Prezydent stracił cierpliwość. Czas na porządki w straży miejskiej

Piotr Rąpalski, Katarzyna Janiszewska
Jacek Majchrowski wyciągnie konsekwencje wobec komendanta straży miejskiej Janusza Wiaterka. To reakcja na wyniki śledztwa przeprowadzonego przez dziennikarzy "Gazety Krakowskiej" i "Dziennika Polskiego". W poniedziałek pisaliśmy o tym, że mundurowi w ostatnich latach dopuścili się pobić, nadużywania siły, a nawet porwania nastolatka. Do tego dochodzi kilkanaście procesów o branie łapówek. W sprawy zamieszanych jest około 20 z 300 strażników patrolujących ulice Krakowa.

Spotkałaś (-eś) się z nieuzasadnionym i brutalnymi interwencjami straży miejskiej w Krakowie? Daj nam znać! Dziennikarze "Gazety Krakowskiej" zajmą się Twoim problemem. Gwarantujemy anonimowość. Czekamy też na Twoje opinie, uwagi a także zdjęcia i wideo - pisz e-maila na adres [email protected], dzwoń - tel. 12 6 888 301. Do Twojej dyspozycji jest też profil "Gazety Krakowskiej" na Facebooku.[/b]

Po wczorajszym tekście w "Gazecie Krakowskiej" i "Dzienniku Polskim", opisującym brutalne zachowania strażników, dostaliśmy kolejną relację o takim przypadku. Doszło do niej 13 listopada na ul. Kościuszki. Zatrzymany został rowerzysta, który jechał bez świateł. Interwencja skończyła się szarpaniną, powaleniem młodego chłopaka na ziemię i skuciem go kajdankami. Według relacji świadków strażnicy przesadzili i nie potrafili we dwóch profesjonalnie się obejść z rowerzystą.

- Kilkanaście minut leżało na nim dwóch strażników, skuli go kajdankami, potraktowali gazem. Chłopak wyglądał okropnie - podaje Stanisław Zych, który pracuje przy Kościuszki. - Przesadzili. Kolanem do ziemi przyciskali mu twarz - mówi inny świadek. Zobaczyliśmy zapis monitoringu firmy, pod którą doszło do interwencji. Widać jak chłopak ląduje na ścianie budynku i maskach samochodów.

Rzecznik straży Marek Anioł broni jednak funkcjonariuszy. Zatrzymany miał podać fałszywe dane. Strażnicy wezwali policję. Chłopak rzucił się do ucieczki. Został złapany. - Niestety, zaczął być agresywny. Próbował się wyrwać, zamachnął się ręką na strażnika - twierdzi Marek Anioł. Policja wylegitymowała chłopaka. Od strażników dostał mandat.

Prezydent po naszym tekście zareagował ostro. - To komendant odpowiada za działanie jednostki, dlatego wyciągnę w stosunku do niego konsekwencje - mówi Jacek Majchrowski - Decyzja, jakie one będą, zapadnie jeszcze w tym tygodniu - dodaje.

Agresją w straży oburzeni są radni miejscy. Wczoraj komisja praworządności przegłosowała wniosek do prezydenta o kontrolę zarządzania jednostką przez komendanta Wiaterka. - Docierały do nas niepokojące sygnały, ale nie zdawaliśmy sobie sprawy, że dzieje się aż tak źle - mówi szef komisji Jerzy Woźniakiewicz (PO). - Dostajemy skargi dotyczące m.in. mobbingu i wymuszania na strażnikach uzyskiwania wyników, czyli oczekiwania odpowiedniej liczby mandatów. Komendant zawsze zaprzecza tym doniesieniom - dodaje radny.

Krzysztof Raszpla, zastępca Wiaterka, obecny na komisji, stwierdził jednak, że "nie wie, po co ta kontrola miałaby się odbyć". Sam komendant był wczoraj nieobecny w pracy.

Niepokój może budzić, że mimo ewidentnych nadużyć strażników, komendant Wiaterek zabiega o zwiększenie ich kompetencji, w tym o dostęp do broni. - 8 proc. strażników zamieszkanych w sprawy kryminalne to dużo. Jeśli już teraz dochodzi do nadużyć, to pomysł poszerzania kompetencji staje się co najmniej wątpliwy. Większa władza rozzuchwala - uważa prof. Zbigniew Ćwiąkalski, prawnik. - Być może zawodzi system doboru ludzi, nadzoru albo szkolenia. - Dopóki takie sytuacje nie zostaną wyeliminowane, nie ma mowy o zwiększaniu uprawnień straży - uważa prof. Andrzej Zoll, prawnik, były rzecznik praw obywatelskich.

Ustawę o straży musieliby zmienić posłowie, których również zbulwersował nasz wczorajszy artykuł. - Strażnik musi panować nad sobą i nic go nie usprawiedliwia - mówi Andrzej Adamczyk, poseł PiS z Krakowa. - Bywa, że do straży idą ludzie nadgorliwi, albo tacy, którzy nie znaleźli pracy gdzie indziej. Cierpią obywatele, bo ci, którzy mają ich bronić, krzywdzą ich - komentuje Janusz Dzięcioł, poseł PO, były komendant straży miejskiej w Świeciu.

Tymczasem dowiedzieliśmy się, że niedawno komendant Wiaterek dostał podwyżkę w wysokości 700 zł. Zarabiał do tej pory ok. 8,8 tys. zł miesięcznie. Jak podają urzędnicy, napisał w tej sprawie obszerną prośbę do prezydenta.

Wiaterek zatrudnił winnego pobicia

Janusz Wiaterek był wcześniej komendantem straży miejskiej w Zabrzu. Tam również budził kontrowersje. Jego zaufany pracownik Artur L. został uznany za winnego pobicia. Odszedł ze straży, ale Wiaterek... zatrudnił go w Krakowie jako magazyniera. Nieoficjalnie wiadomo, że również wozi komendanta. Pracę w krakowskiej straży znalazł też oskarżany przez prokuraturę o nielegalne zajęcie lokalu strażnik z Warszawy. Wiaterek znany jest też z usuwania niepokornych. Zwolnił m.in. przewodniczącego związków zawodowych, który często się nie zgadzał z szefem - np. zarzucał komendantowi, że ten nie uczestniczył w szkoleniach. Komisja rewizyjna rady miasta już raz kontrolowała straż miejską. Radni donosili m.in. o nękaniu podwładnych. Komendant kazał naczelnikom opisywać prywatne życie strażników, by szukać dowodów korupcji. Wycofał się jednak z tych wytycznych. Za rządów Wiaterka wydatki na straż wzrosły z 21 mln zł w 2006 r. do 33 mln w 2011 r.

współpr. Maria Mazurek

Przedwojenny Lasek Wolski [ARCHIWALNE ZDJĘCIA]

Możesz wiedzieć więcej!Kliknij, zarejestruj się i korzystaj już dziś!

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

"Gazeta Krakowska" na Twitterze i Google+

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 36

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
GRANIWID SIKORSKI
Chcę zlikwidować Straż Miejską w Krakowie, gdyż jest ona nieefektywna i źle realizuje zadania. Obecnie ewidentnie dąży kierownictwo Straży Miejskiej do przekształcenia jej w filię Policji np. poprzedni komendant Wiaterek jak i obecny Adam Młot. A przecież zadania Straży Miejskiej powinny być inne niż Policji. Policja winna się zajmować bezpieczeństwem a organa miasta porządkiem. Funkcje te np. kontrola palenisk, altan śmieciowych, czystości terenu winny się zajmować inne jednostki organizacyjne miasta np. Wydział Ochrony Środowiska , Gospodarki komunalnej czy też ZiKiT. Chcę zintensyfikować współpracę z Komendantem Miejskiej Policji jak i Komendantem Wojewódzkiej Policji. Będę domagał się od nich dodatkowych patroli pieszych w osiedlach i ulicach w parkach i terenach zielonych. Chcę zintensyfikować pracę i odpowiedzialność dzielnicowych którzy najlepiej znają problemy mieszkańców. W miarę możliwości chcę na to przeznaczyć określone środki tak finansowe jak i rzeczowe pamiętając jednak przy tym że budżet miasta nie jest z gumy . A za sprawy bezpieczeństwa winno odpowiadać Państwo jak i jego organ którym jest Policja.
B
BYŁY STRAŻNIK
To samo w Nowej Soli.Zapraszamy.
O
Oleg K.
Dobry wieczór. Też pracuję w straży miejskiej w Krakowie i tak rzeczywiście jest istna patologia.Pan Krzysztof Raszpla jest przestępcą ponieważ ludzie którzy dostali się do straży w wyniku rekrutacji podpisywali umowę o szkolenie na kwotę 1550 zł a jak wiemy nie można pobierać opłat za szkolenie tak mówi wyraźnie ustawa o strażach gminnych.Te osoby oddając pieniądze straży miejskiej w Krakowie potwierdziły przestępstwo dokonane przez kierownictwo a podpisał się pod tym Krzysztof Raszpla.Jest też taki kierownik Mariusz Janas który to podrabiał podpisy strażników i dalej pracuje.Patologia.
A
Asgar
Tytułem wstępu - chyba nikt nie zaprzeczy, że jednym z większych problemów komunikacyjnych w obszarach zurbanizowanych jest nieprawidłowe parkowanie pojazdów. Kwestia ta ma nie tylko wpływ na wzrost zagrożenia pieszych ale i na znaczny spadek komfortu poruszania się pieszo. I nie jest to problem powstały "wczoraj" lecz ciągnący się już wiele lat.

W ramach zwalczania tego zjawiska, już w latach 90-tych ubiegłego wieku do ustawy Prao o ruchu drogowym wprowadzono zapis umożliwiający stosowanie nielubianych, aczkolwiek dość skutecznych urządzeń - blokad na koła :)

Nie trzeba ich lubić ale przyznacie, że kto raz dostał taki "prezent", dość skrupulatnie przygląda się miejscu, w którym parkuje i znakom w jego sąsiedztwie :)

A teraz meritum - od samego początku, gdy blokady weszły do Kodeksu drogowego, prawo ich używania otrzymały 2 instytucje: straż miejska i policja. Tak, tak, dobrze czytacie - policja.

I teraz pytanie za 5 punktów - widział ktoś kiedyś policjanta posługującego się blokadą? :)
A czasami by się przydało...
S
S
policzyłeś? :)
R
Rafał 13
Widzę że pomału ludziom się otwierają oczy! 300 nierobów ma ciepłe posadki za niemałe pieniądze i jeszcze gnębią mieszkańców uważając się nie wiadomo za co,a są zwykłymi nieudacznikami,którym się nie chce pracować uczciwie,tylko system pozwala im na tuczenie się kosztem uczciwych ludzi,którzy jeszcze o zgrozo są płaceni z ich podatków!!!,zlikwidować darmozjadów,a te pieniądze przeznaczyć na zmniejszenie długów Krakowa!!!
a
ala
"Jest przemilczana sprawa "byznesmena", który uznał, że stoi ponad prawem i zignorował wezwania strażników, wymuszając ich interwencję. Dlaczego Państwo dziennikarze nie pociągną tej sprawy?"

To wbrew interesowi "byznesmena", który teraz zaciera ręce bo postawił na swoim i za pomocą szanownej redakcji postanowił zwolnić parę osób:)
S
Staśka
300 nierobów - żenada !
w
wsza
DWÓJA Z HISTORII i Geografii, przynosisz wstyd na forum.
K
Krakus
z telewizorem, zadbane i ogrzewane
P
Prawnik
Samorządy nie mają przełożenia na efektywne działania policji oprócz ich finansowania, policji radni nie mogą rozliczać, tutaj również warto zadać sobie pytanie czego jest więcej ciężkiej kategorii przestępstw czy wykroczeń, które na co dzień ludzie popełniają? Nie wyobrażam sobie funkcjonowania naszego państwa bez straży miejskiej, chyba że zostania przeprowadzona reforma policji. Policja lokalna, municypalna, samorządowa jest we wszystkich krajach w europie różnica jednak jest taka, że państwowa policja nie konkuruje z nią i nie podkłada im nogę zabiegając o kasę tylko współpracuje i wspiera. W Polsce policja blokuje rozwój tej formacji mało kto wie że strażnicy miejscy zaczynali swoją działalność na ustawie o policji resztę można sobie dopowiedzieć. Gnębią, dają mandaty, zakładają blokady są po prostu aktywni - robią co do nich należy policja nigdy nie wykona tej brudnej roboty, która wprost odpowiada potrzebom zwykłych mieszkańców?
c
ches
Sosnowiec to ZAGŁĘBIE, a nie Śląsk. To tak, jak o nas wsioki ze Stolycy mówią "Górale"...
Z
Zenobiusz
Mieszacie ze sobą zupełnie różne rzeczy.
1) To, że strażnicy potrafią skutecznie interweniować, to powód do pochwały, a nie do nagany. W końcu jeden z zarzutów wobec SM to właśnie nieskuteczność.

2) To, że strażnicy "wyrabiają" normę, łapiąc za byle co, to powód do nagany. ALE - przecież i Prezydent, i Rada Miasta dobrze wiedzą, że tak to działa. To nie jest wymysł Wiaterka. To korupcja całego systemu, za zgodą i wiedzą wszystkich. Więc nie udawajcie teraz niewiniątek, panowie "radni".

3) To, że strażnicy przyjmują łapówki jest naganne i powinno skończyć się więzieniem. Sprawa bezdyskusyjna.

O wiele ważniejszym tematem, niż sprawa "pobitego" rowerzysty, jest przemilczana sprawa "byznesmena", który uznał, że stoi ponad prawem i zignorował wezwania strażników, wymuszając ich interwencję. Dlaczego Państwo dziennikarze nie pociągną tej sprawy?

Takich cwaniaków, co to uważają, że mogą wszystko, mamy w Krakowie coraz więcej. To w końcu SM ma w ich sprawie interweniować, czy też jak potulne barany zgadzamy się, że cwaniacy mają być "nietykalni"?
m
marek popiela
Przepraszam Cie bardzo ale slowo "czarnuchy" jest juz zarezerwowane dla facetow ubranych w czarne sukienki.
m
marek popiela
Przypominam wszystkim ze Majchrowski jest z Sosnowca a ten Wiaterek z Zabrza a wiec to Slazacy i z Krakowem nie maja nic wspolnego. Oboje reprezentuja element obcy i naplywowy nie majacy nic wspolnego z tradycja i kultura Krakowa jako miasta stolecznego. Oboje razem wodke pija i ustwiaja prawo w ten sposob aby miec z tego jak najwiecej korzysci. Cale wiec to zamieszanie z kontrole w SM to tylko medialny pic na wode fotomontaz po publiczke ktora jest juz zupelnie oglupiala i wszystkiego sie boi a najwiecej Wiaterka bo przeciez kazdy widzi ze to jakis kryminalista.
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie