Ćma azjatycka wróciła. Ozdobne, zielone bukszpany w ogródkach i na cmentarzach znowu zagrożone

Paweł Chwał
Paweł Chwał
Ćma atakuje bukszpany, w krótkim czasie doprowadzając do obumarcia rośliny Paweł Chwał
Ćma azjatycka powróciła i znowu zjada nasze bukszpany. Owad w wielu miejscach zaatakował jeszcze z większą siłą niż przed rokiem.

FLESZ - Najwięksi truciciele w UE. Jest Polska

Szkodnik pojawił się w naszym kraju kilka lat temu, jednak skutki jego obecności mocno dały się we znaki ozdobnym krzewom w rejonie Tarnowa zwłaszcza przed rokiem. Widać to było bardzo wyraźnie między innymi na cmentarzach, gdzie zielone przez cały rok bukszpany stanowiły dotąd bardzo popularną roślinę ozdobną.

- Podjęliśmy w porę zabiegi ochronne i zastosowaliśmy opryski chemiczne przez co "nasze" bukszpany jakoś udało się uratować, ale niestety te posadzone przez osoby prywatne w większości nie uchroniły się przed owadem - wyschły i w dużej mierze trzeba było je wyciąć i spalić, gdyż wyglądały paskudnie - przyznaje Maria Wójcik, dyrektor Miejskiego Zarządu Cmentarzy w Tarnowie.

W każdym takim przypadku pracownicy MZC najpierw fotografowali zjedzone przez ćmy bukszpany, aby - w razie czego - pokazać ich właścicielom powód ich usunięcia.

Szkodnik błyskawicznie się rozprzestrzenia po regionie. Mocno przerzedził już także bukszpany rosnące na prywatnych posesjach oraz na ogródkach działkowych. Część roślin, które ostały się przed rokiem i odrodziły się na wiosnę została ponownie zaatakowana i zaczyna teraz masowo usychać. Lato i wysokie temperatury to bowiem okres, kiedy ćma występuje najliczniej i dokonuje najwięcej szkód.

Jak zwalczyć ćmę?

Sposobem na to, aby uchronić bukszpany przed zjedzeniem są zakrojone na szeroką skalę działania ochronne. Krzewy powinno się często, najlepiej codziennie, dokładnie przeglądać w poszukiwaniu szkodnika. Warto rozchylać każdą gałązkę po gałązce - bo tam właśnie ukrywają się gąsienice. Jak tylko zobaczymy pierwsze osobniki trzeba zacząć ich eliminację, bo potrafią bardzo szybko się rozmnażać i doprowadzić do obumarcia rośliny.

Kiedy wykryje się jaja lub gąsienice, można spróbować usunąć je mechanicznie. Pędy, na których pozostało niewiele liści i które pokrywa coś w postaci pajęczyny, najlepiej wyciąć oraz spalić. Bukszpany bardzo dobrze znoszą cięcie, więc zabieg nie powinien być dla nich szokiem i roślina powinna się odrodzić. Można spróbować również wymywać gąsienice z pędów bardzo silnym strumieniem wody.

Można samemu wykonać też tzw. pułapki feromonowe lub kupić gotowe lepce zapachowe, które będą wabić motyle ćmy.

Można zastosować też biologicznym środkiem zawierającym specjalne bakterie, a w ostateczności sięgnąć po preparaty chemiczne. Stosowanie tych ostatnich może jednak nieść skutki uboczne, stąd za każdym razem trzeba dokładnie przeczytać zalecenia.

Szkodnik z Azji

Ćma bukszpanowa to gatunek motyla z rodziny wachlarzykowatych, który dotarł do Europy z Azji ok. dziesięciu lat temu. W Polsce sieje spustoszenie w bukszpanach od 2-3 lat. Niestety nie ma naturalnych wrogów, stąd walka z nim nie jest łatwa.

Ćma składa jaja pod spodem liści. Wydaje dwa lub trzy pokolenia w ciągu roku, w zależności od pogody. Larwy rozwijają się na liściach i pędach bukszpanów. Charakterystyczna cecha żerowania: gąsienice ćmy bukszpanowej przędzą nici.

Pocieszające jest to, że bukszpany są jedynymi roślinami żywicielskimi tego szkodnika.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie