Wiesław Cader skazany na rok więzienia. Poszło o zadatek w wysokości miliona złotych. Czy wyrok, który zapadł jest niesłuszny?

Paweł Mocny
Paweł Mocny
Czy znany olkuszanin został niesłusznie skazany na rok więzienia?
Czy znany olkuszanin został niesłusznie skazany na rok więzienia? Paweł Mocny
Wiesław Cader został skazany wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Krakowie na rok pozbawienia wolności za oszustwo co do mienia o znacznej wartości. Chodzi tu o milion złotych zadatku, które firma z Dąbrowy Górniczej przekazała OFNE w ramach umowy przedwstępnej dotyczącej sprzedaży hali magazynowej. Umowa nie została zawarta więc Cader - zgodnie z obowiązującym prawem oraz zapisem w umowie - zatrzymał zadatek. Sąd jednak skazał go z uwagi na ustalenia, że oskarżony od samego początku nie miał zamiaru wywiązania się z umowy. Wiesław Cader uważa, że wyrok nie jest słuszny. Robi wszystko, by nie iść do więzienia.

Rok więzienia dla Wiesława Cadera z Olkusza?

Cała sprawa miała swój początek w 2016 roku. Wówczas do właściciela Olkuskiej Fabryki Naczyń Emaliowanych S.A w Olkuszu (OFNE) Wiesława Cadera zgłosiła się spółka SOF reprezentowana przez Łukasza G. (nazwisko do informacji redakcji) z Dąbrowy Górniczej. Przedmiotem ich rozmów była sprzedaż hali magazynowej wartej dwa miliony złotych.

Przedsiębiorcy spisali umowę przedwstępną sprzedaży nieruchomości. Chętny za zakup wpłacił także zadatek w wysokości miliona złotych. Wiesław Cader podkreśla że wielokrotnie rozmawiał o ustalonej kwocie z Łukaszem G., bo sprawa toczyła się jakiś czas. Przedsiębiorca ze Śląska mówił w tych rozmowach, że nie dysponuje potrzebną kwotą i próbuję załatwić kredyt.

Jak relacjonuje właściciel OFNE w umowie między spółkami wyraźnie został zawarty zapis, że w przypadku, w którym umowa nie zostanie zawarta zadatek pozostaje zachowany przez firmę Wiesława Cadera.

- W umowie zawartej z panem Łukaszem G. dotyczącej sprzedaży nieruchomości wyraźnie zawarty został zapis, że zadatek zostaje zachowany przez OFNE w przypadku zaistnienia jakichkolwiek trudności ze strony kupującego. Tych trudności było wiele z uwagi na zachowanie pana Łukasza G., jego wyjazdy poza granice kraju, kłopoty z kontaktem, ciągłe braki w uiszczaniu opłat eksploatacyjnych za używanie hali i korzystanie z infrastruktury należącej do OFNE Emalii – podkreśla Wiesław Cader.

Ostatecznie po dwóch latach przedsiębiorca z Dąbrowy Górniczej podpisał zobowiązanie, że kupuje w końcu tą halę. Zanim miało dojść do sfinalizowania transakcji, umówili się na wynajem. Jak podkreśla właściciel OFNE czynsz, który został ustalony był niższy niż przeciętny z uwagi na wpłacony już wcześniej zadatek. Finał sprawa miała jednak dopiero po do kolejnych dwóch latach, w 2020 roku. Wówczas Wiesław Cader wypowiedział Łukaszowi G. umowę najmu z uwagi na powstające zaległości z czynszem a także opłatami za media. W efekcie przedsiębiorca z Dąbrowy Górniczej postanowił pozwać Wiesława Cadera, najpierw wytaczając mu sprawę cywilną, później karną.

Spawa trafiła do sądów pierwszej instancji, potem do apelacji. W wyniku postępowania decyzją Sądu Apelacyjnego w Krakowie Wiesław Cader został skazany we wrześniu tego roku na rok pozbawienia wolności za oszustwo co do mienia o znacznej wartości. Mowa tu o zadatku w wysokości miliona złotych.

Sędzia Tomasz Szymański z Sądu Apelacyjnego w Krakowie tłumaczy:

- Sąd ustaliły, że oskarżony od samego początku nie miał zamiaru wywiązania się z umowy – poinformował.

Wiesław Cader uważa, że wyrok który zapadł jest niesłuszny

Po całej sprawie Wiesław Cader bezproblemowo przeprowadził sprzedaże trzech innych nieruchomości. Jak twierdzi nie nie miał zamiaru nie wywiązywać się z umowy sprzedaży hali Łukaszowi G.

- Moje zdumienie wywołuje to, że prokuratura dała wiarę słowom osoby takiej jak Łukasz G., która świadomie wprowadza organy ścigania, sądy i urzędy skarbowe w błąd przedkładając fałszywe faktury wykorzystywane do popełnienia przestępstwa i dokumentujące nieistniejące zdarzenia gospodarcze – komentuje Wiesław Cader.

- Niesprawiedliwością jest również to, że żadne z moich twierdzeń co do osoby Łukasza G. i jego spółek nie zostało przez prokuraturę zweryfikowane chociażby w kwestii przepływów finansowych w jego firmach i legalności pozyskiwania przez niego środków pieniężnych – dodaje.

Jak informuje właściciel OFNE w toku całej sprawy udało mu się dowiedzieć, że przedsiębiorca z Dąbrowy Górniczej jest posądzany o wiele przestępstw gospodarczych, takich jak wyłudzanie VAT-u czy posługiwanie się sfałszowanymi fakturami a w jego sprawie toczone jest śledztwo.

Co dalej z zaistniałą sytuacją? Wiesław Cader zaznacza, że zamierza złożyć odwołanie do sądu wyższej instancji. Właściciel OFNE napisał także list z prośbą o przyjrzenie się sprawie do Ministra Sprawiedliwości.

O sprawie chcieliśmy porozmawiać także z przedsiębiorcą z Dąbrowy Górniczej. Niestety nie udało nam się z nim skontaktować. Telefony do jego firmy, które znaleźliśmy na stronach interentowych, nie odpowiadają.

Ekspert KIG: W II poł. 2023 r. inflacja zacznie wyraźnie spadać

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Bolesław Kurek
Jak można dać wiarę zeznaniom kanciarza.
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie