Znudzeni i leniwi? Ci nauczyciele i uczniowie pokazują, że można inaczej. Szkoła przyszłości jest w zasięgu ręki

Magdalena Konczal
Magdalena Konczal
"Projekty w Zwolnionych z Teorii są projektami zespołowymi, czyli minimum dwie osoby zbierają się, żeby taki projekt wymyślić, a później zrealizować. Zastanawiają się, co mogą w swoim otoczeniu zmienić na lepsze, co im realnie przeszkadza, jak mogą sprawić, by świat wokół nich był odrobinę lepszy" - mówi Paula Bruszewska, prezeska Fundacji Zwolnieni z Teorii
"Projekty w Zwolnionych z Teorii są projektami zespołowymi, czyli minimum dwie osoby zbierają się, żeby taki projekt wymyślić, a później zrealizować. Zastanawiają się, co mogą w swoim otoczeniu zmienić na lepsze, co im realnie przeszkadza, jak mogą sprawić, by świat wokół nich był odrobinę lepszy" - mówi Paula Bruszewska, prezeska Fundacji Zwolnieni z Teorii Zwolnieni z Teorii
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Zaczęło się od kilku osób, które zapragnęły, by polski uczeń nie tylko przyswajał wiedzę z określonych dziedzin, ale także zdobywał kompetencje, które przydadzą mu się w przyszłości. Dziś jest ich już cała rzesza. Nauczyciele, pasjonaci, tutorzy, a przede wszystkim uczniowie – to właśnie oni w ramach działań Fundacji Zwolnieni z Teorii – pokazują, że współczesna szkoła może wyglądać inaczej.

Kompetencje przyszłości potrzebne od zaraz

Dziś uczeń kończy szkołę z nadzieją, że odtąd cały świat będzie stał przed nim otworem. W międzyczasie odhacza studia, które bardzo często przypominają poprzedni etap nauki: pamięciowe przyswajanie wiedzy i testy z określonej dziedziny. I nagle, gdy zaczyna szukać pracy, wychodzi na jaw, że nie potrafi zaprezentować się na rozmowie kwalifikacyjnej czy wykonać telefonu służbowego.

Powiedzieć, że kompetencje miękkie w polskich szkołach kuleją, to jak nic nie powiedzieć. Młodzi ludzie w ogóle się ich nie uczą. Skupiamy się przecież na zapamiętywaniu, zaliczaniu (i zapominaniu). Właśnie tak siłą rzeczy produkujemy ludzi kompletnie nieprzystosowanych do funkcjonowania w dorosłym życiu, gdzie przecież czeka na nich sporo wyzwań.

Widząc ten poważny problem Paula Bruszewska, Marcin Bruszewski oraz Rafał Flis postanowili stworzyć inicjatywę Zwolnieni z Teorii, w ramach której młodzi ludzie realizują projekt społeczny, jednocześnie zdobywając kompetencje przyszłości. Nad wszystkim czuwają „dobre duchy” – nauczyciele, którzy jednak nie dają jednoznacznych odpowiedzi, po prostu są i motywują ucznia do działania.

– Zaczęło się od hobby, które realizowaliśmy ze znajomymi po studiach czy po pracy w ramach wolontariatu – opowiada Paula Bruszewska, prezeska Fundacji Zwolnieni z Teorii. – A skończyło się na stworzeniu dużej inicjatywy, w której obecnie udział bierze w każdym roku około 15 tysięcy młodych ludzi.

Paula Bruszewska - prezeska Fundacji Zwolnieni z Teorii
Paula Bruszewska - prezeska Fundacji Zwolnieni z Teorii Zwolnieni z Teorii

Opowiada, że do działania zachęciły ją własne doświadczenia i obserwacja. Sama uczęszczała do dość nietypowej szkoły, w której często realizowano metody projektowe i zauważyła, jak ta wiedza przydaje się w dorosłym życiu.

Zwolnieni z Teorii

Obecnie Zwolnieni z Teorii to 76 374 użytkowników platformy, 26 033 121 beneficjentów programów społecznych, 3 627 projektów społecznych i ponad 700 zaangażowanych nauczycieli, którzy wspierają uczniów w realizacji ich przedsięwzięć.

Projekty w Zwolnionych z Teorii są projektami zespołowymi, czyli minimum dwie osoby zbierają się, żeby taki projekt wymyślić, a później zrealizować. Zastanawiają się, co mogą w swoim otoczeniu zmienić na lepsze, co im realnie przeszkadza, jak mogą sprawić, by świat wokół nich był odrobinę lepszy – tłumaczy Paula Bruszewska.

Prezeska Fundacji wyjaśnia nam, że nauczyciel w całym tym procesie jest osobą, która czuwa nad projektem, ale pełnia inicjatywy jest w rękach uczniów.

– To zupełnie inna rola, niż ta, którą znamy ze szkoły. Nauczyciel znajduje się niejako obok projektu, to osoba, która wspiera, wierzy w młodzież i szczerze im kibicuje. Młodzi ludzie często nie wierzą w siebie, a realizacja projektu jest zazwyczaj pierwszym tak poważnym zadaniem. Nauczyciel, jako osoba z dużym autorytetem, może powiedzieć na przykład: „Dasz radę, ja w ciebie wierzę”. I to jest coś, co młodzi ludzie niesamowicie cenią – mówi Paula Bruszewska.

Młodzieży, dzięki Zwolnionym z Teorii, udało się stworzyć mnóstwo ciekawych i nietuzinkowych projektów. Paula Bruszewska podkreśla, że każdy z nich jest ważny, przede wszystkim dlatego, że nastolatkowie nabywają potrzebne im kompetencje, a przy okazji robią coś ważnego społecznie.

– Młodzi ludzie uczą się pracy w zespole, komunikacji, zarówno między sobą, jak i zewnętrznymi partnerami, budowania relacji zawodowych, kreatywnego podchodzenia do tematu, a także krytycznego patrzenia na własne pomysły – opowiada prezeska Fundacji Zwolnieni z Teorii.

Inicjatyw jest całe mnóstwo. Jednym z bardziej znanych projektów, zrealizowanych w ramach Zwolnionych z Teorii jest Akcja Menstruacja. Realizatorki pomysłu dostrzegły problem ubóstwa menstruacyjnego w polskich szkołach i postanowiły się z nim zmierzyć. Obecnie działają nie tylko w Polsce, ale także poza granicami państwa.

Ale, jak przekonuje Paula Bruszewska, to dopiero początek niesamowitych inicjatyw, realizowanych przez młodych ludzi. Inna grupa uczestników stworzyła aplikację Befriend, która ma pomóc przyszłym właścicielom w odnalezieniu idealnego dla nich pupila. Wystarczy wpisać swoje preferencje (np. mały, młody pies), a w aplikacji pojawiają się psy z poszczególnych schronisk, które czekają na nowego opiekuna.

Kolejna ekipa postanowiła wyremontować kuchnię w schronisku. Zebrali potrzebne środki i własnoręcznie się za to zabrali. Nowa, wyremontowana kuchnia funkcjonuje do dzisiaj. Popularne są też projekty, które uświadamiają w zakresie zdrowia psychicznego – młodzi ludzie tworzą warsztaty czy profile w mediach społecznościowych, związane z tym ważnym społecznie tematem.

Imponującym projektem było także stworzenie protezy bionicznej ręki. Dzięki kolejnej z grup udało się powołać do życia nowoczesny ul – dane przesyłane są do telefonu, można więc monitorować stan swoich uli z dowolnego miejsca na ziemi.

– Tych przykładów można by mnożyć – mówi Paula Bruszewska.

„Róbmy swoje po cichutku”? Nie z takimi nauczycielami

Sporo się dziś mówi o tym, że nauczycielom już się nie chce, są zmęczeni systemem i z utęsknieniem wyczekują emerytury. Tymczasem grupa Nauczycieli Zwolnionych z Teorii to ponad 700 zaangażowanych i pełnych zapału tutorów, którzy wspierają młodych ludzi w realizacji ich pomysłów. Z badań realizowanych przez Fundację Zwolnieni z Teorii wynika, że uczniowie trzy razy częściej kończą swój projekt, gdy mają wsparcie nauczyciela. W żaden sposób nie można więc przeceniać ich roli.

Mamy okazję porozmawiać z Urszulą Deszcz, która jest nauczycielką j. angielskiego w II Liceum Ogólnokształcącym im. ks. Jana Twardowskiego w Dębicy i opiekunką samorządu uczniowskiego. W Zwolnionych z Teorii pełni rolę ekspertki ds. nauczycielskich, choć, jak sama przyznaje, woli być nazywana nie ekspertką, ale opiekunką.

Od pierwszego wypowiedzianego słowa słychać, że jest to jedna z tych nauczycielek, którym wciąż się chce wspierać młodzież i innych nauczycieli, a tym samym walczyć o lepszą edukację. Choć do emerytury pozostały jej tylko dwa lata, nie zamierza zwalniać tempa.

– Mam już długi staż pracy i mogłabym powiedzieć: „Róbmy swoje po cichutku”, ale proszę mi wierzyć, że sama się nie spodziewałam, jakiej pozytywnej motywacji i inspiracji dostarczyła mi działalność w Zwolnionych z Teorii. Najpierw byłam opiekunką projektów i czuwałam nad tym, co robią młodzi ludzi, później pełniłam funkcję koordynatorki lokalnej i miałam pod sobą kilka województw, a po lockdownie zostałam ekspertką ds. nauczycielskich i, razem z moim kolegą Maćkiem, jestem do dyspozycji nauczycieli – mówi Urszula Deszcz.

Urszula Deszcz - nauczycielka j.angielskiego i ekspertka ds. nauczycielskich w Zwolnionych z Teorii
Urszula Deszcz - nauczycielka j.angielskiego i ekspertka ds. nauczycielskich w Zwolnionych z Teorii Zwolnieni z Teorii

Nauczycielka j.angielskiego przyznaje, że inicjatywa od samego początku chwyciła ją za serce.

– Podczas 5. edycji Zwolnionych z Teorii stworzono program pilotażowy, do którego zaproszono kilkadziesiąt szkół z całej Polski, była tam też szkoła, w której ja uczę. Wysłano mnie na szkolenie. Przyjechałam, zobaczyłam, usłyszałam i się zakochałam w tej inicjatywie. Oprócz zarządu, w panelu dyskusyjnym brali udział młodzi ludzie. Część z nich była uczniami, a część studentami. Wtedy pomyślałam, że to nie może być naciągane, skoro sama młodzież tak entuzjastycznie wyraża się o Zwolnionych z Teorii – opowiada Urszula Deszcz.

W drodze powrotnej przyszła refleksja i sprowadzenie samej siebie na ziemię.

– Zaczęłam sobie myśleć: „Kobieto, z czego ty się cieszysz? Gdzie ty znajdziesz chętnych uczniów? Wiadomo, jakie są czasy, jak przeważnie wszyscy są nastawieni na wyniki w nauce. Gdzie im się będzie chciało czymś takim zajmować?” – mówi nauczycielka j.angielskiego.

Ale jednak się chciało. Już tego samego roku II Liceum Ogólnokształcące im. ks. Jana Twardowskiego w Dębicy zajęło 10. miejsce w rankingu szkół Zwolnionych z Teorii.

Pytamy o projekty, które nauczycielce najbardziej zapadły w pamięć. Kiedy o nich mówi, słychać, że te inicjatywy są dla niej bardzo ważne.

– Ja zawsze jestem związana ze wszystkimi projektami, którymi się opiekuję – opowiada Urszula Deszcz. – Oczywiście jest kilka szczególnych. Dwie ostatnie edycje pełne były głębokich i ważnych projektów, dotyczących depresji. Jedna z uczennic przyszła do mnie i powiedziała, że chciałaby zrealizować projekt na temat problemów w relacji nastolatek-rodzic, ale mówiła, że nie za bardzo ma z kim go zrobić. Wtedy przyszła mi do głowy inna uczennica, która jest wycofana i ma problemy emocjonalne. I proszę sobie wyobrazić, że one się zaprzyjaźniły i razem ten projekt realizują.

Pytamy jeszcze o tych leniwych i znudzonych nauczycieli, na których wciąż narzeka się w polskich szkołach.

– Nasza grupa to ludzie, którym wciąż się chce. Oni nie tylko działają, opiekując się projektami. To są niesamowite osoby, które mają swoje pasje i to w dużej mierze pasje związane z młodzieżą. Mam wrażenie, że my autentycznie zmieniamy system edukacji w Polsce: pomału, po cichu, ale coś się zmienia – śmieje się Urszula Deszcz.

„W edukacji chodzi o to, żeby realizować to, co ważne”

Rozmawiamy także z Maciejem Madekszą – nauczycielem wychowania fizycznego w Uniwersyteckim XII Liceum Ogólnokształcące im. Marii i Georga Dietrichów w Olsztynie i ekspertem ds. merytorycznych w Fundacji Zwolnieni z Teorii. Już po głosie słychać, że jest to człowiek, który lubi działać.

– Odpowiadam za merytorykę materiałów oraz ofertę, jaką nauczycielom zwolnionym z teorii proponujemy – mówi Maciej Madeksza, gdy pytamy o to, czym dokładnie zajmuje się w Fundacji. – W większości jest to jednak codzienny kontakt z nauczycielami, którzy wspierają młodzież podczas realizacji projektów społecznych w ramach Olimpiady Zwolnieni z Teorii. Razem z koleżanką Ulą jesteśmy pierwszą linią kontaktu z nauczycielami. Oni zawsze mogą liczyć na nasze wsparcie, porady, wyjaśnienia i ekspertyzy, ale także na zwykłą rozmowę.

Maciej Madeksza - nauczyciel wychowania fizycznego i ekspert ds. merytorycznych w Zwolnionych z Teorii
Maciej Madeksza - nauczyciel wychowania fizycznego i ekspert ds. merytorycznych w Zwolnionych z Teorii Zwolnieni z Teorii

Oprócz licznych szkoleń i warsztatów nauczyciele biorący udział w projektach mają możliwość stałego kontaktu z ekspertami. Jak podkreśla Pani Urszula, czasami pierwsze wiadomości pojawiają się chwilę po 7.00, a ostatnie przed 22.00.

– Długo myśleliśmy nad tym, jak możemy wspierać nauczycieli. Założyliśmy sobie, że żaden z nauczycieli, który się do nas odezwie, czy to telefonicznie, czy mailowo, nie będzie czekał dłużej niż 24 godziny, bo wiemy, jak ważne jest to, żeby odpowiadać na potrzeby tu i teraz. Powiem szczerze, że w praktyce to nie trwa dłużej niż 5-7 godzin – mówi Maciej Madeksza.

Pytamy też o szczególnie zapamiętane projekty.

– Naprawdę długo można by wymieniać – słyszymy w odpowiedzi. – My nie oceniamy, czy jest projekt lepszy, czy gorszy. Chodzi o to, żeby młodzież mogła realizować projekty takie, jakie chce, w skali, w jakiej chce, a przy okazji będzie mogła nabywać kompetencje. Powiem zupełnie szczerze, że co roku z każdego projektu czegoś się uczę.

Jest jednak kilka z nich, które szczególnie zapadły Maciejowi Madekszy w pamięć. Projekt "Tap'n'water" o bezpiecznym piciu wody kranowej sprawił nawet, że nauczyciel sam zmienił swoje nawyki. Z kolei inicjatywa Olsztyn 2.0., która powstała sześć lat temu i miała na celu pokazanie pozytywnej strony miasta, wciąż prężnie działa. Jej twórcy otrzymali nawet nagrody prezydenta miasta Olsztyna.

Nauczyciel zaznacza, że nie wszyscy są od razu entuzjastycznie nastawieni do każdego projektu, ale m.in. w tym tkwi wartość realnego procesu edukacji.

– Nie jest tak, że każdy przystępuje do realizacji projektu z wielkim zaangażowaniem – mówi nauczyciel. – Ale jest to coś, czego chyba każdy z nas doświadczył. W trakcie, kiedy widzimy, że nasze działania mają sens, a my uczymy się, ciekawie spędzamy czas i obserwujemy reakcje beneficjentów naszych projektów, to wtedy zdobywamy motywację wewnętrzną. O to chyba chodzi w edukacji: żeby realizować to, co jest dla mnie ważne, a przy okazji się uczyć i zdobywać kompetencje.

Każdy może być zwolniony z teorii

Prezeska Fundacji zapewnia, że zwolnionym z teorii można zostać w każdej chwili. Wystarczy zarejestrować się na stronie internetowej, a następnie postępować zgodnie ze wskazówkami sugerowanymi przez platformę.

Korzyści zarówno dla uczniów, jak i dla nauczycieli jest bardzo wiele. Ci pierwsi mają szansę zdobyć kompetencje miękkie, a także, gdy ukończą projekt, otrzymać międzynarodowy certyfikat zarządzania projektami.

A ci drudzy są zarażani niezwykłą energią i pomysłowością młodych ludzi. Poza tym stają się częścią wspólnoty nauczycieli, którym „wciąż się chce”.

– Na koniec mamy wspólną imprezę, wielki finał, na której zwykle pod koniec roku szkolnego świętujemy sukcesy wszystkich projektów. Każdy projekt, który się ukończy, wygrywa w Olimpiadzie Zwolnieni z Teorii – mówi Paula Bruszewska.

A Maciej Madeksza zachęca: – Chciałbym powiedzieć nauczycielowi, który teraz to czyta, że warto spróbować i zobaczyć, że można działać w ciekawy, innowacyjny sposób razem z uczniami. To jest system naczyń połączonych. Tutaj każdy wygrywa, efektem są bliskie relacje między uczniami, ale także między nauczycielami a uczniami.

Świadectwem na to, że warto działać i zmieniać polską edukację są nie tylko niezwykle zaangażowani ludzie, z którymi mieliśmy okazję porozmawiać, ale przede wszystkim zmiana, która zachodzi w uczniach.

– Od młodych ludzi słyszę, że to było dla nich przełomowe doświadczenie. Mówią, że lepiej poznali siebie i teraz wiedzą, kim chcą być w przyszłości. Niektórzy podkreślają, że robienie czegoś dobrego dla innych to dla nich nowa rzecz i nigdy wcześniej nie mieli z tym styczności. To jest coś, co napawa mnie największą dumą – podsumowuje Paula Bruszewska.

Wypieramy z naszej świadomości, że jest pandemia KOMENTARZ

Wideo

Materiał oryginalny: Znudzeni i leniwi? Ci nauczyciele i uczniowie pokazują, że można inaczej. Szkoła przyszłości jest w zasięgu ręki - Głos Wielkopolski

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

ś
święty jojo !
W ogóle matołki powinny być zwolnione z myślenia, to później się zrobi bardzo ciekawie. Dać im wszystkim nagrodę Nobla, zwłaszcza tym analfabetom, którzy nie potrafią przeprowadzić nawet najprostszych obliczeń.
Dodaj ogłoszenie