Fatalna sytuacja w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie. "Mówimy im prawdę, że muszą się pożegnać"

Katarzyna Krawczyk
Katarzyna Krawczyk

Wideo

Zobacz galerię (2 zdjęcia)
Ich codziennością jest walka o życie tych, którym koronawirus zdewastował zdrowie. Wielogodzinne dyżury, ostatnie rozmowy z chorymi przed zaintubowaniem i radość z powodu licznych przypadków wyzdrowień – tak od pół roku wygląda życie personelu medycznego Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.

250 pacjentów

W krakowskim Szpitalu Uniwersyteckim przebywa dwustu pięćdziesięciu pacjentów, którzy są w ciężkim stanie po zarażeniu koronawirusem. Opiekuje się nimi zespół lekarzy i pielęgniarek.

- Nie wiem, ile już tu leżę. Najgorsze jest to, jak człowiek nie może oddychać – mówi jeden z pacjentów. - Najtrudniejsza jest samotność i niewiadoma jutra. Nie przypuszczałem, że mnie to dotknie – dodaje inny chory.

Do sal, gdzie przebywają chorzy na COVID-19 dostęp mają tylko pracownicy szpitala. Ryzyko zarażenia jest tam ekstremalnie wysokie. Rzeczniczka prasowa szpitala – Maria Włodkowska nagrała dla nas film pokazujący, jak wygląda praca personelu medycznego.

- Kiedy weszłam na oddział po raz pierwszy, poczułam ogromny szacunek do pracy lekarzy. Byłam ubrana w kombinezon, jak oni. Miałam maseczkę i gogle, które już po chwili mi zaparowały. Chciałam je w pierwszej chwili zdjąć i przetrzeć, ale przypomniałam sobie, że tego zrobić nie mogę. Ci ludzie tam pracują, nie są biernymi obserwatorami, jak ja. Podchodzą do pacjentów, rozmawiają z nimi – opowiada Włodkowska.

Czytaj także

COVID-19 w szpitalu uniwersyteckim pokonało już ponad tysiąc sześciuset chorych. Lekarze i pielęgniarki pracują w warunkach bardzo ostrego reżimu i zabezpieczeń. Przez pół walki z pandemią, nie zachorował żaden z pracowników.

- Cały szpital został podzielony na strefy. Są osobne wejścia, windy. W strefie czystej przebywa personel medyczny. Po tej stronie przygotowujemy leki i posiłki – wyjaśnia Marcin Jędrychowski, dyrektor placówki.

Praca, życie

Na dwunastu „covidowych” oddziałach w Szpitalu Uniwersyteckim pracuje ponad 800 lekarzy i pielęgniarek. Większość z nich przez kilka godzin dziennie ma kontakt z osobami zarażonymi. Dyżury w szpitalu wypełniają niemal całe ich życie.

- Wielokrotnie na OIOM przyjmujemy pacjentów, którzy są w ostatniej fazie wydolności oddechowej, jeszcze przed zaintubowaniem. Rozmawiamy z nimi, trzymamy za rękę, staramy się ich uspokoić. Nigdy nie wiemy, czy ten pacjent przeżyje, czy nawet z naszą pomocą da sobie radę – opowiada Anna, pielęgniarka.

- Czasami z pracy wracamy w stanie, który nie jest łatwy dla naszych najbliższych. Często jesteśmy zmęczeni, przygniata nas poczucie porażki, którą przeżywamy osobiście – dodaje dr n. med. Wojciech Serednicki, zastępca kierownika oddziału klinicznego anestezjologii i intensywnej terapii.

Doktor Wojciech Serednicki na oddziale pracuje ponad 20 lat. Od pół roku odpowiada, za opiekę nad ciężko chorymi pacjentami, także tymi, którzy są nieprzytomni i żyją dzięki respiratorom.

- W sytuacji zagrożenia dla pacjenta, musimy wykazać się opanowaniem i spokojem. Emocje są, ale nie mogą wpływać na nasze działania. Po wyjściu ze szpitala jest trudno. Jeśli emocje biorą górę i nie pozwalają pracować, taki lekarz musi odpocząć – dodaje dr Serednicki.

- Zdarza się, że podajemy tym pacjentom telefon, by mogli tuż przed zaintubowaniem porozmawiać, pożegnać się. Mówimy im prawdę, że muszą się pożegnać. Każdy pacjent, który jest na OIOM, jest w bardzo ciężkim stanie. Nie raz płakałam z pacjentem, to zostaje w naszych głowach – dodaje Anna, pielęgniarka.

Czytaj także

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

W Krakowie jest tylko jeden szpital?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3