - instruuje. Lilie będą nas zachwycać od czerwca do września. To czas, gdy kwitną najpiękniej, choć są gatunki, które zaczynają kwitnienie już w maju, a kończą w październiku. Aby przedłużyć ten proces, należy usuwać przekwitłe kwiaty. Kwiaty wszystkich odmian zamykają się na noc. Nie tylko kwiaty są ozdobą, ale także liście - mogą być nakrapiane. Młody liść jest zazwyczaj czerwony lub bordowy i poskręcany. Po pewnym czasie zielenieje i się prostuje. - Gdy zaczynamy przygodę ze stawem i liliami, warto na początek zainwestować w gotowe sadzonki. Owszem, można skorzystać z nasion, ale to kłopotliwe i nie zawsze daje efekt, jakiego oczekujemy - przekonuje pan Roman. - Potem, jak już mamy sadzonki, można samemu bez trudu je rozmnażać - dodaje.

Lilie wodne nazywane są też boginiami wód. Odmiany uprawne lilii wodnych dzielą się na tropikalne i zimo- trwałe. Tropikalne - o kwiatach fioletowych, niebieskich lub purpurowych, są zbyt wrażliwe na mróz, by przetrwać zimę w naszych warunkach. Bez problemu przezimują natomiast odmiany o kwiatach koloru białego, żółtego, różowego, pomarańczowego i czerwonego. Lilie znane są na całym świecie. W stanie dzikim występują niemal w całej Europie aż po Ural i dalej do okolic Czelabińska, na Kaukazie, na Bliskim Wschodzie po Izrael na południu i Iran oraz Kaszmir.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie