Nasza Loteria

To prawdziwy bohater! Uratował dwie tonące dziewczynki. Szokujące było zachowanie innych plażowiczów

Arkadiusz Maciejowski
Arkadiusz Maciejowski
Bohaterski funkcjonariusz
Bohaterski funkcjonariusz Karpacki Oddział Straży Granicznej
To prawdziwy bohater. Na kąpielisko w małopolskim Jurkowie udał się jeden z funkcjonariuszy SG pełniących służbę w Krakowie-Balicach. Sierż. szt. SG Kamil Ciapała nie spodziewał się, że podczas letniego, prywatnego relaksu z rodziną, uratuje komuś życie.

We wtorek 18 lipca, funkcjonariusz Straży Granicznej na co dzień pełniący służbę jako przewodnik psa służbowego na krakowskim lotnisku, około godziny 14. uratował życie dwóm topiącym się dziewczynkom.

Rodzice dziewczynek w szoku stali w wodzie w miejscu, gdzie jeszcze było czuć dno, gdyż nie potrafili pływać. Sierżant Ciapała widząc zanurzającą się dziewczynkę natychmiast wskoczył do wody.

Po wyciągnięciu zsiniałej, ale przytomnej 10-latki z głębszej części jeziora i przekazaniu jej rodzicom, uzyskał informację, że jeszcze ich druga córka zniknęła pod wodą.

Funkcjonariusz niezwłocznie wrócił do poszukiwań drugiego dziecka, którego od kilku minut nie było widać ani na powierzchni, ani w bardzo mętnej wodzie.

Po kilkukrotnym zanurkowaniu Kamil poczuł włosy dziecka na łydce i wyłowił nieprzytomną 14-latkę. Dziewczynka nie oddychała.

Na brzegu osamotniony funkcjonariusz SG podjął się resuscytacji krążeniowo-oddechowej dziecka w celu przywrócenia jej funkcji życiowych. Kiedy dziewczynka odzyskała oddech oraz przytomność przekazał 14-latkę rodzicom, którzy zabrali dwójkę dzieci do szpitala.

Po całym zdarzeniu bohaterski funkcjonariusz zwrócił uwagę na to, że nikt z wypoczywających nad wodą nie reagował. Było to dla niego niezrozumiałe, że podczas całej akcji ratowania dzieci brak było jakiejkolwiek pomocy ze strony innych wypoczywających osób na tak dużym akwenie wodnym.

- Nikt ani nie wzywał pomocy, ani nawet nie próbował stworzyć tzw. łańcucha życia – poinformował sierż. szt. SG Kamil Ciapała.

od 16 lat
Wideo

W jakim kierunku powinna się zmieniać UE?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Michał
Szacun dla tego Pana💪💪💪 Mieli szczęście, że był w pobliżu.
c
czytelnik
19 lipca, 19:15, On:

I tu komentarzy brak,lepiej pisać bzdury o bohaterze z mostu dębnickiego.A prawdziwe bohaterskie zachowanie nikogo nie obchodzi.

Towarzycho stało jak barany bo ich nikt nie wychował w poczucia szacunku dla drugiego człowieka ale i dla własnego. Bo nigdy nie wiadomo co zdarzy się innym w przyszłości. I wtedy durnota zacznie kumać ... oby nie za późno! Gratulacje i wyrazy szacunku dla funkcjonariusza!!!

O
On
I tu komentarzy brak,lepiej pisać bzdury o bohaterze z mostu dębnickiego.A prawdziwe bohaterskie zachowanie nikogo nie obchodzi.
G
Grzegorz
Ogromny szacunek dla tego mężczyzny.A reszta w telefonach nagrywali transmisje stado idiotów na czele z rodzicami.Gdybym nie umiał pływać to by mi nawet do głowy nie przyszło żeby puścić dzieci same do wody i jeszcze na to patrzeć.
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska