Stefan Białas: W Cracovii Magiera usłyszał, że przyszedł z Legii i niech tam wraca

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Stefan Białas
Stefan Białas Fot. Marcin Obara
Stefan Białas, były trener m.in. Cracovii i Legii, ocenia szanse zespołów przed sobotnim meczem piłkarskiej ekstraklasy w Krakowie.

- Czy można w ogóle dywagować na temat wyniku meczu Cracovia - Legia, skoro warszawianie są stuprocentowym faworytem?

- Nie powiedziałbym, że stuprocentowym. Takim wydawała się być przed meczem z Koroną i skończyło się remisem. Cracovia zadecyduje o tym, kto zajmie 1. miejsce po sezonie zasadniczym. „Urwała” punkty Jagiellonii, ale Legia z tego nie skorzystała. Sądzę, że będzie to otwarty mecz, obie drużyny będą chciały wygrać, by mieć lepszą pozycję wyjściową w grupach po podziale tabeli.

- Legia lepiej gra na wyjazdach niż u siebie, to działa na niekorzyść „Pasów”.

- Tak, warszawianom odpowiadają mecze poza własnym boiskiem, bo nie mają napastników. Odeszło dwóch kluczowych piłkarzy tej formacji. Jacek Magiera, trener Legii, dokonał cudu, osiągając tak dobre wyniki. Brakuje mu tylko większej liczby zwycięstw u siebie. A one mogą być wtedy, gdy stosując atak pozycyjny ma się dobrych do tego wykonawców. Na wyjazdach stołeczny zespół gra z kontry i wychodzi mu to znakomicie.

- Gdzie szukać szans na powodzenie Cracovii? Czy w tym, że nie zagra Vadis Odjidja-Ofoe?

- Tak, to bardzo duże osłabienie. Ten zawodnik „ciągnie” zespół. Ale taka drużyna jak Legia musi sobie dać radę z tym, że go nie będzie. Niech Cracovia weźmie przykład z Korony, która umiejętnie paraliżowała poczynania warszawian. „Pasy” muszą zagrać zdecydowanie lepiej niż w ostatnich meczach u siebie, na najwyższym poziomie. Musi to być dla nich najlepszy mecz w tym sezonie.

- Grają u siebie, ale chyba nie mogą podjąć otwartej walki?

- Trener Jacek Zieliński musi znaleźć pomysł na to, by nie odkryć się, ale też by nie trzymać się kurczowo defensywy. Legia też ma kłopot z tym, by z jednej strony pokazać, że zawsze gra odważnie, a z drugiej, by się nadmiernie nie odsłonić.

- „Pasy” w zeszłym sezonie zajęły czwarte miejsce, a teraz bronią się przed spadkiem. To szok dla Pana?

- Szok może nie, ale zaskoczenie na pewno. Jeden sezon gra się dobrze, a w kolejnym idzie gorzej. To normalne. Na pewno jednak dziwię się, że Cracovia była na miejscu spadkowym. Jestem teraz daleko od niej, ale wydaje mi się, że tę sytuację spowodowały wewnętrzne tarcia w klubie. Przecież zespół gra tą samą kadrą, odszedł tylko Bartosz Kapustka, a doszło kilku dobrych graczy. Nowi potrzebują jednak czasu na adaptację. A tak w ogóle, to może oczekiwania były zbyt duże?

- Profesor Janusz Filipiak otwartym tekstem powiedział, że klub szuka trenera, bardziej pod kątem przyszłego sezonu. To mało komfortowa sytuacja dla Jacka Zielińskiego, bo traci autorytet.

- Bezwzględnie tak. Szefowie klubu mogą kogoś szukać na następny sezon, ale powinni to robić bardzo dyskretnie. Sądzę, że to poważny błąd prezesa.

- Po objęciu funkcji trenera Legii przez Jacka Magierę komplementował go Pan. Widać, że to był dobry ruch działaczy.

- Znakomity, a trzeba dodać, że ma utrudnioną sytuację, mając tak osłabiony zespół, bez czołowych napastników. Poradził sobie. Jego pracę należy ocenić bardzo pozytywnie. To bardzo inteligentny trener. Skoro już jesteśmy przy jego osobie, to żałuję po latach, że biorąc go do Cracovii, naraziłem go na nieprzyjemności. Jego pobyt w „Pasach” przed prawie jedenastu laty skończył się za wcześnie, szybko z niego zrezygnowano. Na pewno był dobrym zawodnikiem, świetnie by wpłynął na młodzież, którą wówczas Cracovia miała.

- Dlaczego Magiera nie poradził sobie w Cracovii?

- Jak to sobie nie poradził? Dla mnie był OK! W pewnym momencie usłyszał jednak, że przyszedł z Legii i niech do niej wraca. Tak mówili o nim choćby kibice.

- Nie dał się zapamiętać z fenomenalnych występów, zagrał w Cracovii tylko pięć spotkań...

- To zawodnik z cienia, od czarnej roboty. Podobnie działa jako trener. Nie błyszczy, jest skromnym człowiekiem. Uważam, że Cracovia straciła coś, czego powinna żałować.

MAGAZYN SPORTOWY24 - RAFAŁ JACKIEWICZ PROSTO Z MOSTU

Wideo

Materiał oryginalny: Stefan Białas: W Cracovii Magiera usłyszał, że przyszedł z Legii i niech tam wraca - Dziennik Polski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

k
kibic

Pamiętam występy Magiery w koszulce w Pasy.Redaktor zachował pełną dyplomację pisząc o nich,że nie były fenomenalne ...to było kalectwo prima sort, dramat i zbrodnia w jednym

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3