Ohydztwa, które kazali nam jeść w dzieciństwie. Pamiętacie?

red.Zaktualizowano 
Każdy z nas czuł ulgę, kiedy mama mówiła: "mięsko zjedz, ziemniaczki zostaw". Problem zaczynał się jednak wtedy, kiedy tym "mięskiem" były... smażona mortadela albo wątróbka z cebulką. Takich żywieniowych koszmarów w naszym dzieciństwie było znacznie więcej. Zapraszamy was w podróż do przeszłości, dzięki której na pewno docenicie to, co obecnie macie w lodówce!

Zupa owocowa, rozpaćkany szpinak, rozgotowana marchew z groszkiem albo... gorzka brukselka. To nasze typy do kandydatów najgorszych ohydztw, jakie kazano nam jeść w dzieciństwie. Jednak na tym lista się nie kończy.

Koniecznie kliknijcie w "zobacz galerię" i przekonajcie się, które potrawy i napoje zasłużyły na ten niechlubny tytuł:

WIDEO: Magnes. Kultura Gazura

Zobacz także:

Instagram kontra rzeczywistość. Tak oszukują nas internetowe...

Czytaj także

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 59

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

gazeta krakowska - /specjalnie z małych liter/ i jej orły z kej ef si - mak donalda i tego typu kupy.Jedyne co mam teraz dobrego w lodówce,to Temperatura.Jaki trzeba mieć zryty beret żeby takie herezje wypisywać.Jedzenie kiedyś było fe.Za to teraz jest bez F-bo zostaje samo E.Czy autor jadł kiedyś prawdziwy chleb?-nie sądzę.Wątróbka księciuniowi nie smakuje-za to teraz psa zmielonego z budą wpier...a z bułką pompowaną i jest szczęśliwy.Nie mam pojęcia czy autorowi,za to zapłacili,czy sam od siebie jest tak jebnię.y.Idę zjeść pyszną i smaczną E- bułkę z biedry,bo za godzinę będzie to już gównobułka.

K
Klaudia

Jedyne z czym mogę się zgodzić to salceson. Nigdy nie lubiłam. Ale... Zupa owocowa? Marchewka z groszkiem? Ciepłe mleko prostu od krowy? Przecież to same pyszności! Może nie pamiętam komuny, urodziłam się w latach 90tych,ale te rzeczy wspominam naprawdę dobrze.

100

Stary, co ty bredzisz! Teraz, to co leży w lodówce to nie jest jedzenie tylko trucizna. Smacznego życzę

l
lool
2019-08-13T16:25:01 02:00, Gość:

Pamiętam jak rodzice kazali mi jeść wątróbkę, fuu ohyda.. Teraz jej nie tkne. Co do picia to zwykle rozrabiali mi cisowiankę z sokiem malinowym, lubiłam ten smak.

Cisowiankę!?! hahahaha... dziecko to nie o tych czasach jest artykuł. Za komuny był syfon (potem szczyt mody w każdym domu - na naboje) ewntualnie woda stołowa. A co do artykułu - współczuję jego autorowi i dziwię się wydacy, że dopuszcza taki gniot do wydania. Właśnie to jedzenie było dobre i zdrowe, a nie te go..a które mamy w lodówkach i w garmażerkach czy fast foodach.

W jednym rozwój techniki zaszkodził ludzkości - w przemyśle spożywczym.

Już nie wrócą nienafaszerowane chemią, antybiotykami i wszelkim syfem E-coś tam produkty i wyroby. Jesteś czym co jesz.

Wszystko to co krytykuje autor powitałbym z radością na stole i każdemu życzyłbym takiego jedzenia.

Ale widać dla autora nie ma jak McDonalds....

T
Tez mi czasem odbierała:p

Sranie pierdzenie...

Mortadela w panierce czy wątróbka z cebulką to było coś dobrego;)

Tobie mama pewnie chleb ze skórki odbierała i jabłka pewnie też:D

d
didek

Autor tekstu chyba chowany na czipsach i McDonald's...

G
Gość
2019-08-22T07:01:18 02:00, dziecko z PRL-u:

ROBOTNIK zarabial za komuny marnie i musial placic za mieszkanie komunalne w pozydowskiej kamienicy z kranem na klatce schodowej i wychodkiem w oficynie na balkonie. Za mieszkanie nie placil chlop na wsi bo mial swoj dom.

U nas w miescie to tak dobrze bylo z wyzywieniem ; Na sniadanie kawa zbozowa z cukrem bez mleka (kawa uzywana do 3-ciego parzenia) chleb z margaryna mleczna albo z marmolada z bloku, NIGDY RAZEM !!. Drugiego sniadania do szkoly - nie bylo. Wracaj zaraz ze szkoly jak jestes glodny. O tak sie slyszalo. Na obiad w pierwszym dniu zupa ziemniaczana, w drugim dniu byla kartoflanka, a na trzeci dzien kompot ze ziemniakow. W czwartym dniu byla juz zupa ziemniaczana z powrotem bo juz jej dawno nie bylo. Na drugie danie bywalo :grysik z cynamonem, kukurydzianka, ziemniaki i mizeria, kopytka, kluski z chudym twarogiem, nalesniki z marmolada, lazanki z kapusta i tak co dzien na zmiane, a raz w tygodniu wyzerka !! KOTLET MIELONY. Na kolacje kawa zbozowa (do 3 parzen) z mlekiem , a wiec bez cukru i chleb jak my to nazywalismy z kielbasa. Pieklo sie kromke chleba na blasze i jak juz byla szorstka bralo sie zabek czosnku i pocieralo na wierzchu tak zeby pachnialo i posypywalo sola. Brat stal obok i pilnowal zeby i jemu tez ten zabek czosnku wystarczyl. TYLKO JEDNA KROMKA, bo bochenek chleba musi starczyc dla wszystkich i jeszcze musi byc na sniadanie.O takie bylo moje zycie w KOMUNIZMIE !!!! Ja smaku masla to wcale nie znalem !! Jakas pomoc z Unry? Puste pudelka po paczkach z napisem "Dar narodu Amerykanskiego dla narodu Polskiego" - NIE DLA HANDLU LUB WYMIANY to widzialem tylko na smietniku za Kasynem Milicyjnym na Kraszewskiego !!

Chlop na wsi mial gospodarstwo z ktorego zbieral plony i dzieci chlopskie jadly RARYTASY jak mleko, sery, jajka, kury, kielbasy swojskie, owoce ze swoich sadow i plody z pol, ktorych zadne dziecko w miescie nawet nie widzialo. Cebula czy jablka nie rosna na betonie, a z kranu w miescie to najwyzej mozna sie bylo napic chlorowanej wody, a nie mleka. We wtorek i piatek okolo poludnia szlo sie na rynek i z kupy odpadow w rogu na rynku gdzie baby wyrzucaly stare i niesprzedane produkty wybieralo sie jeszcze zdatne do jedzenia nadgnite jablka, marchewki i inne owoce i jarzyny. Okroilo sie to co zepsute a reszte sie jadlo ze smakiem. O takie bylo nasze dziecinstwo za czasow Bierutowo-Gomulkowskich w miescie.

Dobrze pamietam swoje dziecinstwo i bede jeszcze dlugo to pamietal.

Cos takiego jak alkohol u nas w domu NIE ISTNIALO !

Cos tu sie niektorym w glowach pomieszalo.

Na wsi jadano rarytasy? Jesteś skończonym... szkoda na ciebie strzępić palców. Już sposób w jaki piszesz pokazuje, z kim mamy do czynienia.

G
Gość
2019-08-21T22:14:16 02:00, Pyszności z młodości:

Jadłem to wszystko i nie uważam nic z tego za coś złego. Same zdrowe i pyszne rzeczy. Jak czyjaś matka nie potrafi gotować to i cukier będzie gorzki. Pozdrawiam, rocznik 80.

Zgadzam się.

d
dziecko z PRL-u

ROBOTNIK zarabial za komuny marnie i musial placic za mieszkanie komunalne w pozydowskiej kamienicy z kranem na klatce schodowej i wychodkiem w oficynie na balkonie. Za mieszkanie nie placil chlop na wsi bo mial swoj dom.

U nas w miescie to tak dobrze bylo z wyzywieniem ; Na sniadanie kawa zbozowa z cukrem bez mleka (kawa uzywana do 3-ciego parzenia) chleb z margaryna mleczna albo z marmolada z bloku, NIGDY RAZEM !!. Drugiego sniadania do szkoly - nie bylo. Wracaj zaraz ze szkoly jak jestes glodny. O tak sie slyszalo. Na obiad w pierwszym dniu zupa ziemniaczana, w drugim dniu byla kartoflanka, a na trzeci dzien kompot ze ziemniakow. W czwartym dniu byla juz zupa ziemniaczana z powrotem bo juz jej dawno nie bylo. Na drugie danie bywalo :grysik z cynamonem, kukurydzianka, ziemniaki i mizeria, kopytka, kluski z chudym twarogiem, nalesniki z marmolada, lazanki z kapusta i tak co dzien na zmiane, a raz w tygodniu wyzerka !! KOTLET MIELONY. Na kolacje kawa zbozowa (do 3 parzen) z mlekiem , a wiec bez cukru i chleb jak my to nazywalismy z kielbasa. Pieklo sie kromke chleba na blasze i jak juz byla szorstka bralo sie zabek czosnku i pocieralo na wierzchu tak zeby pachnialo i posypywalo sola. Brat stal obok i pilnowal zeby i jemu tez ten zabek czosnku wystarczyl. TYLKO JEDNA KROMKA, bo bochenek chleba musi starczyc dla wszystkich i jeszcze musi byc na sniadanie.O takie bylo moje zycie w KOMUNIZMIE !!!! Ja smaku masla to wcale nie znalem !! Jakas pomoc z Unry? Puste pudelka po paczkach z napisem "Dar narodu Amerykanskiego dla narodu Polskiego" - NIE DLA HANDLU LUB WYMIANY to widzialem tylko na smietniku za Kasynem Milicyjnym na Kraszewskiego !!

Chlop na wsi mial gospodarstwo z ktorego zbieral plony i dzieci chlopskie jadly RARYTASY jak mleko, sery, jajka, kury, kielbasy swojskie, owoce ze swoich sadow i plody z pol, ktorych zadne dziecko w miescie nawet nie widzialo. Cebula czy jablka nie rosna na betonie, a z kranu w miescie to najwyzej mozna sie bylo napic chlorowanej wody, a nie mleka. We wtorek i piatek okolo poludnia szlo sie na rynek i z kupy odpadow w rogu na rynku gdzie baby wyrzucaly stare i niesprzedane produkty wybieralo sie jeszcze zdatne do jedzenia nadgnite jablka, marchewki i inne owoce i jarzyny. Okroilo sie to co zepsute a reszte sie jadlo ze smakiem. O takie bylo nasze dziecinstwo za czasow Bierutowo-Gomulkowskich w miescie.

Dobrze pamietam swoje dziecinstwo i bede jeszcze dlugo to pamietal.

Cos takiego jak alkohol u nas w domu NIE ISTNIALO !

Cos tu sie niektorym w glowach pomieszalo.

g
gosc

Ja nierozumie tego artykulu??? za moich czasow lat dziecinstwa i dalej jadlo sie wspaniale!!! nawet w satnie wojennym!! na obozach koloniach w akademikach bylo swietne zarcie,prawdziwy chleb maslo i dluuugo pisac!!! co ten pismak chce tu udowodnic!!! teraz to mamy syfiaste zarcie,trucizny od lidla chemiczny chleb doslownie wszystko!!! zwolnic pismaka z pracy za takie brednie!!!!!!!!! przedewszystkim nie bylo chorych grubychi glodnych dzieci!!! chetnie bym zjadl szkolne jedzenie ze stolowek!! bylo swietne!!!!

P
Pyszności z młodości

Jadłem to wszystko i nie uważam nic z tego za coś złego. Same zdrowe i pyszne rzeczy. Jak czyjaś matka nie potrafi gotować to i cukier będzie gorzki. Pozdrawiam, rocznik 80.

A
Albin

Dzieci w Somalii tego nie maja...

Artykuł dramat porażka redakrora...

G
Gość

Hyba mama autora artykułu nie umiała gotować skoro ma obrzydzenie do rzeczy i potraw które opisuje

Fakt że parę jest rzeczy ktore się nie miło kojarzą ale to garstka

m
maxx

Smak wspaniałych potraw gotowanych przez moja mame pozostanie najlepszym

G
Gość

Ja jadłem takie rzeczy i nie uważam że mnie ktoś katował takie były czasy i powiem tyle kiedy jadłem takie posiłki jakoś nie mialem alergii czy uczulenia na żadne produkty od kiedy przyszedł "dobrobyt" i cała chemia w gotowych posiłkach i przysłanych przynajmniej kilka razy warzywach i owocach wiem co to leki co to uczulenie

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3