Ceny działek w Krakowie i pod miastem wciąż rosną. Za grunty w powiecie trzeba czasem zapłacić tak jak w mieście

Marcin Banasik
Marcin Banasik
Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press
Udostępnij:
Przejeżdżając w mroźny dzień przed tereny na obrzeżach Krakowa, można zauważyć ludzi chodzących wzdłuż pól, mimo że nie jest to pora na prace rolne. Okazuje się, że to pośrednicy nieruchomości prezentują klientom działki na sprzedaż. Pandemia sprawiła, że ziemia sprzedaje się jak świeże bułki. Działki kupują ci, co mają dosyć mieszkania w bloku, a także osoby, które wolą inwestować z ziemię niż w nieopłacalne lokaty bankowe. Małe działki kupują też deweloperzy, którzy coraz częściej budują domy szeregowe. Na kilku arach można wtedy postawić kilka domów i podzielić je na mieszkania.

Maciej Grabowski z Instytutu Analiz Monitor Rynku Nieruchomości, ekspert od nieruchomości na terenie Krakowa twierdzi, że rynek handlu ziemią wciąż jest rozgrzany.

Trzy kategorie kupujących

- W ubiegłym roku średnie ceny działek w Krakowie wzrosły średnio o 20 proc., czyli podobnie jak w 2020 r. Kupujących można podzielić na trzy kategorie. Pierwsza to ci, którzy kupują działki, na których chcą wybudować domy. Pandemia i lockdowny sprawiły, że cześć mieszkańców bloków stwierdziła, że nie chce już mieszkać w szufladzie. W domu z ogrodem łatwiej przeżyć trudny czas, kiedy na zewnątrz szaleje wirus – mówi Maciej Grabowski.

Druga kategoria kupujących to osoby, które kupują ziemię w celu lokowania kapitału w nieruchomościach. - Co przy rosnącej inflacji i nieopłacalnych lokatach jest zrozumiałe - mówi Maciej Grabowski.

Trzecia kategoria to według eksperta deweloperzy, którzy coraz bardziej interesują się budowaniem domów szeregowych.

- Prawo pozwala na wybudowanie budynku i wydzielenie z niego dwóch mieszkań. Dla przykładu na 10-arowej działce deweloper potrafi wybudować 5 budynków szeregowych, w których łącznie jest 10 mieszkań. Takie mieszkanie kosztuje mniej więcej tyle co w bloku, ale mamy większe poczucie prywatności i często skrawek zieleni. Taka forma mieszkania zyskuje w Krakowie coraz większą popularność - mówi Maciej Grabowski.

Wyśrubowane ceny w Woli Justowskiej

Według specjalisty od miejskich nieruchomości, jeśli chodzi o dzielnice, to najdroższe działki są w Krowodrzy, gdzie średnia cena to ok. 75 tys. zł za ar. Na tak wysoką średnią wpływ ma Wola Justowska - uchodząca za najbardziej luksusowy mieszkaniowo rejon miasta - gdzie ciężko kupić ar ziemi poniżej 150 tys. zł.

W Podgórzu za ar działki średnio trzeba zapłacić 50 tys. zł, chyba że chcemy kupić grunt w modnych ostatnio Skotnikach – tam trzeba zapłacić 20 tys. zł więcej.

Modne tereny wokół lasku mogilskiego

Relatywnie tanio wciąż jest w Nowej Hucie, ale ceny tutaj są zróżnicowane. Na terenie Mistrzejowic ar działki kosztuje 50 tys. zł, z kolei w modnych ostatnio terenach w okolicy lasku mogilskiego i łęgowskiego cena spada do ko 40 tys. Najtaniej jest na terenach za kombinatem, gdzie można kupić ar ziemi jeszcze w okolicy 15 tys. zł.

Ceny ziemi powiatowej też w górę

Ceny gruntów rosną również wokół Krakowa. Zbigniew Kostarczyk z Instytutu Analiz Monitor Rynku Nieruchomości, ekspert od działek na terenie powiatu krakowskiego zwraca uwagę na to, że popularne zaczęły robić się małe gminy, w których do niedawna ceny były relatywnie niskie i stabilne.

- Takim przykładem jest gmina Skała, gdzie w ostatnim roku ceny średnio dość mocno podskoczyły. Jeszcze niedawno ar ziemi można było tam kupić poniżej 10 tys. zł. Dziś czasem trzeba zapłacić niemal dwa razy więcej. Podobnie jest w gminach: Kocmyrzów-Luborzyca, Świątniki Górne, Jerzmanowice Przeginia. Ta ostatnia położona jest w okolicy Ojcowskiego Parku Narodowego, co przyciąga deweloperów i indywidualnych klientów. Mimo że do Krakowa jest dość daleko, to ze względu na dobry dojazd działki są chętnie kupowane – mówi Zbigniew Kostarczyk

.

Najdroższa czwórka

Najwyższe ceny cały czas odnotowuje się w czterech podkrakowskich gminach: Zabierzów, Wielka Wieś, Zielonki i Mogilany. W tych gminach od pięciu lat ceny działek są na wysokim poziomie.

- Tu ceny dochodzą do pułapu nawet 50 tys. zł za ar i wyżej, czyli tak, jak na terenie niektórych części Krakowa. W tych gminach zauważalne jest jednak zahamowanie wzrostu wysokich cen, m.in. ze względu na to, że zaczyna tam brakować ziemi pod sprzedaż – dodaje ekspert.

Zbigniew Kostarczyk zauważa, że rosną oczekiwania cenowe właścicieli gruntów powiatu wielickiego. - Niektórzy wyceniają ar swoich działek nawet na 60 tys., choć średnio grunty tam można kupić taniej - dodaje ekspert.

Dodatek osłonowy. Można już składać wnioski  

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
Ehh
To ile ta mocno zawyzona przez dopłaty,prezesów i monopolistow srednia zarobkow wynosi?
Dodaj ogłoszenie