Widok masztu z jupiterami, który runął na strzelnicę mówi wszystko na temat warunków, jakie panują dziś w biathlonowym ośrodku na Syberii. Bieg pań, planowany na godz. 10 naszego czasu, został najpierw przełożony na 14.45 (panowie mieli startować o 13), sędziowie szybko orzekli jednak, że warunki są zbyt niebezpieczne, by rozgrywać zawody, podczas których każdy z 30 uczestników oddaje po 20 strzałów z karabinu.
Decyzja nie zmartwiła Krystyny Guzik, bo oznacza, że bez przebiegnięcia 12,5 km w fatalnych warunkach zrealizowała jeden ze swoich celów na zimę - zajęła miejsce w najlepszej "10" klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Dokładnie - miejsce dziesiąte, na które wskoczyła w sobotę. To jej najlepsza lokata w karierze, nigdy zresztą żadna polska biathlonistka tak wysoko w rankingu nie była.
Magdalena Gwizdoń skończyła sezon na 17. miejscu w PŚ, Monika Hojnisz na 26. Kryształową Kuilę zdobyła Czeszka Gabriela Soukalova. W rywalizacji mężczyzn zdecydowany triumf odniósł Francuz Martin Fourcade, to jego piąte zwycięstwo z rzędu w pucharowym cyklu.