Trzy szybkie. Koronawirus z Chin. Czy jest się czego obawiać? Rozmawiamy z prof. Andrzejem Matyją m.in. o tym, czym jest szczepionka

Marek Kęskrawiec
Marek Kęskrawiec
Dzięki szczepionkom świat pozbył się wielu groźnych chorób dziesiątkujących ludzkość, a jednak coraz więcej ludzi wierzy w teorie spiskowe na temat ich rzekomej szkodliwości. O ruchu antyszczepionkowym i koronawirusie z Wuhan rozmawiamy z wybitnym krakowskim chirurgiem i zarazem prezesem Naczelnej Rady Lekarskiej, prof. Andrzejem Matyją.

Czytaj także

Wideo

Materiał oryginalny: Trzy szybkie. Koronawirus z Chin. Czy jest się czego obawiać? Rozmawiamy z prof. Andrzejem Matyją m.in. o tym, czym jest szczepionka - Dziennik Polski

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gosc

od 2016 jestesmy pod opieka krola wszechswiata, nic nam nie grozi, zadne wirusy, wojny itd.

G
Gość

" a jednak coraz więcej ludzi wierzy w teorie spiskowe na temat ich rzekomej szkodliwości.", producenci podają możliwe skutki uboczne, niektóry naprawdę groźne, wiadomo każdy inaczej reaguje na dany środek, i te tzw. NOP-y zdarzają się a ten "tłuk" mówi jakieś farmazony o "rzekomej szkodliwości". W cywilizowanych krajach są fundusze dla ofiar powikłań, ale w ty postkomunistycznym kraju dalej opłacani eksperci w rodzaju tego tzw. profesora...

G
Gość

Jeśli ktoś zarazi się wirusem, najpierw trzeba podać askorbinian sodu, perhydrol (woda utleniona o wysokim stężeniu) oraz DMSO dożylnie, ponieważ usuwa on zabójcze wolne rodniki.

m
matahari

może bylibyśmy bezpieczniejsi, gdyby poważniej podchodzono do kwarantanny - przyjechał gościu z Wuhan i co zrobili lekarze? stwierdzili, że nie ma objawów i puścili do domu. Czyli gościu sobie poszedł, może kilka razy jechał autobusem, może skoczył do biedronki, lidla, galerii handlowej, kina. a tydzień później zgłosił, że pojawiła się u niego gorączka i zabrali go karetką do szpitala. czyli przez ten tydzień wszystkich wokół mógł zarazić

R
RERE

w tej globalnej epidemii umarło tyle ludzi co rok temu na grypę w Krakowie ....

Dodaj ogłoszenie