Oświęcim: ruszyły wakacyjne kontrole autobusów

Joanna Mielczarska
Policjanci z drogówki drobiazgowo skontrolowali stan techniczny pojazdu
Policjanci z drogówki drobiazgowo skontrolowali stan techniczny pojazdu Joanna Mielczarska
Rozpoczął się sezon wakacyjny. Wyjazdy na kolonie, wycieczki i obozy. Równocześnie rusza akcja policji, która polega na kontrolowaniu autokarów pod względem ich sprawności. Wszystko po to, aby nasze pociechy dotarły do górskich i nadmorskich kurortów całe i zdrowe.

W całym powiecie oświęcimskich takich akcji rocznie przeprowadza się ponad 300. Reporterzy "Gazety Krakowskiej" postanowili się przyjrzeć pracy drogówki. Wczoraj o godzinie 7 rano na oświęcimskich plantach wspólnie z policją badaliśmy autokar, który wiózł około 100 dzieci nad morze.

Dwóch policjantów sprawdziło działanie świateł pozycyjnych i mijania. Badali stan tarczy hamulcowych oraz sprawność tachografu. Otworzyli też maskę, aby ocenić czy poziom płynów jest prawidłowy.
- Wszystko jest w porządku - uspokoili rodziców policjanci.

Drogówka przyjrzała się także obu kierowcom. Zostali poddani badaniu alkomatem, zbadano też czy mają odpowiednie uprawnienia do prowadzenia autobusów na tak długich trasach. Kierowcy też byli bez zarzutu. Nie zawsze jednak jest tak dobrze.

W ubiegłym roku w ośmiu przypadkach stwierdzono poważne zaniedbania. Kontrole wykazały również niebezpieczne usterki pojazdów. - Nawet w przypadku stwierdzenia drobnej usterki, pojazd może nie zostać dopuszczony do ruchu - mówi Arkadiusz Śniadek, naczelnik wydziału ruchu drogowego Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.

Jeżeli usterki nie da się usunąć na miejscu, policja zabiera dowód rejestracyjny pojazdu i zaleca ponowne badanie techniczne. - Jeżeli zaistnieje taka sytuacja, organizator wczasów lub wycieczki zobowiązany jest do zapewnienia autokaru zastępczego - dodaje naczelni Śniadek.

Rodzice dzieci, które wczoraj wyjechały nad morze, potwierdzają, że dzięki kontroli pojazdu przez policję, czują się bezpieczniej. - Musimy mieć pewność komu powierzamy nasze dzieci - mówi Agnieszka Kołasa, matka jednej z dziewczynek. - Wysyłam swoje dziecko na kolonie od pięciu lat. To za każdym razem duży stres, dlatego zawsze zgłaszamy taki wyjazd policji - dodaje pani Agnieszka. Wystarczy jeden telefon do wydziału ruchu drogowego (33 847 52 80).

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie