Aż 72 proc. unijnych zapasów tych owoców (na początku lutego) znajdowało się w posiadaniu krajów będących największymi producentami jabłek: Polski, Włochy i Francji.
– W poprzednim sezonie mieliśmy do czynienia z sytuacją, kiedy producenci już od początku próbowali sprzedać jak najwięcej jabłek – mówi Anna Kitala, analityk Banku Gospodarki Żywnościowej BNP Paribas. – Zapasy były bardzo niskie. W efekcie doprowadziło to do wzrostu cen jabłek wiosną. W tym roku producenci nie chcieli powtórzyć swego błędu i jabłka trafiły do przechowalni, a nie na rynek.
Czy w związku z tym należy się spodziewać spadku cen jabłek?
– Nie wiadomo jak potoczy się sytuacja w kolejnych miesiącach – podkreśla Anna Kitala. – Nie wiadomo, czy sadownicy będą wprowadzać jabłka na rynek równomiernie, czy nie – dodaje analityk Banku Gospodarki Żywnościowej.
– W tym roku sytuacja może być odwrotna niż w poprzednim – zauważa Marek Warchoł, sadownik z Topolan. – Ten, kto przechował jabłka, może stracić.
Zauważa, że jesienią można było sprzedać te owoce po 90 groszy za kilogram. Teraz trudno jest uzyskać taką cenę.
– Na rynku krajowym zapotrzebowanie jest niewielkie ze względu na bezpłatną dystrybucję – podkreśla sadownik z Topolan. – Natomiast ceny jabłek w eksporcie są bardzo niskie, trudno mówić o jakiejkolwiek opłacalności.
Przypomnijmy, że podobnie jak w minionym sezonie, sadownicy mogli liczyć na unijne wsparcie kierowane do państw dotkniętych rosyjskim embargiem (mogli m.in. uzyskać wsparcie na bezpłatną dystrybucję owoców).
Anna Kitala zwraca uwagę na to, że tak naprawdę nie wiemy jak wygląda sprzedaż polskich jabłek za granicę, nie ma bowiem aktualnych danych eksportowych (ostatnie są z listopada). I – niestety – nie są one optymistyczne. Z danych opublikowanych przez Eurostat, wynika, że w listopadzie minionego roku sprzedaliśmy za granicę o 40 procent jabłek mniej niż w rok wcześniej; w październiku natomiast o 37 procent mniej.
– Ale eksport pełną parą rusza zawsze w miesiącach zimowych – zauważa analityk BGŻ BNP_Paribas.
Co ciekawe, według Światowego Stowarzyszenia Producentów Jabłek i Gruszek znaczną część przechowywanych obecnie w Polsce jabłek stanowią owoce niskiej jakości, które prawdopodobnie zostaną przeznaczone do przetwórstwa.
Barbara Kociakowska