https://gazetakrakowska.pl
reklama
MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Wojnarowa, Lipnica Wielka. Pomnikiem upamiętnią zestrzelonych lotników brytyjskich

Monika Kowalczyk
archiwum
Na granicy wsi Wojnarowa i Lipnica Wielka w obecnej gminie Korzenna w sierpniu 1942 r. rozbił się brytyjski samolot halifax. Z siedmioosobowej załogi zginęło trzech lotników. Czterej ocaleli i uratowali się dzięki pomocy miejscowej ludności. Pamięć tamtych lotników, poległych w czasie niesienia pomocy polskiemu podziemiu, upamiętni pomnik wzniesiony przed zabytkowym dworem w Lipnicy Wielkiej, który właśnie wyremontowano. Uroczystość zaplanowano na 30 sierpnia.

Mieszkańcy gminy Korzenna pomnikiem i tablicą pamiątkową postanowili uczcić bohaterskich brytyjskich pilotów, których maszyna - bombowiec halifax - rozbił się na tym terenie, gdy wcześniej dosięgły go pociski armii hitlerowskiej.

Samolot, halifax JP 162, został zestrzelony i rozbił się wracając po dokonaniu zrzutu dla żołnierzy Armii Krajowej. Jego szczątki, a raczej ich resztki, wciąż znajdują się w ziemi. Jak informują mieszkańcy, na podwórzach dwóch obecnych gospodarstw po dwóch stronach szosy prowadzącej od drogi powiatowej Nowy Sącz - Wilczyska do centrum Lipnicy Wielkiej i Bukowca.

Gospodarze gminy Korzenna zdecydowali, że dla pomnika upamiętniającego lotników miejscem bardziej godnym niż pole przy gospodarstwach będzie dziedziniec zabytkowego dworu w Lipnicy Wielkiej. Te dwa miejsca dzieli od siebie niespełna kilometr, a dwór właśnie odrestaurowano. Pomnik jest dziełem artysty mieszkającego w gminie Korzenna.

- Chcieliśmy, by pomnik był w miejscu publicznym, łatwo dostępnym dla wszystkich, zarówno miejscowych jak i turystów - mówi Leszek Skowron, wójt gminy Korzenna.

Obecność podczas uroczystości zapowiedziała Rosemary Edmeans - córka Stg Johna Fredericka Cairneya Rea, jednego z poległych członków załogi samolotu bombowego zestrzelonego przez Niemców.

KONIECZNIE SPRAWDŹ:

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

W
WKrajewski
Wielka prośba o przekazanie wspomnień mamy na meila: [email protected]. Napisałem książkę o tym zdarzeniu. Nowe materiały poszukiwane.

Pozdrawiam

WK
n
nef
Moja mama jest naocznym świadkiem tego dramatycznego wypadku. opowiadała mi wielokrotnie tą historię.
l
lemur
Jedno pisało drugie błędy sprawdzało to jeszcze pies potrzebny by do redakcji doprowadził bo intelekt nie wystarczy ?
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska