Kraków. Najbardziej niebezpieczne przejścia dla pieszych. Kierowco! Tutaj nie wolno wyprzedzać!

Krzysztof Karaś
Krzysztof Karaś
Kliknij w przycisk "zobacz galerię" i przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE.
Kliknij w przycisk "zobacz galerię" i przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE. Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press
Czy przed przejściem dla pieszych wolno wyprzedzać? Bardzo wielu kierowców nie zna, nie rozumie lub nie chce zrozumieć przepisów ruchu drogowego. Do jednej z takich zasad należy zakaz wyprzedzania przed i na przejściu dla pieszych. To jednocześnie jedno z najbardziej niebezpiecznych wykroczeń, które może narazić pieszego na poważne niebezpieczeństwo, utratę zdrowia, a nawet życia.

Za wyprzedzanie innego pojazdu na przejściu dla pieszych lub tuż przed nim grozi mandat w wysokości 200 zł oraz 10 punktów karnych. Problem polega na tym, że wielu kierowców nie rozumie czym tak naprawdę jest manewr wyprzedzania i łączy go błędnie z koniecznością zmiany pasa ruchu. Z tego też powodu policjanci bardzo często spotykają się z tłumaczeniem kierowców, którzy twierdzą, że żadnego samochodu nie wyprzedzali, tylko poruszali się cały czas swoim pasem i nie rozumieją, jaki przepis złamali.

Dlatego niezwykle ważne jest zrozumienie, na czym w ogóle polega wyprzedzanie. Nie ma znaczenia, czy wcześniej zmienimy pas ruchu - wystarczy, że przejedziemy szybciej obok pojazdu jadącego w tym samym kierunku i poruszającego się na sąsiednim lub sąsiednich pasach ruchu. Jeśli te auta zwolnią przed przejściem dla pieszych, naszym obowiązkiem również jest zwolnić i dostosować swoją prędkość w ten sposób, aby nie wysunąć się przed te inne pojazdy. Kierowcy jednak bardzo często o tym zapominają albo w ogóle nie wiedzą, jak powinni się zachować, co można często zobaczyć w programach "Jedź bezpiecznie" w TVP3 Kraków.

Należy też zaznaczyć, że przepis o zakazie wyprzedzania na przejściu dla pieszych i bezpośrednio przed nim nie obowiązuje jedynie przy przejściach, gdzie czynna jest sygnalizacja świetlna.

W Krakowie wiele jest przejść dla pieszych, przy których nie zamontowano sygnalizacji świetlnej, a jednocześnie przejścia te znajdują się na jezdniach, na których wyznaczono co najmniej dwa pasy ruchu w tym samym kierunku. Liczba takich przejść jednak się zmniejsza, ponieważ kierowcy traktują często takie odcinki jak drogę ekspresową. Doprowadzają przez to do wielu niebezpiecznych sytuacji, co powoduje, że zarządca drogi coraz częściej podejmuje decyzję o zamontowaniu sygnalizatorów lub zmianie organizacji ruchu.

Na ul. Armii Krajowej pozostało już tylko jedno przejście dla pieszych nie sterowane sygnalizacją świetlną, które jednocześnie należy do jednego z najbardziej niebezpiecznych przejść w Krakowie. Z kolei na al. Jana Pawła II w rejonie ul. Daniłowskiego planowana jest instalacja takiej sygnalizacji, a na ul. Podgórskiej przy moście Kotlarskim zmieniona ma być organizacja ruchu, aby poprawić bezpieczeństwo pieszych i rowerzystów.

Wkrótce przepisy ruchu drogowego zostaną zmienione. Obecnie kierowca zbliżający się do przejścia dla pieszych ma obowiązek zachowania szczególnej ostrożności i ustąpienia pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu. Po zmianach, które nastąpią 1 czerwca, kierowca pojazdu, który zbliża się do przejścia dla pieszych będzie musiał dodatkowo zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego oraz ustąpić pierwszeństwa pieszemu wchodzącemu na przejście.

W Małopolsce jest wiele miejsc, które szczególnie irytując kierowców. Wybraliśmy 10 najgorszych lokalizacji.Przejdź dalej i zobacz, o które miejsca chodzi!

Najbardziej znienawidzone miejsca przez kierowców w Małopols...

Urzędnicy, odpowiedzialni za przejścia dla pieszych w Krakowie, starają się zapewnić pieszym bezpieczeństwo, instalując na przejściach bez sygnalizacji świetlnej m.in. słupki zwężające pas drogi oraz montując przed takimi miejscami pasy wibracyjne (takie rozwiązania zastosowano np. przy przejściach na ul. Armii Krajowej i Jasnogórskiej). Wszystko to ma za zadanie skłonić kierowcę do znacznego zmniejszenia prędkości. Jak jednak można było zauważyć na ul. Armii Krajowej w okolicy hotelu Novotel Kraków City West, na niewiele to się zdało, dlatego w tym miejscu konieczny był montaż sygnalizacji świetlnej.

Zobaczcie, gdzie w Krakowie znajdują się najbardziej niebezpieczne przejścia dla pieszych i gdzie kierowcy również powinni szczególnie uważać.

FLESZ - Połowa Polaków nie chce alkoholu na stacjach benzynowych

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Ta nędznie oświetlonych przejsc i chodników przy nich to chyba nigdzie nie ma a potem narzekania że wypadków dużo. Sprawdźcie wieczorkiem i nocą zwlasza przy kiepskiej pogodzie

G
Gość
8 kwietnia, 7:48, Gość:

ul. Armii Krajowej naprzeciwko kościoła...to chyba kilka razy już by mnie przejechało...bo pierwsze auto na pasach staje a drugie obok niego na tym samym pasie pędzi i go nie widać

Bo przejścia tam nie powinno być a jeżeli już to że swiatlami

G
Gość
8 kwietnia, 9:36, Zbigniew Rusek:

Zebry należy zastępować przejściami podziemnymi (a nie sygnalizacją, gdyż światła to korki i 'czerwona fala" dla autobusów). W ogóle to czas zmienić te debilne przepisy i odebrać pieszym pierwszeństwo, gdyż przechodnie traktują je jako zachętę do wkraczania przed pojazdy. Tak samo zakaz wyprzedzania na przejściach przez jezdnię NIE powinien dotyczyć dwujezdniówek, jeśli pojazd jadący lewym pasem już wcześniej poruszał się szybciej niż jadący prawym (nie podejmował manewru wyprzedzania przed samą zebrą) a także z zakazu wyprzedzania na przejściach powinny być wyłączone AUTOBUSY komunikacji miejskiej (ale nie tramwaje). Autobus ma takie gabaryty, że jak wyprzedza mniejszy od siebie pojazd, to przechodzień i tak go zauważy (natomiast gdyby auto osobowe wyprzedzało autobus, to pieszy nie zauważy wyprzedzającego - mniejszego pojazdu). Obowiązek zwalniania - więcej SMRODU. Takie zwolnienie to często doprowadzenie do jazdy na PIERWSZYM biegu, a to oznacza, że koła kręcą się jak płyta gramofonowa a silnik jak TURBINA ODKURZACZA. Na Armii krajowej należy budować KŁADKI i przejścia podziemne i zlikwidować zebry z sygnalizacją, gdyż światła działają zwykle tak, że to AUTOBUS MIEJSKI przed nosem dostaje czerwone światło, które pali się bez końca. A autobus hamując trwoni olbrzymie ilości paliwa (tylko tramwaj hamując oszczędza energię, więc lepiej, by tramwaj przepuszczał pieszych). Precz z zebrami!!! powinny być przejścia podziemne i kładki (a zebry tylko tam, gdzie NIE kursują autobusy). Piesi powinni mieć obowiązek traktowania autobusu miejskiego tak, jakby to była karetka pogotowia. Autobus powinien TRĄBIĆ NA PIESZYCH!!!

8 kwietnia, 9:45, Gość:

A dlaczego to pieszy ma nadkladac drogi?

Pieszy nie musi wystarczy zakazać jazdy samochodami a towary wozić rowerami

G
Gość

Przejść na przelotowych ulicach jest 5 razy za dużo. I to bez świateł

G
Gość
8 kwietnia, 9:36, Zbigniew Rusek:

Zebry należy zastępować przejściami podziemnymi (a nie sygnalizacją, gdyż światła to korki i 'czerwona fala" dla autobusów). W ogóle to czas zmienić te debilne przepisy i odebrać pieszym pierwszeństwo, gdyż przechodnie traktują je jako zachętę do wkraczania przed pojazdy. Tak samo zakaz wyprzedzania na przejściach przez jezdnię NIE powinien dotyczyć dwujezdniówek, jeśli pojazd jadący lewym pasem już wcześniej poruszał się szybciej niż jadący prawym (nie podejmował manewru wyprzedzania przed samą zebrą) a także z zakazu wyprzedzania na przejściach powinny być wyłączone AUTOBUSY komunikacji miejskiej (ale nie tramwaje). Autobus ma takie gabaryty, że jak wyprzedza mniejszy od siebie pojazd, to przechodzień i tak go zauważy (natomiast gdyby auto osobowe wyprzedzało autobus, to pieszy nie zauważy wyprzedzającego - mniejszego pojazdu). Obowiązek zwalniania - więcej SMRODU. Takie zwolnienie to często doprowadzenie do jazdy na PIERWSZYM biegu, a to oznacza, że koła kręcą się jak płyta gramofonowa a silnik jak TURBINA ODKURZACZA. Na Armii krajowej należy budować KŁADKI i przejścia podziemne i zlikwidować zebry z sygnalizacją, gdyż światła działają zwykle tak, że to AUTOBUS MIEJSKI przed nosem dostaje czerwone światło, które pali się bez końca. A autobus hamując trwoni olbrzymie ilości paliwa (tylko tramwaj hamując oszczędza energię, więc lepiej, by tramwaj przepuszczał pieszych). Precz z zebrami!!! powinny być przejścia podziemne i kładki (a zebry tylko tam, gdzie NIE kursują autobusy). Piesi powinni mieć obowiązek traktowania autobusu miejskiego tak, jakby to była karetka pogotowia. Autobus powinien TRĄBIĆ NA PIESZYCH!!!

A dlaczego to pieszy ma nadkladac drogi?

Z
Zbigniew Rusek

Zebry należy zastępować przejściami podziemnymi (a nie sygnalizacją, gdyż światła to korki i 'czerwona fala" dla autobusów). W ogóle to czas zmienić te debilne przepisy i odebrać pieszym pierwszeństwo, gdyż przechodnie traktują je jako zachętę do wkraczania przed pojazdy. Tak samo zakaz wyprzedzania na przejściach przez jezdnię NIE powinien dotyczyć dwujezdniówek, jeśli pojazd jadący lewym pasem już wcześniej poruszał się szybciej niż jadący prawym (nie podejmował manewru wyprzedzania przed samą zebrą) a także z zakazu wyprzedzania na przejściach powinny być wyłączone AUTOBUSY komunikacji miejskiej (ale nie tramwaje). Autobus ma takie gabaryty, że jak wyprzedza mniejszy od siebie pojazd, to przechodzień i tak go zauważy (natomiast gdyby auto osobowe wyprzedzało autobus, to pieszy nie zauważy wyprzedzającego - mniejszego pojazdu). Obowiązek zwalniania - więcej SMRODU. Takie zwolnienie to często doprowadzenie do jazdy na PIERWSZYM biegu, a to oznacza, że koła kręcą się jak płyta gramofonowa a silnik jak TURBINA ODKURZACZA. Na Armii krajowej należy budować KŁADKI i przejścia podziemne i zlikwidować zebry z sygnalizacją, gdyż światła działają zwykle tak, że to AUTOBUS MIEJSKI przed nosem dostaje czerwone światło, które pali się bez końca. A autobus hamując trwoni olbrzymie ilości paliwa (tylko tramwaj hamując oszczędza energię, więc lepiej, by tramwaj przepuszczał pieszych). Precz z zebrami!!! powinny być przejścia podziemne i kładki (a zebry tylko tam, gdzie NIE kursują autobusy). Piesi powinni mieć obowiązek traktowania autobusu miejskiego tak, jakby to była karetka pogotowia. Autobus powinien TRĄBIĆ NA PIESZYCH!!!

G
Gość

ul. Armii Krajowej naprzeciwko kościoła...to chyba kilka razy już by mnie przejechało...bo pierwsze auto na pasach staje a drugie obok niego na tym samym pasie pędzi i go nie widać

Dodaj ogłoszenie