Ameryka w szoku po wypadku Tigera Woodsa. Cud, że przeżył. Życie uratowały mu poduszki powietrzne, twierdzą specjaliści

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
SplashNews.com/East News
Policjanci i lekarze mówią zgodnie, że Tiger Woods miał ogromne szczęście, że przeżył wypadek samochodowy koło Los Angeles.

Tiger Woods miał wielkie szczęście, że przeżył wypadek samochodowy w pobliżu Los Angeles, jadąc z ogromną prędkością. Golfista ma liczne złamania nóg. Mówi się, że o karierze golfisty może już zapomnieć.

45-letni Woods był przytomny, gdy wyciągnięto go przez przednią szybę poważnie uszkodzonego luksusowego SUV-a. - To było wielkie szczęście, że Woods wyszedł z tego żywy - powiedział zastępca szeryfa hrabstwa Los Angeles Carlos Gonzalez, który był pierwszy na miejscu zdarzenia.

Szeryf Alex Villanueva dodał, że choć Woods był w stanie się komunikować, to nie mógł wstać. Poważne obrażenia obejmowały pęknięcie kostki i złamania dwóch nóg, donosił "Los Angeles Times". Zdjęcia z wypadku pokazały szary pojazd leżący na boku na wzniesieniu z uruchomionymi poduszkami powietrznymi i poważnymi uszkodzeniami przodu.

Press Association/x-news

Sportowiec podróżował sam po Hawthorne Boulevard i Black-horse Road, gdy stracił kontrolę nad Genesis GV80 2021.
Pojazd przejechał przez dwa pasy jezdni, uderzył w krawężnik i drzewo, dachował, nim zatrzymał się na trawiastym terenie.

- Poduszki powietrzne zostały uruchomione, a wnętrze samochodu pozostało w zasadzie nienaruszone, dając [Woodsowi] szansę na przeżycie, co w innym przypadku zakończyłoby się śmiercią - powiedział Villanueva.

Początkowo mówiono, że Woodsa trzeba ratować za pomocą narzędzia zwanego "szczękami życia", okazało się, że ich użycie nie było konieczne.

- Użyliśmy siekiery i innego narzędzia ręcznego, aby podważyć przednią szybę, a następnie wyciągnęliśmy go – powiedział strażak Narvaez. - Zapytałem go, jak się nazywa, odpowiedział mi, że Tiger i w tym momencie go rozpoznałem – dodał.

Po wyciągnięciu Woodsa z wraku, ratownicy zabezpieczyli mu szyję i zabrali do centrum medycznego Harbor-UCLA. - Był przytomny, gdy trafił do szpitala i poprosił kogoś, by skontaktować się z członkiem jego zespołu - dodał Villanueva.

Nie było czuć od niego alkoholu ani innych oznak, że golfista mógł być na przykład pod wpływem narkotyków, mówili policjanci. Źródła zbliżone do organów ścigania powiedziały Los Angeles Times, że Woods jechał z dużą prędkością i stracił kontrolę nad SUV-em, samochodem zastępczym dla graczy na Genesis Invitational, gdzie Woods był gospodarzm turnieju w miniony weekend.

Nie podano, jak szybko jechał, ale Villanueva zauważył, że podczas zjeżdżania ze wzgórza była to ogromna prędkość. Szeryf dodał, że nie ma śladów poślizgu hamowania. W tym obszarze często dochodzi do wypadków.

Według strażaków doszło do drugiego wypadku, gdy pojazd, który zatrzymał się, aby pomóc Woodsowi, został uderzony przez inne auto. Na szczęście nikt nie został ranny.

Incydent Woodsa miał miejsce 30 km na południe od centrum Los Angeles, w pobliżu Rancho Palos Verdes i Rolling Hill Estates, gdzie golfista odwiedził w poniedziałek klub country. Woods, który zdobył wszystkie możliwe tytuły w golfie, był w Golden State na Genesis Invitational, które zakończyło się w weekend. Później odbył dwudniową sesję zdjęciową z Discovery’s Golf Digest / GOLFTV. Zdjęcia z poniedziałku pokazały Woodsa spędzającego czas z gwiazdą koszykówki Dwyane'em Wade'em i aktorem Davidem Spade'em w Rolling Hills Country Club.

Wideo

Materiał oryginalny: Ameryka w szoku po wypadku Tigera Woodsa. Cud, że przeżył. Życie uratowały mu poduszki powietrzne, twierdzą specjaliści - Polska Times

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wilk

Straszne. Mój znajomy. od WOODY Józek też przeżył. Nawet nie jechał pięknym i wypasionym, amerykańskim autem-marzeniem całego świata. Pogratulujmy MUUUU!!!!!

G
Gość

Niejeden sportowiec tak skończył karierę ... no teraz to może zostanie kierowca rajdowym ... jak widać potrafi wyjść w wypadku.

Dodaj ogłoszenie