Oskarżeni byli gośćmi imprezy urodzinowej 19-latki w tym lokalu. Wtedy też do pracowników ochrony klubu przyszli ich dwaj znajomi, też pracownicy ochrony, którzy w ten dzień tam nie pracowali.
W czasie imprezy oskarżony 25-letni Łukasz K. podszedł do jednego ze znajomych pracowników ochrony, pytał, "czy ma jakiś problem", bo jeden miał się naśmiewać ze sposobu chodzenia Łukasza K.
Później 25-latek widział pokrzywdzonego, jak rozmawiał, a następnie całował się z jedną z zaproszonych na urodziny dziewczyn. To także było powodem późniejszego zatargu. W czasie zamykania lokalu po raz kolejny doszło do słownej kłótni między znajomymi pracowników ochrony a grupą oskarżonych mężczyzn.
Wtedy Łukasz K. wyciągnął składany nóż, po czym schował go pod kurtkę. Wspólnie z Pawłem S. krzyczeli do pokrzywdzonych "Potniemy was….", a 25-latek pozorował na nich atak. Jeden z pracowników ochrony zwrócił mu uwagę, żeby się uspokoił, na co Łukasz K. krzyknął w kierunku jego znajomych, że ma szczęście, "że jest tyle kamer, bo byłby już pocięty".
W pewnym momencie grupa agresywnych mężczyzn wpadła do bramy lokalu. Z ich strony w kierunku ochroniarzy i ich znajomych padały okrzyki "rozj… was wszystkich". Wtedy też wyciągnęli maczety, a Łukasz K. nóż. Najpierw chciał tym nożem zaatakować jednego z pokrzywdzonych, który jednak był szybszy i zdołał się obronić, wtedy 25-latek podbiegł do innego z mężczyzn i zadał mu cios nożem w brzuch. Chwilę potem, widząc, że napadnięty się przewrócił, Łukasz K. uciekł z miejsca zajścia i po drodze odrzucił od siebie nóż. Ofiara zmarła wskutek wykrwawienia. Dwaj inni zaatakowani maczetami mieli rany rąbane nadgarstka, obrażenia nosa i twarzy.
Dwaj oskarżeni, w tym Łukasz K., byli poszukiwani, zostali zatrzymani po kilku miesiącach czynności operacyjnych policji.
Wszyscy oskarżeni w toku prowadzonego śledztwa przyznali się do winy. Czterej mężczyzni dobrowolnie chcą się poddać karze od roku pozbawienia wolności do dwóch lat więzienia z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres od trzech do pięciu lat oraz karze grzywny i zapłacenia nawiązki dla pokrzywdzonego.
Także główny oskarżony Łukasz K. wyraził wolę poddania się karze. Grozi mu do lat 10 pozbawienia wolności.
Wybierz najlepsze zdjęcie naszych fotoreporterów 2012 roku [GALERIA]
Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!
"Gazeta Krakowska" na Twitterze i Google+