Wadowice. Maksymalnie 30 km/h po mieście? Taki pomysł mają radni

Bogumił Storch
Bogumił Storch
Ulice Wadowic. Zdaniem kierowców, zmiany oznaczałyby tylko większe wpływy z mandatów a to piesi stwarzają zagrożenie na drodze
Ulice Wadowic. Zdaniem kierowców, zmiany oznaczałyby tylko większe wpływy z mandatów a to piesi stwarzają zagrożenie na drodze Bogumił Storch
Udostępnij:
Po terenie zabudowanych nie można jeździć szybciej niż 50 km/h. Czy na obszarze Wadowic to ograniczenie powinno wynosić 30 kilometrów na godzinę? Tak uważają miejscy radni, ale nie wiadomo, czy uda się im przeforsować ten pomysł. Kierowcy już go krytykują.

Poruszanie się po Wadowicach ma swoją specyfikę. Szczególnie, jeśli chodzi o centrum miasta. Pełno jest tu wąskich uliczek, bardzo często jednokierunkowych. Nie dziwi nikogo, że piesi często przechodzą przez jezdnię nie tylko w miejscach do tego dozwolonych. Tak jest np. przy wjeździe w kierunku rynku od strony ul. Mickiewicza.

Nikogo to nie dziwi, ale nas, kierowców, irytuje. Piesi potrafią wchodzić nam pod maskę w ostatniej chwili i łatwo o wypadek -skarży się Rafał Kwarciak, pracownik jednej z firm przewozowych.

Innego zdania są piesi.
- Jest niebezpiecznie, ale to wina kierowców, bo jeżdżą za szybko. Wiele razy widziałam, jak w okolicy placu Jana Pawła II auta hamowały z piskiem opon przed przejściami dla pieszych, na których w godzinach szczytu pełno jest ludzi - opowiada Klaudia Arndt z Wadowic.

Ulice Wadowic. Zdaniem kierowców, zmiany oznaczałyby tylko większe wpływy z mandatów a to piesi stwarzają zagrożenie na drodze
Ulice Wadowic. Zdaniem kierowców, zmiany oznaczałyby tylko większe wpływy z mandatów a to piesi stwarzają zagrożenie na drodze Bogumił Storch

Samorządowcy z Wadowic postanowili zrobić coś z tym problemem, ale najbardziej odczuliby je właśnie kierowcy.
W środę (22.06.2022) podczas sesji Rady Miejskiej pojawił się pomysł, by w całych Wadowicach w ruchu ulicznym wprowadzić nakaz poruszania się samochodów z ograniczeniem prędkości do 30 kilometrów na godzinę. O 20 km/h mniej, niż jest to obecnie dozwolone.

To nie jest nowy pomysł. Przepis taki obowiązuje już m.in. w niektórych dzielnicach Krakowa, np. na Kazimierzu. Zdaniem ekspertów, na których powołują się zwolennicy takiego rozwiązania, piesi mają znacznie więcej szans na przeżycie zderzenia z samochodem jadącym z prędkością do 30 km/h.

Za takim ograniczeniem w Wadowicach, i to praktycznie w całym mieście, optuje radny Mateusz Klinowski z opozycyjnego klubu Inicjatywa Wolne Wadowice, były burmistrz tego miasta.

W Wadowicach też byłoby najkorzystniej wprowadzić strefę ograniczenia do 30 kilometrów na godzinę. Nie tylko znacznie poprawiłoby się bezpieczeństwo, ale też spadłaby emisja spalin - przekonywał pozostałych rajców.

Żeby takie zmiany wprowadzić w życie potrzebna jest przede wszystkim wola władz miasta, by przygotować stosowny projekt uchwały w tej sprawie oraz radnych, by chcieli ten pomysł przegłosować.

Tu może być jednak problem, bo zwolennicy burmistrza Bartosza Kalińskiego w Radzie mają przewagę w każdym głosowaniu a sam włodarz o takim ograniczeniu na ulicach Wadowic nie chce nawet słyszeć.

To nie jest rozwiązałoby żadnego problemu, wręcz stworzyło by dodatkowo jeszcze większe korki w mieście, za które odpowiada, za sprawą Mateusza Klinowskiego, blokada budowy Beskidzkiej Drogi Integracyjnej. Blokada BDI i strefa 30 to byłaby dla Wadowic już całkowita blokada miasta - uważa burmistrz Bartosz Kaliński.

Burmistrz przekazał radnym, że na zmniejszenie dozwolonej prędkości w Wadowicach na pewno się nie zgodzi.

Kierowcy są podobnego zdania.
- Wolniej jeździć po Wadowicach i tak już się nie da, bo miasto potrafi być zakorkowane nawet w weekendy. Zmiany oznaczałyby tylko większe wpływy z mandatów, nie poprawią bezpieczeństwa - przekonują.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

J. Parys: Zajęcie statków przez władze Doniecka to rodzaj odwetu

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie