Superścieżka czy superściema? Mieszkańcy czekają na zieleń między rondami Mogilskim i Grzegórzeckim

Bartosz Dybała
Bartosz Dybała
Do dzisiaj projekt superścieżki nie został w stu procentach zrealizowany Aneta Zurek / Polska Press
Przestrzeń między rondami Mogilskim i Grzegórzeckim - po wschodniej stronie al. Powstania Warszawskiego - miała stać się bardziej zielona i przyjazna dla mieszkańców. Wszystko w ramach tzw. Superścieżki, inwestycji, którą miejscy urzędnicy realizują z prywatnymi inwestorami i samorządem województwa małopolskiego. Pierwszy, zrealizowany etap zadania został oddany krakowianom w czerwcu 2017 roku. Chodzi o zrewitalizowany skwer, nad którym góruje potężny biurowiec. To w zasadzie jeden z nielicznych, w stu procentach zrealizowanych elementów ścieżki. Końca kolejnych prac nie widać. Wiele wskazuje również na to, że niektóre zadania w ramach Superścieżki w ogóle nie zostaną zrealizowane. Mieszkańcy są zawiedzeni.

Superścieżka nadal w trakcie realizacji. Kiedy koniec inwestycji?

Teoretycznie realizacja Superścieżki może się wydawać niezbyt skomplikowanym przedsięwzięciem, chodzi bowiem głównie o rewitalizację istniejących już przestrzeni, głównie skwerów i parkingów, które mają się stać bardziej zielone i przyjazne mieszkańcom. Ale jak przekonują pracownicy Zarządu Zieleni Miejskiej, w inwestycję zaangażowani są nie tylko urzędnicy, ale również prywatne firmy, władze województwa oraz inne instytucje, które na własną rękę realizują poszczególne elementy ścieżki. Kumulacja inwestorów sprawia, że budowa każdego z elementów przedsięwzięcia idzie w swoim tempie: niektórych szybciej, innych wolniej. Dla mieszkańców kluczowy jest jednak fakt, co do tej pory zostało zrobione i jak szybko potoczą się dalsze prace. Sprawdziliśmy.

Zacznijmy od ronda Mogilskiego, gdzie wyznaczymy początek Superścieżki. Znajdują się tam relikty zabytkowego fortu. Projekt koncepcyjny inwestycji zakłada w przyszłości jego zmodernizowanie i wyeksponowanie. Konkretne terminy realizacji tej części Superścieżki jednak nie padają. Dalej mamy ścieżkę dla pieszych oraz rowerzystów, która została zmodernizowana aż do ulicy Sądowej. Pozostała część czeka na remont. W przyszłości ma być też przebudowane skrzyżowanie Sądowej z aleją Powstania Warszawskiego - w taki sposób, aby stało się bezpieczniejsze dla pieszych oraz rowerzystów. - Powstanie wyniesione przejście przez jezdnię, aby samochody przed nim zwalniały - mówi Iwona Kluza-Wąsik z Zarządu Zieleni Miejskiej.

Jak się dowiadujemy, prywatny inwestor tej części ścieżki "jest na etapie uzgadniania dokumentacji projektowej" dla przedsięwzięcia drogowego.

Nieco wcześniej, przed wspomnianym skrzyżowaniem, mamy górujący nad okolicą biurowiec Axis. W jego otoczeniu posadzono drzewa i krzewy, zmodernizowano alejki, a tuż obok zrewitalizowano skwer Eilego, gdzie pojawiła się mała architektura oraz przybyło zieleni. - W ramach koncepcji Superścieżki planowano również zrewitalizowanie parkingu pomiędzy ulicą Sądową a Przy Rondzie. Dotychczasowe negocjacje z jego właścicielem nie przyniosły rezultatu w postaci wprowadzenia założeń Superścieżki - słyszymy w ZZM.

Urzędnicy podkreślają, że mają natomiast opracowaną dokumentację projektową dla przestrzeni przed budynkiem Urzędu Miasta Krakowa. Znajdujący się przed nim plac ma się zazielenić, będą tam też ławeczki. - Chcemy stworzyć tam przyjazną dla mieszkańców poczekalnię, tak aby umilić czas spędzany w kolejce do urzędu - podkreśla Iwona Kluza-Wąsik. Pieniądze na realizację tego zadania w Wieloletniej Prognozie Finansowej są zabezpieczone dopiero na 2022 r. Kolejnym elementem Superścieżki jest m.in. przestrzeń przed budynkiem Małopolskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. - Ten fragment ścieżki miał być realizowany w momencie, gdy wybuduje się drugi budynek MARR - mówi Iwona Kluza-Wąsik. Do dzisiaj jednak nie powstał. W MARR chcieliśmy się dowiedzieć, czy kiedykolwiek zostanie wybudowany, ale nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Kraków. Zakrzówek - trochę błękitna laguna, trochę plac budo...

Powoli zbliżamy się do ronda Grzegórzeckiego. Nim tam dotrzemy, mamy jeszcze przestrzeń Krakowskiego Szkolnego Ośrodka Sportowego, którego przedstawiciele w ramach Superścieżki przeprowadzili modernizację budynku, stanowiącego zaplecze kortów tenisowych, zadaszyli dwa z nich oraz wybudowali boisko wielofunkcyjne wraz z trybunami. Kluza-Wąsik przekazuje, że problemem jest kwestia realizacji ostatniego odcinka ścieżki w rejonie budynku Regionalnego Centrum Administracyjnego "Małopolska", który miał powstać przy alei Powstania Warszawskiego, ale do dzisiaj nie został wybudowany. Dlaczego i czy w ogóle powstanie? - takie pytania końcem marca zadaliśmy przedstawicielom Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego, nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Mieszkańcy są zawiedzeni postępem prac. - Niestety pomysł Superścieżki zatrzymał się po zrealizowaniu krótkiego fragmentu na skwerze Eilego. Całe przedsięwzięcie, swego czasu reklamowane jako pierwszy wzorcowy projekt placemankingowy w mieście, nie wypalił. Spotykam się niestety z określeniem całej tej akcji jako "superściema", która miała uspokoić mieszkańców w związku z intensywną zabudową Grzegórzek - mówi Monika Firlej-Balik ze Stowarzyszenia Zielone Grzegórzki, radna tej dzielnicy.

Dodaje, że wielu mieszkańców wierzyło w to, że ich sugestie inwestorzy, władze miejskie i województwa wezmą pod uwagę. - Osobiście też wierzę i popieram takie projektowanie partycypacyjne. Jednak tego typu nieskończone inwestycje powodują u mieszkańców refleksje: "po co pytają nas o zdanie, skoro potem tego nie realizują?" - dodaje Firlej-Balik. Wskazuje, że tymczasem np. teren przy rondzie Grzegórzeckim, który miał być fragmentem ścieżki, nadal jest ogrodzony, a zapowiadanego pięknego placu z zielenią nie widać.

- Wycięto tylko drzewa i na tym się skończyło. Urząd Marszałkowski nie przychylił się nawet do prośby przesunięcia ogrodzenia o kilka metrów przy alei Pokoju, gdzie jest "wąskie gardlo", aby lekko poszerzyć miejsce dla pieszych. Reasumując: mamy w centrum miasta wielki, ogrodzony, bezużyteczny teren, który nawet niezagospodarowany, a udostępniony mieszkańcom, mógłby służyć na spacer z psami. Tymczasem nie możemy z niego korzystać - podsumowuje Firlej-Balik.

W podobnym tonie wypowiada się Grzegorz Finowski, radny dzielnicy Grzegórzki. Również twierdzi, że projekt Superścieżki okazał się de facto "Superściemą". - W moim odczuciu była to akcja marketingowa, której początek dała firma Skanska. Poddając rewitalizacji skwer Eilego, chciała przykryć budowę ogromnego biurowca Axis przy alei Powstania Warszawskiego, który stanął w miejsce istniejącej zieleni - mówi nam Finowski.

Przedstawiciele firmy Skanska twierdzą natomiast, że realizując inwestycję Axis, widzieli, że w tej okolicy mieszkańcy nie mają wiele przestrzeni wspólnych. - Zależało nam na uatrakcyjnieniu terenu, zgodnie z potrzebami naszych sąsiadów - informują. Przypominają, że w ramach rewitalizacji skweru Eilego pojawiły się nowe nasadzenia drzew i krzewów, plac zabaw, fontanna, rzeźba, mała architektura - ławki, hamaki, kosze, poidełko czy stojaki na rowery. - Zadbaliśmy też o oświetlenie i nowe chodniki. Jako Skanska, cieszymy się, że mogliśmy się przyczynić do poprawy jakości tego miejsca, a także dostarczyć krakowianom miejsce do rekreacji i spędzania czasu wolnego - twierdzą w firmie Skanska.

Do tej pory na realizację Superścieżki wydano ponad 7,8 mln zł. Nie wiadomo, kiedy całe zadanie się zakończy. Jak twierdzą miejscy urzędnicy, "przedłużający się proces inwestycyjny wpłynął negatywnie na przedłużenie harmonogramu realizacji projektu Superścieżki".

FLESZ - Paszporty szczepień w UE już w czerwcu?

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
duppcia marynia !

Większość tych tzw. projektów, na które wydaje się bez opamiętania kasę różnym biurwom od znajomych królika, potrafili by opracować przeciętnie uzdolnieni uczniowie z technikum, za flaszkę browara.

G
Gość

Bo chodzi o to żeby wydawać pieniądze na koncepcje, projekt a niekoniecznie budowę. Miasto teraz ma nową koncepcję - po rezygnacji z samochodów rezygnują z rowerów. Następnym krokiem będzie rezygnacja z mieszkańców.

G
Gość

Gdzie kucharek sześć...

Sytuacja dla ZZM-u bardzo wygodna bo można nic nie robić poza wymienianiem się pismami z pozostałymi kucharkami.

Dodaj ogłoszenie