Prezydent: ciszej nad tym obywatelstwem

Krzysztof Sakowski
Prezydent Lech Kaczyński jednym listem zakończył trwającą pod Wawelem kilka tygodni awanturę o przyznanie mu honorowego obywatelstwa Krakowa. - Ze względu na zaistniałą wokół tego wydarzenia atmosferę czuję się w obowiązku prosić państwa w tej chwili o zaniechanie tej procedury - napisał w liście do radnych. I PiS, który, wbrew krakowianom, forsował ten pomysł, wycofał projekt dokumentu z porządku obrad rady.

Zanim jednak Józef Pilch (PiS), przewodniczący rady miasta, odczytał list prezydenta RP doszło do pyskówki. Przed gabinetem przewodniczącego pojawili się przedstawiciele grupy protestacyjnej z petycją, pod którą podpisało się 4 tys. internautów sprzeciwiających się nadaniu tytułu honorowego obywatela miasta Lechowi Kaczyńskiemu. - Jesteście bardzo zagubieni, skoro uważacie, że uhonorowanie prezydenta Kaczyńskiego to ujma dla Krakowa - mówił Pilch podniesionym głosem.
Wspierali go radni PiS zgromadzeni w sekretariacie przewodniczącego. - Róża Thun będzie z was na pewno dumna - rzuca radny Mirosław Gilarski o szefowej PO w Krakowie.

Okazało się, że podpisy pod petycją zbierała młodzieżówka Platformy, ale słowem nie poinformowała o tym podpisujących. - Akcja jest całkowicie oddolna i niepolityczna - przekonuje Aleksander Miszalski, szef młodzieżówki. W końcu Pilch petycję przyjął, a serial pod tytułem: honory dla prezydenta RP, przeniósł się na salę obrad.

Platforma ogłosiła pełną mobilizację i zarządziła dyscyplinę podczas głosowania nad projektem uchwały PiS. Wstępem do batalii o obywatelstwo dla prezydenta RP była awantura w sprawie przyjęcia nowego statutu miasta. Ostatecznie został on odrzucony głosami PiS i niezrzeszonych radnych. - Teraz widać wyraźnie, że porozumienie PiS i grupy związanej z prezydentem Majchrowskim zostało skonsumowane - kwituje Bogusław Kośmider, radny PO.

Wcześniej Platforma oskarżała PiS, że poszli na układ z prof. Majchrowskim i w zamian za odrzucenie, niekorzystnego dla niego projektu statutu, zyska głosy grupy radnych związanych z prezydentem podczas głosowania nad honorowym obywatelstwem dla Lecha Kaczyńskiego.
Godz. 11.30. Przewodniczący rady Józef Pilch wstaje zza biurka i podchodzi do mównicy. Razem z nim wstaje z foteli kilku radnych PiS. - Chciałbym państwu odczytać list przesłany przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego - mówi poprawiając okulary.

"Poczytuję sobie za zaszczyt, że społeczność miasta w osobach swoich przedstawicieli zechciała w ostatnim czasie podjąć namysł nad inicjatywą nadania mi tytułu honorowego obywatela Krakowa" - napisał Lech Kaczyński i poprosił o wycofanie projektu przyznającego mu tytuł honorowego obywatela. Dziesięć minut później wszystko już było jasne. PiS wycofał projekt uchwały. - Marzę, że jeszcze kiedyś uda mi się uchwalić honorowe obywatelstwo Krakowa dla tego wielkiego człowieka - podsumowuje Pilch.

Kalendarium walki o honory Krakowa

4 marca 2010 roku.
Radni PiS chcą, by prezydent RP Lech Kaczyński otrzymał tytuł honorowego obywatela miasta Krakowa. Informację o projecie PiS ujawniają... radni PO.
5 marca
Radni PO twierdzą, że PiS ułożył się z Jackiem Majchrowskim, prezydentem Krakowa. PiS nie dopuści do uchwalenia, niekorzystnego dla prezydenta statutu miasta, a w zamian otrzyma głosy poparcia radnych związanych z prof. Majchrowskim podczas głosowania nad honorami dla Lecha Kaczyńskiego. PiS odpiera zarzuty.
12 marca
Powstaje strona internetowa z petycją, pod którą mogą podpisać się przeciwnicy uhonorowania prezydenta RP. Przez pięć dni podpisuje się pod nią 4 tys. osób.
15 marca
Członkowie zarządu PO w Krakowie wydają oświadczenie, w którym oskarżają Józefa Pilcha (PiS), przewodniczącego rady miasta, o to, że w zamian za poparcie kandydatury Lecha Kaczyńskiego proponował radnym PO poparcie w przyszłości premiera Donalda Tuska.
16 marca
Józef Pilch wydaje oświadczenie, w którym zaprzecza doniesieniom PO o handlu honorami. Domaga się przeprosin od Róży Thun, przewodniczącej zarządu PO w Krakowie, i grozi procesem sądowym.
17 marca
Sesja Rady Miasta. Lech Kaczyński przysyła list, w którym prosi o wycofanie wniosku o przyznanie mu tytułu honorowego obywatela.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Bartosz Klimek
Moim zdaniem cała ta sprawa to próba sabotażu kampanii wyborczej p. prezydenta. Nie umiem sobie wyobrazić, jaki debil wpadł na taki pomysł. Honorowe obywatelstwo powinno nadawać się wybitnym osobom zasłużonym długoletnią działalnością, budzącym powszechne uznanie. Prezydent Kaczyński nie jest taką osobą, nawet jeśli uznać go za sprawnie działającego prezydenta (z czym ja osobiście się nie zgadzam). Niezależnie zresztą od tego, nie wyobrażam sobie, żeby prezydent mógł otrzymać takie obywatelstwo przed zakończeniem swojej pierwszej kadencji. Przypomina mi to nagrodę Nobla dla tego pozera, prezydenta Obamy.

To jest po prostu żałosne.
a
antyfrustrat
wojciechu znawco honorów i adwokacie niektórych, napisz coś o Wandzie co nie lubiła Niemca , skoczyła do Wisły pod Wawelem gdzie było stosunkowo płytko,
dawno temu sam to sprawdziłem , bo była tam piaszczysta plaża!!!
A o tym "historyku" na zlecenie nic jak widać nie wiesz !!! ucz się polskiej historii - nigdy nie jest za póżno , tylko na pewno polskiej !! nie pomyl się ; "znawco" ilości honoru Prezydenta.
O
Obywatel Miasta
Polityczna wpadka radnego Pilcha nie reprezentującego woli Krakowian uświadomić mu powinna , że nie jest reprezentantem Obywateli przez duże "O"
Królewskiego Miasta Krakowa o wielowiekowym honorze , lecz przeciętnym politykierem w przedwyborczym zaniku szans swojego ugrupowania.
To nie skłóceni "politycy" w Radzie Miasta ,walczący dosłownie o stołki na sali obrad oraz "niezależni" kombinatorzy - karierowicze - reprezentują
honor autentycznych Obywateli Mista Krakowa.
Jeżeli tak sądzą to jest to nadużycie , które napiętnowane zostanie przy
okazji zbliżających się "sądnych dni" wyborczych dla WSZYSTKICH pseudo-
polityków w Radzie kupczących w głosowaniach dobrem Krakowa .
Nie uchwalony statut miasta to nalepszy dowód działania radnych na jego
wymierną szkodę ,jako odwet polityczny na Obywatelach za honorową postawę.
W
Warszawiak
Wspaniały Krakowie , dzięki za zorganizowaną opinię publiczną !
W
Wojciech L
Widzisz mały i różowy Krakówku to Lech Kaczyński ma więcej honoru niż się Wam wydawało.A teraz niech pani Thun wnioskuje o przywrócenie honorowego obywatelstwa Michałowi Łyżwińskiemu znanego szerzej jako Rola-Żymierski,agentowi NKWD i zdrajcy Polski oraz może jeszcze więziennemu kapo,handlującego złotem zrabowanym Żydom, niejakiemu Cyrankiewiczowi.Uff...gratuluję
Dodaj ogłoszenie