Wisła Kraków. Koniec zbiórki pieniędzy dla „Wawelskich Smoków”. Pozostaje walka o utrzymanie w I lidze

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
Andrzej Banaś
Dokładnie 47 860 złotych zebrano w ramach akcji „Ratujemy Smoki”, która zakończyła się w poniedziałek 22 marca. Do planowanych 150 tysięcy złotych sporo zabrakło, ale i tak wszystko wskazuje na to, że m.in. dzięki tym środkom koszykarze Wisły dokończą sezon w I lidze.

Do akcji ostatecznie włączyło się 338 osób, którym Wisła podziękowała już za wsparcie. Koszykarze zmagają się z problemami finansowymi po zawirowaniach ze sponsorem. Sprawę opisywaliśmy już szeroko na naszych łamach. Teraz najważniejsze jest dogranie sezonu do końca, a „Wawelskie Smoki” wciąż walczą o utrzymanie, choć ich sytuacja w I-ligowej tabeli jest w tym momencie fatalna. Trochę na własne życzenie, bo było kilka meczów, w których zwycięstwo było wręcz na wyciągnięcie ręki, a które jednak kończyły się ostatecznie porażkami ekipy z ul. Reymonta. Najważniejsze jednak, że drużyna nie zostanie wycofana z rozgrywek przed końcem sezonu, za co groziłoby relegowanie wiślaków o dwie klasy rozgrywkowe, na sam dół koszykarskiej drabinki.

- Dziękujemy darczyńcom - mówi trener Piotr Piecuch. - Mamy też wsparcie ze strony Stowarzyszenia Sympatyków Męskiej Sekcji Koszykówki Wawelskich Smoków, więc wszystko wskazuje na to, że sezon dogramy do końca. Mimo kiepskiej sytuacji w tabeli, nie poddajemy się również w kwestii walki o utrzymanie w I lidze.

Rzeczywiście, Wisła ma jeszcze szanse na utrzymanie, choć teraz nie wszystko zależy już w tym momencie od niej. Ostatni, przegrany na własne życzenie mecz z Pogonią w Prudniku sprawił, że „Wawelskie Smoki” w dwóch pozostałych do końca sezonu meczach muszą zdobyć komplet punktów i czekać na korzystne rozstrzygnięcia w innych spotkaniach. We wspomnianym Prudniku jeszcze na kilka sekund przed końcem był remis, ale błąd w obronie sprawił, że to gospodarze wygrali bardzo ważne spotkanie, a wiślakom pozostała już tylko nadzieja. O niej właśnie mówi Piecuch: - Nadzieja wciąż w nas jest, choć nie mamy już marginesu błędu. Wyczerpaliśmy go w kilku meczach, w których zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki. Będziemy jednak walczyć do końca.

TS Wisłę Chemart Kraków czekają jeszcze mecze z Miastem Szkła Krosno w najbliższej kolejce we własnej hali oraz wyjazd do Decki Pelplin. Krakowianie, żeby pozostać w I lidze muszą wyprzedzić dwa zespoły w tabeli. Terminarz wygląda jednak w ten sposób, że wciąż mają na to szanse.

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie