Hrosso po raz piewrszy
Trener Michał Probierz zaskoczył składem. Po raz pierwszy w tym sezonie postawił na Lukasa Hrosso. Czyżby szkoleniowiec chciał zdeprymować przeciwnika tym, że to właśnie Hrosso w meczu o Superpuchar 9 października zapewnił trofeum Cracovii, broniąc strzał Pawła Wszołka? W każdym razie był to dopiero trzeci występ Słowaka w tym sezonie, a pierwszy w lidze (zagrał jeszcze wcześniej w eliminacjach Ligi Europy z Malmoe).
- Karol nie ma urazu, tak postanowiliśmy, zrobiliśmy trochę zmian w składzie, chcemy, by w linii obrony ktoś doświadczony pokierował – stwierdził szkoleniowiec Cracovii. - Karola nie skreślamy, jesteśmy z niego zadowoleni.
Znalazło się miejsce dla innego młodzieżowca – Sylwestra Lusiusza. On zagrał w meczu półfinałowym Pucharu Polski, ale dla niego też to był pierwszy mecz ligowy w tym sezonie. „Pasy” ustawiły się pod Legię, bo pomocnick – Sergiu Hanca cofał się do obrony.
Przed meczem piłkarze „Pasów” wiedzieli, że ich przewaga nad Podbeskidziem i Stalą Mielec nie została uszczuplona, wciąż wynosiła odpowiednio 2 i 3 punkty, nie mogło to ich jednak uspokajać, bo widmo spadku nadal mocno zagląda w oczy. Rywala mieli nie byle jakiego – mistrza Polski i aktualnego lidera tabeli. Po tym spotkaniu "Pasy" zyskały jeszcze punkt przewagi.
Odważna gra Cracovii
Nie minęła minuta, a już Cracovia oddała strzał na bramkę gospodarzy – uderzał Sergiu Hanca, bardzo niecelnie. To pokazało, że „Pasy” nie zamierzały się kurczowo bronić tylko bardzo wysoko podeszły pod przeciwnika. Miejscowi od razu odpowiedzieli strzałem Bartosza Slisza z wolnego – piłka trafiła w mur. Legia rozgrywała swe akcje bardzo spokojnie, wcale nie zamierzała forsować tempa. W 11 min Tomas Pekhart spokojnie przyjął sobie piłkę w polu karnym, ale jego strzał został zablokowany przez Cornela Rapę. Warszawianie natychmiast powielili styl Cracovii, stosując wysoki pressing.
W 22 min Legia została bez trenera na ławce – Czesław Michniewicz chwile wcześniej został ukarany żółtą kartką, a w tej właśnie minucie czerwoną. Oglądał już ten mecz z wysokości trybun.
Udane interwencje bramkarza
W 34 min gospodarze mieli świetną szansę na gola – z wolnego uderzał Filip Mladenović i Hrosso popisał się refleksem. Po chwili główkował najlepszy snajper ekstraklasy – Pekhart, ale dobrze ustawiony krakowski bramkarz pewnie obronił. Krakowianie dobrze paraliżowali ataki rywala, ale sami nie mieli zbyt wielu szans. Jedną z nich był rzut wolny w 37 min. Alvarez zepsuł go jednak popisowo. Najwięcej zamieszania w szeregach gości siał Luquinhas. Tuż przed przerwą obrońcom „urwał się” Pekhart, ale strzelając głową nie trafił w bramkę. Odpowiedział Alvarez, w 45+2 min strzelając z dystansu, nie zaskoczył jednak Artura Boruca.
- Gdy nie pozwolimy Legii na wiele dośrodkowań, to może sami stworzymy sobie jeszcze jaką sytuację na bramkę – mówił w przerwie Milan Dimun. - Na pewno postaramy się nie stracić bramki, a zrobimy wszystko, by ją strzelić.
To jednak Legia była w natarciu – w 50 min uderzał z dystansu Bartosz Kapustka i Hrosso wybił piłkę na róg. W 57 min z kolei Mladenović uderzał z wolnego i wywalczył róg. Po nim strzelał Mladenovic i Hrosso popisał się dobrą interwencją. W 65 min z kolei strzałem z 14 m odpowiedział Sylwester Lusiusz, ale nie sprawił kłopotu Borucowi.
Okazja ALvareza
Gospodarze dokonali wiele zmian, ale wciąż nie stwarzali świetnych okazji. Z kolei „Pasy” w 76 min miały idealną szansę po kontrze – Alvarez był w sytuacji sam na sam z Borucem i… strzelił w niego! Takie okazje lubią się mścić i w 79 min o mało co to nie nastąpiło – po uderzeniu Muciego piłka odbiła się rykoszetem od Marqueza i trafiła w górną część poprzeczki. Z kolei w 88 min z kąta strzelał Pelle van Amersfoort i piłka otarła się od poprzeczkę bramki Legii
Kolejny mecz Cracovia zagra u siebie w środę o godz. 20.30 z Wisłą Płock.
Legia Warszawa – Cracovia 0:0
Legia: Boruc – Juranović, Wieteska, Jędrzejczyk – Wszołek (61 Skibicki), Slisz (61 Gwilia), Martins (72 Lopes), Mladenović – Kapustka (68 Muci), Pekhart, Luquinhas.
Cracovia: Hrosso – Rapa, Rodin, Marquez, Rocha – Hanca, Lusiusz, van Amersfoort, Dimun, Fiolić (67 Sadiković) – Alvarez (81 Thiago).
Sędziowali: Damian Sylwestrzak (Wrocław) oraz Adam Karasewicz (obaj Wrocław), Bartosz Kaszyński (Bydgoszcz). Żółte kartki: Hanca (6, faul), Dimun (57, faul). Mecz bez publiczności.
- Młodzieżowcy Cracovii - ich może wystawić do gry trener Michał Probierz
- Jedenastka dekady 2011 - 2020 Cracovii
- "Pasy" przeniosły się z Wielickiej do Rącznej, ale wspomnienia zostaną [ZDJĘCIA]
- Kto jest związany z Cracovią na dłużej, a kto tylko na pół roku?
- Oceniamy piłkarzy Cracovii za występy w jesieni 2020 roku
- Nowy dom piłkarzy Cracovii pod Krakowem [ZDJĘCIA]
- Idzie wiosna - wraca żużel. Oto najśmieszniejsze MEMY
- Hubert Hurkacz prywatnie. Co robi poza kortem?
- Karolina Małysz wzięła ślub! Wesele z akcentem góralskim
- Krychowiak niczym Jezus, Anglicy klęczą przed Polakami MEMY
- Tylko ci piłkarze zostaną w Wiśle Kraków na przyszły sezon?! KONTRAKTY
- Najpiękniejsze fanki na krakowskich stadionach. Kiedy wrócą na trybuny?
