Kilka lat temu przyznała ona, że dwukrotnie usunęła ciążę i nie widzi w tym niczego nagannego. Radni nie zablokują spotkania z autorką, jednak zapowiedzieli, że od biblioteki oczekują w przyszłości dokładniejszego "prześwietlania" gości.
- Robienie tej pani reklamy w bibliotece jest, moim zdaniem, niestosowne - przyznaje Ryszard Pagacz, radny PiS i członek komisji kultury. Samorządowiec zwraca uwagę właśnie na poglądy Czubaszek na temat aborcji. - Opowiadając kiedyś w telewizji, w Wigilię Bożego Narodzenia, o swoich skrobankach, obraziła uczucia religijne większości społeczeństwa. Bo przecież przeważająca część Polaków deklaruje, iż jest wierząca oraz praktykująca.
Cenzura w bibliotece?
Przed trzema laty Maria Czubaszek była jednym z gości festiwalu kabaretowego PAKAdemia w Tarnowie. Choć było to już po jej słynnych wyznaniach, obyło się bez ostrych protestów.
Teraz radni z klubu PiS oburzyli się, kiedy biblioteka, jako miejska jednostka, prezentowała podczas posiedzenia komisji kultury plany na rok bieżący. Wśród różnych wymienianych przedsięwzięć, pojawił się pomysł spotkania z kontrowersyjną autorką. Ma być ono organizowane wspólnie z Instytutem Książki, w ramach ogólnopolskiej akcji popularyzującej czytelnictwo.
- Nie wierzyłem własnym uszom, kiedy na posiedzeniu padła propozycja, by narzucić bibliotece jakąś formułę doboru gości - relacjonuje kolejny członek komisji, Zbigniew Kajpus z PO. - Osobiście nie podzielam poglądów pani Czubaszek, ale weryfikacja zapraszanych ludzi kultury przez nie bardzo wiadomo kogo i według jakichkolwiek kryteriów trąciłaby cenzurą - dodaje.
Po burzliwej debacie, radni z głosowania takiego wniosku ostatecznie się wycofali. W protokole z komisji ma się jednak znaleźć wyraźna sugestia radnej Barbary Koprowskiej, aby bibliotekarze na przyszłość wnikliwiej analizowali dobór zapraszanych gości. - Gdyby zaszła taka potrzeba, komisja kultury może służyć swoimi opiniami - dodaje radny Ryszard Pagacz.
Nikt nikogo nie zmusza
Szef struktur PiS w Tarnowie, Kazimierz Koprowski zastrzega, że na temat Czubaszek radni wypowiadali się we własnym imieniu. Ale sam z ich opiniami się utożsamia. - Nie powinny mieć miejsca przypadki organizowania takich spotkań za pieniądze z budżetu miasta przez miejskie jednostki - podkreśla stanowczo Koprowski.
Mimo zamieszania i padających haseł o lansowaniu "cywilizacji śmierci", biblioteka nie ma zamiaru wycofywać się z pomysłu goszczenia Marii Czubaszek. Autorka przyjedzie więc do Tarnowa już za niespełna trzy tygodnie. - Przecież nikt nikogo nie będzie zmuszał do przyjścia na spotkanie - stwierdza radny Kajpus.
Władze miasta tematu kontrowersji nie chcą drążyć. - Biblioteka ma prawo zapraszać różnych autorów o różnych poglądach, zarówno Marię Czubaszek, jak i Bronisława Wildsteina - mówi Krystyna Latała, pełnomocnik prezydenta ds. kultury, która brała udział w dyskusji na komisji.
Rozmawiamy z Ewą Stańczyk, dyr. MBP w Tarnowie
Spodziewała się Pani, że spotkanie z Marią Czubaszek rozpęta taką burzę?
- Reakcja niektórych radnych trochę mnie zaskoczyła, ale z drugiej strony każdy ma prawo do własnych poglądów. A ja jestem osobą otwartą na dyskusję.
Biblioteka będzie teraz weryfikować swoich gości pod kątem moralnym?
- Mamy zamiar pracować tak jak do tej pory, realizując nasze statutowe zadania. Pani Maria Czubaszek będzie naszym gościem jako autorka kilku książek, a także wielu tekstów satyrycznych. Taki jest klucz doboru osób zapraszanych do biblioteki. Czasem są to autorzy z najwyższej półki, czasem kontrowersyjni.
W przypadku Marii Czubaszek radnych bulwersuje jednak temat aborcji.
- Ale my przecież nie zapraszamy do dyskusji o życiu osobistym i poglądach pisarki, tylko na temat jej twórczości, a to przecież znaczna różnica.
(ANS)