Zagadka kariery Jarosława Gowina

    Zagadka kariery Jarosława Gowina

    Marek Bartosik

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Dwa lata temu Platforma Obywatelska była gotowa ozłocić Gowina za to, że po katastrofie z Rokitą uratował w wyborach dla niej Kraków i przyciągnął konserwatywnych wyborców. Teraz w PO słychać plotki, że Donald Tusk wyraża się o nim pogardliwie. Wrogowie Gowina są przekonani, że jego kariera polityczna właśnie się kończy. Jednak ambitny poseł nie powiedział ostatniego słowa. - Potrafię być cynicznym graczem. Bez tego nie da się uprawiać polityki - odpowiada oponentom
    Kim pan jest? - miała go zapytać Zyta Gilowska w krakowskim klubie Pod Jaszczurami w 2005 r., zaraz po tym, jak został senatorem. Na postawione przez nią pytanie nie potrafią sobie jasno odpowiedzieć do dziś ludzie od lat obserwujący Jarosława Gowina. Dochodzą do wniosku, że właściwie go nie znają, nie wiedzą, co nim kieruje. Szukają źródeł jego poczucia moralnej wyższości, skrytości, powściągliwości. To kwestie frapujące zawsze, ale w przypadku polityka tak aktywnego i przynajmniej w Małopolsce ważnego, szczególnie istotne. Na czym polega zagadka Jarosława Gowina?

    - Kawał łajdaka, gęba pełna frazesów - mówi o nim polityczny wróg z krakowskiej PO, mniej skłonny do subtelnych analiz charakterologicznych, ale troszczący się o swoją anonimowość.

    Ks. Józef Tischner podobno miał powiedzieć o Gowinie, swoim uczniu: "Krwiożerczy rekin, trzeba na niego uważać". Ale z drugiej strony ten sam ksiądz mówił: "Co Szostkiewicz podpali, to Gowin ugasi".
    W Warszawie poseł nocuje poza hotelem sejmowym, z daleka od kolegów. Nie uczestniczy w życiu towarzyskim dworu Donalda Tuska. - Nie jestem zabawowy - przyznał w wywiadzie dla "Polski". Publiczny wizerunek człowieka składa się z drobiazgów, którym po latach przydaje się znaczenie. - Ma problemy z takim szczerym powitaniem, podaniem ręki - mówi jeden ze znajomych.

    - Napij się z nami grzańca - z taką naturalną w wiejskim ośrodku Znaku w Pewli Małej propozycją ktoś zwrócił się któregoś wieczora do Gowina. - Poproszę o wodę sodową - usłyszał szybką odpowiedź. - On robi wszystko, żeby zachować pełną kontrolę nad swoim zachowaniem - mówi Janusz Poniewierski, który z dzisiejszym posłem pracował w miesięczniku "Znak". - Zostałem wychowany w kulcie trzeźwości. A poza tym uważam, że powinienem być zawsze gotowy na próbę - przyznaje nam Gowin.

    - Gowin...? Jareczek? - zaskoczony Ryszard Szczygieł próbuje cofnąć się pamięcią o trzydzieści lat. Wtedy trenował najmłodszych piłkarzy Czarnych Jasło. Wśród nich był Gowin. - Sam się do nas zgłosił. Był wysoki, chudy, grzeczny. Do gry w polu się nie nadawał, postawiłem go na bramce. Nie był wielkim talentem - ocenia trener. Chłopak wyraźnie wyróżniał się jednak obowiązkowością.

    W jasielskim liceum Gowin uczył się kiepsko. Nie znosił szkoły. Dla rodziców była to ciężka zgryzota. Mieli trudne wojenne doświadczenia, a potem ojciec zaangażowany był w konspirację WiN. Jarek długo nie miał sprecyzowanych zainteresowań, poza piłką. I nagle oświadczył, że chce iść na filozofię. Skąd ta zmiana?

    - Jako nastolatka zaczęły mnie dręczyć pytania o sens życia, o to, czy dobro i zło istnieją obiektywnie. Do dzisiaj te kwestie bardzo mnie zajmują - wspomina.

    Autorytetem był dla niego wtedy starszy o 12 lat brat. Wacław marzył, by studiować fizykę, ale ostatecznie wybrał praktyczne studia inżynierskie na AGH. To on podsunął Jarkowi "Aforyzmy o mądrości życia" Artura Schopenhauera. - To było dla mnie objawienie - wspomina dzisiejszy poseł lekturę. Wbrew obawom ojca udało mu się dostać na filozofię. Na ten elitarny kierunek UJ przyjmował co roku zaledwie 10 osób.

    Jarosław Gowin pojechał do Krakowa z kompleksem prowincjusza i po to, by zostać inteligentem w pierwszym pokoleniu. Znalazł się tu w okresie przełomu 1980 roku. Niby zaangażował się, wstąpił do NZS, ale szczególnie aktywny nie był.- Postanowiłem, że najpierw muszę sobie umeblować głowę - tłumaczy.
    1 3 4 5 6 »

    Czytaj treści premium w Gazecie Krakowskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    tflgob@ikadhs.com

    dbgddngq (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 113 / 92

    iHQdoN fsfcifwbwkgw, [u**********jozdeeuzzdzj.com/]jozdeeuzzdzj[/url], [link=http://alolafetpgul.com/]alolafetpgul[/link], http://zhzxcuibpasr.com/

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo