90 proc. firm przeciwko oskładkowaniu umów o dzieło i zleceń. Rząd chce to zrobić w środku pandemii. Firmy mogą upadać, urośnie szara strefa

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś
Rząd zapowiedział objęcie wszystkich umów o dzieło i zleceń składkami na ubezpieczenie emerytalne i rentowe w pełnym wymiarze. 90 procent przedsiębiorców uważa to za szkodliwe dla firm, pracowników i gospodarki oraz groźne dla budżetu.

FLESZ - 1 mld zł dziennie za lockdown

Ministerstwo Finansów chce, by pełne ozusowanie umów objęło wszystkie osoby, które posiadają co najmniej dwie umowy zlecenia, albo łączą zlecenie z umową o pracę lub z działalnością gospodarczą. Niemal 9 na 10 przedsiębiorców jest przeciwnych ozusowaniu umów o dzieło, które dotychczasowej formule nie są oskładkowane – wynika z badania wśród pracodawców przeprowadzonego przez Business Centre Club.

W opinii 84 proc. ankietowanych, umowy zlecenia powinny być oskładkowane od podstawy wymiaru, a więc tak jak obecnie: jeśli z pierwszej umowy opłacono składki od co najmniej minimalnego wynagrodzenia, to od kolejnych umów opłaca się wyłącznie składkę zdrowotną. Rząd zamierza wprowadzić pełne oskładkowanie od wartości wszystkich zleceń, co oznacza zniesienie obecnego limitu. W wielu wypadkach w ogóle podważy to sens zawierania umów zleceń, windując zasadniczo ich koszty.

– Powrót do pomysłu pełnego oskładkowania wszystkich umów w okresie epidemii, gdzie przedsiębiorcy walczą o utrzymanie miejsc pracy, wydaje się co najmniej zaskakujący. Zwiększy to koszty zatrudnienia, a na takie obciążenia wielu pracodawców nie jest i nie będzie gotowych

– zwraca uwagę Dorota Dula, ekspertka BCC ds. ubezpieczeń i planów emerytalnych.

Przypomina, że proponowane przez rząd rozwiązanie wiąże się również z obniżeniem wynagrodzenia netto dla zatrudnionych. Ostrzega, że zwiększanie obciążeń pracodawców i pracowników w czasie walki ze skutkami pandemii może spowodować nie tylko wzrost bezrobocia, ale i znaczące rozdęcie szarej strefy.

Najbardziej poszukiwani pracownicy w Krakowie MARZEC 2021. F...

Oskładkowanie umów: urośnie szara strefa, wszyscy stracą

Ponad 80 procent ankietowanych pracodawców uważa, że w przypadku istnienia wielu umów u jednej osoby (tzw. zbiegu umów), powinna być oskładkowana jedna umowa, a nie wszystkie. - Typem aktywności zawodowej, która jest obecnie objęta pełnym oskładkowaniem, jest umowa o pracę. To odróżnia ją od innych umów i tak powinno pozostać – twierdzą zgodnie przedsiębiorcy.

Z badań BCC wynika, że obok umowy o pracę przedsiębiorcy stosują także inne, bardziej elastyczne formy zatrudnienia, w tym umowy cywilnoprawne. 63,2 proc. firm wskazało tu zarówno umowy zlecenia, jak i umowy o dzieło, 36,8 proc. – umowy z osobą prowadzącą działalność gospodarczą, 26,3 proc. – tylko umowy zlecenia, zaś 5,3 proc. zadeklarowało wykorzystanie wyłącznie umów o dzieło. Tyle samo firm deklaruje jako odrębną formę wynagrodzenie dla członków zarządu z tytułu zarządu. Zaledwie u 7,9 proc. badanych pracodawców nie są praktykowane inne umowy niż te o pracę.

W opinii prawie trzech czwartych ankietowanych przedsiębiorców pełne oskładkowanie umów cywilnoprawnych zwiększy szarą strefę: po prostu wzmocni się skłonność Polaków do płacenia „pod stołem” i w ostatecznym rozrachunku państwo i ZUS nie zyskają nic, a mogą wręcz stracić.

Budżet państwa i ZUS nie zyskają. Mogą stracić

Badani wskazują także inne możliwe konsekwencje planowanego ozusowania umów: obniżenie wynagrodzeń osób zatrudnionych w oparciu o umowy cywilnoprawne o kwotę składki (ostrzega przed tym 63,2 proc. ankietowanych), zmniejszenie liczby zatrudnionych w oparciu o umowy cywilnoprawne oraz w ogóle wszystkich zatrudnionych (21,1 proc.), stagnację wynagrodzeń osób zatrudnionych w oparciu o umowy cywilnoprawne na (18,4 proc.), zmniejszenie liczby osób zatrudnionych na podstawie umowy o pracę (13,2 proc.). Zaledwie 7,9 proc. przedsiębiorców uważa, że ozusowanie umów doprowadzi do zwiększenia liczby ludzi zatrudnionych na podstawie umowy o pracę! A taka zdaje się być opinia wspierającego ten projekt resortu rodziny.

Przedsiębiorcy zwracają uwagę na jeszcze jeden istotny aspekt: wzrost kosztów prowadzenia działalności gospodarczej pogorszy pozycję konkurencyjną spółek kapitałowych względem osobowych, które łatwo mogą wypłacać część lub całość wynagrodzenia w gotówce bez księgowania.

- Ustawodawca nie osiągnie tym samym celu, jaki przyświeca regulacji. Niesprawiedliwy i obniżający wiarę w praworządność naszego państwa jest fakt, że pobierane będą składki na ubezpieczenia emerytalno-rentowe z ww. umów, ale nie będą one uwzględniane w późniejszym czasie jako podstawa do wypłaty emerytury. Czym w takim razie są te składki? Podłym haraczem państwa szukającego na gwałt dodatkowych pieniędzy

– oto opinia większości przedsiębiorców.

Nowy Ład czy nowy VAT - memy o podatkach Mateusza Morawiecki...

Wedle aż 92 proc. ankietowanych, objęcie składkami wszystkich umów cywilnoprawnych nie będzie służyć wyrównaniu warunków konkurencyjności dla firm i osób prowadzących działalność gospodarczą, a jedynie łataniu kasy państwa i ZUS. Która – jako się rzekło – może się wcale nie udać.

Warto wspomnieć, że większość ankietowanych zatrudnia na umowach o pracę od 75 proc. do 100 proc. pracowników, a tylko niewielki odsetek bazuje w swej działalności na umowach cywilnoprawnych. Prawie 45 proc. uczestników ankiety stanowiły firmy mikro i małe, 40 proc. średnie, a tylko niespełna 16 proc. – duże (powyżej 250 zatrudnionych).

Wideo

Materiał oryginalny: 90 proc. firm przeciwko oskładkowaniu umów o dzieło i zleceń. Rząd chce to zrobić w środku pandemii. Firmy mogą upadać, urośnie szara strefa - Dziennik Polski

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zbigniew Rusek

Tak, to jest haracz, z którego pieniądze idą na utrzymanie olbrzymiej armii urzędników, zarabiających na ogół o wiele więcej niż robotnicy czy prawdziwa inteligencja (co jest skandalem!!!) i nadmiaru policji, która służy nękaniu społeczeństwa. Natomiast na służbę zdrowia, oświatę, szkolnictwo wyższe, kulturę... zawsze brakuje środków finansowych. 70% urzędników należy zwolnić a pozostałym radykalnie obniżyć płacę, 25% policjantów też do zwolnienia (zwłaszcza tych, którzy "polują" na kierowców z "suszarkami" - zamiast z alkomatami). Rozwiązać CBA (jest to policja polityczna)!!!

R
Rhw

W GOSPODARCE RYNKOWEJ WSZYSTKIE PODMIOTY GOSPODARCZE POWINNY MIEĆ JEDNAKOWE KOSZTY PRACY !

TYLKO WTEDY MAMY DO CZYNIENIA Z RÓWNOŚCIĄ PODMIOTÓW I RZECZYWISTĄ KONKURENCJĄ !

Każdy kto oczekuje specjalnego traktowania chce być uprzywilejowany to po prostu nie jest fer !

DLATEGO NALEŻY WSZELKIE ŚMIECIÓWKI I TAK ZWANE SAMOZATRUDNIENIE ZLIKWIDOWAĆ !

Dodaj ogłoszenie