Flis Królewski po Wiśle wyruszył spod Oświęcimia do Gdańska....

    Flis Królewski po Wiśle wyruszył spod Oświęcimia do Gdańska. Uczestnicy mają do pokonania 941 km [ZDJĘCIA]

    Zdjęcie autora materiału
    Bogusław Kwiecień

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    Flis Królewski po Wiśle wyruszył spod Oświęcimia do Gdańska. Uczestnicy mają do pokonania 941 km [ZDJĘCIA]
    1/49
    przejdź do galerii

    ©Bogusław Kwiecień

    W inauguracji 13 już edycji Flisu Królewskiego wzięły udział cztery jednostki, w tym galar Solny, który popłynie do samego Gdańska
    Zobacz galerię
    Z zerowego stopnia żeglugowego na Wiśle na wysokości Gorzowa k. Oświęcimia, gdzie królowa polskich rzek łączy się z Przemszą, wyruszył Królewski Flis do Gdańska. W inauguracji 13 już edycji flisu wzięły udział cztery jednostki, w tym galar Solny, który popłynie do samego Gdańska. Szyper Jarosław Kałuża spodziewa się, że wyprawa zajmie ponad trzy tygodnie.

    - Dużo będzie zależało od stanu wody. Wisła generalnie jest szlakiem wodnym trudnym do żeglowania, a przy niskim stanie wody mogą być dodatkowe problemy - mówi szyper Solnego. Uczestnicy flisu będą mieli do pokonania 941 km.

    Razem z flisakami rejs otworzył Jakub Stonawski, prezes Stowarzyszenia Rozwoju Dorzecza Małej i Górnej Wisły „Wisła łączy”, które promuje pomysł żeglugi po Wiśle. Pomyślności żeglarzom życzył również burmistrz Chełmka Andrzej Saternus, który przy tej okazji przypomniał flisackie tradycje w swojej rodzinie.



    W inauguracji wziął udział galar Boudicca Fundacji Horyzont Zdarzeń z Krakowa. Jego konstrukcja wzorowana jest na galarach z XV wieku, które stoczyły m.in. zwycięską bitwę z Krzyżakami na Zalewie Wiślanym w 1463 roku. Boudicca ma 14,5 długości i 3,5 m szerokości. Jest jednym z największych galarów w Polsce.

    W dawnej Polsce flis, inaczej też flisactwo, orylka, znaczyło tyle co rzeczny spław towarów. Stanowił jedną z najważniejszych form transportu. Do najczęściej spławianych towarów należało zboże, które transportowane było m.in. galarami, jakim odbywa się też właśnie Królewski Flis. A galar to bezżaglowy statek przypominający duży prostokąt z nisko wzniesionym ku górze dziobem. Ze względu na konstrukcję nie nadawał się do żeglugi pod prąd. Dlatego też w dawnych czasach galary po osiągnięciu portu morskiego w Gdańsku były często sprzedawane na opał.

    - Między innymi tymi corocznymi filsami chcemy promować żeglugę na Wiśle i widać, że staje się to coraz bardziej popularne - mówi Jakub Stonawski. - Nie chodzi tylko o Wisłę, ale również na przykład Przemszę. 9 czerwca planujemy kolejny flis tą rzeką z udziałem kilkudziesięciu uczestników, który popłyną na kajakach ok. 27 kilometrów. Generalnie coraz więcej ludzi szuka tej formy czynnego odpoczynku, a do tego pojawiają się nowe możliwości. Być może od przyszłego roku jeden z członków naszego stowarzyszenia uruchomi wodną taksówkę dla turystów z Krakowa do Oświęcimia - dodaje prezes Stowarzyszenia Wisła Łączy.


    Autorzy: Bogusław Kwiecień

    ZOBACZ KONIECZNIE:




    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    Egzamin gimnazjalny - trzeba się postarać

    Egzamin gimnazjalny - trzeba się postarać

    Szukamy maluchów na okładkę

    Szukamy maluchów na okładkę "Gazety Krakowskiej"! [GŁOSOWANIE]

    SPORTOWIEC MAŁOPOLSKI 2018 | Wybieramy najlepszych!

    SPORTOWIEC MAŁOPOLSKI 2018 | Wybieramy najlepszych!

    Bezdymna rewolucja - czy Polska wykorzysta tę szansę?

    Bezdymna rewolucja - czy Polska wykorzysta tę szansę?