Wyrok w sprawie reklamy "Bet-at-Home". Organizator Pucharu...

    Wyrok w sprawie reklamy "Bet-at-Home". Organizator Pucharu Świata niewinny

    Tomasz Mateusiak

    Gazeta Krakowska

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    W 2010 roku reklamy firmy bukmacherskiej były na Wielkiej Krokwi bardzo widoczne

    W 2010 roku reklamy firmy bukmacherskiej były na Wielkiej Krokwi bardzo widoczne ©Wojciech Matusik

    Sąd Rejonowy w Zakopanem uniewinnił wczoraj organizatorów Pucharu Świata w skokach narciarskich w 2010 r. w Zakopanem. Dwaj mężczyźni byli oskarżeni o to, że wbrew obowiązującemu prawu umieścili na Wielkiej Krokwi reklamę jednej z internetowych firm bukmacherskich. Organizatorzy skoków wyrok przyjęli z ulgą. Dzięki oczyszczeniu z zarzutów łatwiej będzie im teraz pozyskać sponsorów na kolejne zawody na Wielkiej Krokwi.
    W 2010 roku reklamy firmy bukmacherskiej były na Wielkiej Krokwi bardzo widoczne

    W 2010 roku reklamy firmy bukmacherskiej były na Wielkiej Krokwi bardzo widoczne ©Wojciech Matusik

    Sprawa Bet At Home CZYTAJ WIĘCEJ


    Na ławie oskarżonych w zakończonym właśnie procesie zasiadali Andrzej Kozak, prezes Tatrzańskiego Związku Narciarskiego, który organizował zawody, i Wojciech Ziemski, przedsiębiorca, który z kolei sprzedawał powierzchnię reklamową.
    Urząd Celny z Nowego Sącza oskarżył ich o to, że niezgodnie z obowiązującym w Polsce zakazem reklamowania firm hazardowych umieścili m.in. na skoczni, w programach zawodów, na biletach i strojach zawodników wizerunek jednej z internetowych firm bukmacherskich.

    - Uniewinniam obu panów od tych zarzutów - stwierdził wczoraj sędzia Janusz Kukla. W uzasadnieniu wyroku powołał się na ekspertyzy prawne i orzeczenie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS) przy Unii Europejskiej. Z wyroku ETS z maja 2012 r. wynikało, że wprowadzona w Polsce 1 stycznia 2010 r., czyli 21 dni przed zawodami w Zakopanem tzw. "ustawa hazardowa" jest wadliwa prawnie. Polska przed jej wprowadzeniem nie dokonała wymaganej tzw. procedury notyfikacji, czyli sprawdzenia czy nowy przepis jest zgodny z prawem unijnym.

    - Bardzo jestem zadowolony z takiego wyroku zakopiańskiego sądu - nie kryje Andrzej Kozak. Cieszy się, że sprawiedliwości stało się zadość.

    - My podpisywaliśmy umowę ze sponsorem Pucharu Świata jeszcze zanim tzw. ustawa hazardowa weszła w życie. Dlatego, gdy 21 dni przez zawodami wydano zakaz reklamowania hazardu na stadionach, nie mieliśmy możliwości znalezienia nowego sponsora - opowiada. Te argumenty sąd poruszył w uniewinniającym wyroku.

    - Odwołanie zawodów byłoby wielkim wstydem dla Zakopanego - mówi sędzia Kukla. Wyrok, choć nieprawomocny, jest dla Tatrzańskiego Związku Narciarskiego dobrym znakiem jeszcze z jednego powodu. Organizatorowi Pucharu Świata w Zakopanem o wiele łatwiej będzie teraz o sponsorów.

    - Od trzech lat mieliśmy spory problem ze znalezieniem firm, które chciały pomóc w organizacji zawodów - mówi Wojciech Gumny, odpowiedzialny za marketing pracownik TZN. Jak dodaje, doszło do tego, że przez ostatnie lata organizowano zawody bez sponsora strategicznego, czyli głównie za pieniądze ze sprzedaży biletów.

    - To oczywiście przekładało się na jakość oferty - mówi prezes Kozak. Teraz jednak sponsorów ponownie jest więcej.
    - Dziś mogę już powiedzieć, że w br. sponsor strategiczny został znaleziony. Wkrótce podpiszemy z nim umowę - mówi. Najbliższy Puchar Świata w Zakopanem odbędzie się w dniach 17-19 stycznia 2014 roku.

    To nie była jedyna "reklamowa" wpadka na skokach


    Organizatorzy Pucharu Świata w Zakopanem jakoś nie mają szczęścia do reklamodawców, którzy pojawiają się na skoczni
    w czasie zawodów. Przykładem może być tutaj nie tylko zakończona wczoraj sprawa "Bet-at-Home", ale też sytuacja, która miała miejsce na skoczni w styczniu 2013 roku. Wówczas to (co jako pierwsza odkryła "Gazeta Krakowska") na rozbiegu skoczni pojawiły się banery austriackiej firmy "Mevisto". Były one zgodne z prawem, ale reklamowały zakład, który zajmuje się kremowaniem ludzi i przerabianiem powstałego w ten sposób popiołu na diamenty i rubiny. Gdy sprawa wyszła na jaw, w Zakopanem podniosło się larum, że Wielka Krokiew - miejsce gdzie górale przyjmowali papieża Jana Pawła II - powinna być wolna od reklamy treści biznesowych. Tatrzański Związek Narciarski tłumaczył wówczas, że nie wiedział czym zajmuje się firma "Mevisto".


    Artykuły, za które warto zapłacić! Sprawdź i przeczytaj
    Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!
    "Gazeta Krakowska" na Twitterze i Google+

    Czytaj treści premium w Gazecie Krakowskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    czy ktos poda numer akt tej sprawy z Zakopanego??

    syriusz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Czy ktoś ktoś dokładną sygnature tego postępowania?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Zakłady bukmacherskie górą?

    szachinista (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

    Czy to oznacza, że aktualnie można reklamować bukmacherów, bo prawo polskiej ustawy hazardowej nadal nie zostało notyfikowane?

    Z tego co zdążyłem się zorientować, to Polska ma 2 miesiące na...rozwiń całość

    Czy to oznacza, że aktualnie można reklamować bukmacherów, bo prawo polskiej ustawy hazardowej nadal nie zostało notyfikowane?

    Z tego co zdążyłem się zorientować, to Polska ma 2 miesiące na dostosowanie treści tej ustawy do prawa UE, inaczej czekają nas duże kary:

    http://www.surebety.pl/artykul/ustawa-hazardowa
    http://www.wolnypoker.org/aktualnosci/ke-bierze-sie-za-polska-ustawe-hazardowazwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo