Chrzanów. Gosia Waliczek z Pozysfery podpowiada, jak radzić sobie z wyjątkowym dzieckiem. Jakie zachowania powinny nas zaniepokoić?

Sławomir Bromboszcz
Sławomir Bromboszcz
Udostępnij:
Dzieci i młodzież w obecnych czasach muszą się mierzyć z wieloma wyzwaniami, która stawia przed nimi rozwijający się świat. Odpowiedzialność za sprostanie tym wyzwaniom spoczywa nie tylko w rękach tych małych ludzi, ale także ich rodziców, którzy powinni zadbać o ich odpowiedni rozwój. Nie zawsze jednak sami są w stanie sprostać temu zadaniu, szczególnie, gdy wychowują wyjątkowe dziecko.

Chrzanów. Gosia Waliczek z Pozysfery podpowiada, jak radzić sobie z wyjątkowym dzieckiem. Jakie zachowania powinny nas zaniepokoić?

Wiele dzieci dziś zmaga się z różnymi rodzaju dysfunkcjami. Nie oznacza to wcale, że obecne pokolenie jest na nie bardziej podatne niż te wcześniejsze. Po prostu zdecydowanie więcej dzieci jest diagnozowanych. Najczęściej ma to miejsce, gdy dziecko trafia do przedszkola lub szkoły. Osoby pracujące jako wychowawcy mają dziś większą wiedzą nt. dysfunkcji i potrafią szybko wychwycić trudności, z którymi zmaga się mały człowiek.

Kiedyś mówiło się, że dziecko jest niegrzeczne, dziś zaczyna się zastanawiać, z czego wynika jego zachowanie. Na tej podstawie dochodzi się do wniosków i stawia diagnozę - mówi Gosia Waliczek, trenerka umiejętności społecznych dzieci i młodzieży, założycielka Pozysfery w Chrzanowie.

Rodzice powinni dokładnie przyglądać się rozwojowi dziecka. Niepokojące powinny być nie tylko tak ewidentne zaburzenia jak np. brak mowy, ale także niechęć do brudzenia się. Czyste dziecko często cieszy rodziców, natomiast może to być problem z integracją sensoryczną. Innym przykładem niepokojącego zachowania jest brak apetytu. Dziś tzw. niejadków nie zmusza się już do jedzenia, warto jednak przyjrzeć się ich zachowaniu. Problem z jedzeniem może wynikać z obniżonego napięcia mięśniowego.

Ważna jest wczesna diagnoza. Im wcześniej zaczniemy pracować z dzieckiem, tym lepsze efekty uzyskamy. Dzieci z orzeczeniami często wymagają nieco innego podejścia. Nie tylko w szkole, ale także w domu. Dziecko należy przygotować nie tylko do tego, by sobie poradziło w szkole, ale także później w życiu - dodaje Gosia Waliczek.

Obecnie wśród rodziców panuje moda na przyśpieszanie rozwoju dziecka. Mowa tu szczególnie o rozwoju fizycznym. Rodzice konkurują, czyje dziecko pierwsze zacznie siadać, stać czy zostanie "odpieluchowane". Wielu natomiast zapomina o rozwoju jego umiejętności społecznych.

Przyśpieszanie rozwoju dziecka, wykonywanie kroków na które ono nie jest gotowe jest złe. Mamy dobre intencje, jednak działamy na szkodę dziecka. Każde dziecko rozwija się w swoim tempie - podkreśla Gosia Waliczek.

Dzieci często trafiają do szkoły nie potrafiąc wykonywać podstawowych czynności. Nie umieją posmarować kromki chleba masłem lub czytać, a jednocześnie świetnie potrafią obsługiwać telefon. Do Pozysfery trafia wiele dzieci mających problem z czytaniem. Kiedyś umiejętność ta pozwalała na czytanie ciekawych książek i magazynów, poznawanie świata i chłonięcie wiedzy. Dziś dzieci idą łatwiejszą drogą i przyswajają treści dostarczane im w formie wideo.

Zawszę tłumaczę, że nie uczymy dzieci czytać po to, by poradziły sobie w szkole i potrafiły rozwiązać zadanie. Cel jest dużo wyższy. Zaczyna wracać analfabetyzm funkcjonalny. Nie potrafimy czytać danych, tabel, umów, zdań wielokrotnie złożonych. Potrafimy przeczytać zdanie, ale nie potrafimy powiedzieć o co w nim chodzi - wyjaśnia.

Dużym problem jest także nieumiejętność rozmowy o emocjach. Większość dorosłych nie potrafi o nich rozmawiać między sobą, nie potrafią tego robić także z dziećmi. To bardzo ważna sfera rozwoju. Umiejętność rozmowy warto wypracować na wczesnym etapie, co powinno się przełożyć także na późniejsze lata rozwoju dziecka. Wiele się mówi o problemach z jakimi zmagają się małe dzieci, marginalizowane są natomiast problemy tych nieco starszych i młodzieży.

Mamy młodzież, która jest głośna i niesforna. Często w ten sposób woła, by ją zauważyć. Młodzi ludzie często borykają się z brakiem wiary w siebie. Potrzebują wsparcia psychologicznego lub psychiatrycznego. Nastolatkowie nie zawsze potrafią prosić o pomoc, nie mają się do kogo zwrócić. Odbierają mówienie o swoim problemie, jako przyznanie się do słabości, boją się reakcji rodziców, otoczenia - podkreśla.

Zarówno dzieci, jak i młodzież mogą otrzymać pomoc w Pozysferze. Prowadzone są tam zajęcia z pozytywnej dyscypliny, sensoplastyki, matematyki multisensorycznej oraz trening umiejętności społecznych. Trafia tam wiele dzieci autystycznych oraz z zespołem Aspergera, które mogą rozwijać kompetencje miękkie m.in. komunikatywność, kreatywność, samodyscyplinę czy umiejętność pracy w zespole. Dzięki temu są w stanie lepiej sobie radzić także poza szkołą. Przy Pozysferze działa także Stacja Bajkowo. To odpowiedź na oczekiwania rodziców, którzy często na zajęcia przychodzi z większą liczbą dzieci, nie mają ich gdzie zostawić.

Rodzice narzekali na tradycyjne sale zabaw, w których jest wiele świateł, jest głośno. Dzieci wychodziły z nich przebodźcowane. Stacja Bajkowo angażuje dzieci nie tylko fizycznie, ale przede wszystkim intelektualnie. Jest tu wiele układanek i zabawek, które co tydzień-dwa zmieniamy, by dzieci cały czas mogły odkrywać to miejsce na nowo. Dobrze będzie się tu bawić zarówno roczne dziecko, jak i 10-latek - dodaje Gosia Waliczek.

FLESZ - System E-TOLL na polskich drogach. Jak opłacić przejazd płatnymi odcinkami autostrad?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie