Górale są gotowi wspierać Gowina. Są pierwsi chętni do...

    Górale są gotowi wspierać Gowina. Są pierwsi chętni do współpracy

    Łukasz Bobek, Tomasz Mateusiak

    Gazeta Krakowska

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    Maciej Jachymiak, wicestarosta nowotarski, były działacz PO: zgodziłem się współpracować z Gowinem, bo jego ruch to zaprzeczenie odgórnej polityki PO.
    1/4

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    Jarosław Gowin szuka poparcia na Podhalu. Były minister sprawiedliwości, który niedawno opuścił szeregi Platformy Obywatelskiej myśli o stworzeniu nowego ugrupowania. Dlatego ludziom z Podhala obiecuje, że w razie poparcia wciągnie ich na swoje listy w wyborach do sejmiku województwa małopolskiego. Już znalazł silne wparcie wśród byłych działaczy PO w powiecie nowotarskim. Chce teraz namówić do współpracy Andrzeja Gąsienicę Makowskiego, starostę tatrzańskiego.
    Nowy ruch Gowina "Godzina dla Polski" w Nowotarskiem będzie firmowany głównie przez byłych najważniejszych podhalańskich działaczy PO - wicestarostę Macieja Jachymiaka i wójta gminy Nowy Targ, Jana Smarducha. Ten pierwszy, jak to określił Gowin, ma być jego pełnomocnikiem na ziemi podhalańskiej. Gowinowi nie przeszkadza fakt, że Jachymiak to kontrowersyjny polityk, który nie raz już dał się poznać ze swoich specyficznych poglądów i ciętego języka. Gdy występował z PO, na drzwiach swojego gabinetu zawiesił klepsydrę, w której informował, że został zdradzony przez perwersyjną kochankę, czyli PO.

    - Uważam go za człowieka o silnym charakterze - mówi Gowin. Poseł nie ukrywa, że chciałby na Podhalu przeciągnąć do swojego obozu ludzi nie tylko niezadowolonych z rządów Donalda Tuska, ale także tych sympatyzujących z PiS.

    - Liczę też na poparcie ludzi, którzy do tej pory nie angażowali się politycznie, przedsiębiorców lokalnych - mówi były poseł PO. Nie chce jednak narzucać im liderów z góry, czy przywozić kandydatów w teczce.

    - Chcę, aby wyszło to oddolnie - mówi Gowin. Poszukiwania poparcia na Podhalu może dla Gowina okazać się strzałem w dziesiątkę. Przez ostatnie lata rozkład politycznych sympatii wśród górali wyglądał tak, że miasta głosowały na PO, ale zdecydowana większość ludu Podhala żyjącego na wsiach opowiadała się za Prawem i Sprawiedliwością. Gowin, prezentujący poglądy pośrodku tych dwóch ugrupowań może być więc dla górali prawdziwym objawieniem.

    Gowin zwraca się także do górali niezwiązanych z żadną z wielkich partii, a raczej z małymi, ale silnymi ugrupowaniami lokalnymi. Do swojego ruchu chce namówić starostę tatrzańskiego. Gdyby mu się to udało, mógłby liczyć na kolejny "zaciąg" wyborców. Za Makowskim stoi stowarzyszenie Jedność Tatrzańska, które obsadza swoimi ludźmi trzy tatrzańskie gminy, powiat i część rady miasta Zakopanego. Sam starosta w rozmowie z "GK" także zadeklarował chęć współpracy z byłym ministrem.

    Gdyby plany Gowina się spełniły w najbliższych wyborach mógłby liczyć na sporo głosów. W wyborach samorządowych 2010 r. na PO w powiecie nowotarskim głosowało 18028 osób. Jeśli teraz choć połowa z nich poprze Gowina, a do tego dołączą do nich zwolennicy Jedności Tatrzańskiej Makowskiego (7673 wyborców) i stronnicy wójta Smarducha (jego komitet wyborczy w 2010 r. zebrał 4428 głosów) to nowa siła w dwóch górskich powiatach będzie dysponować 21 tys. "szabel".

    Gowin znalazł świetne "łowisko"
    Dr Jarosław Flis, politolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego, komentator polityczny:
    Moim zdaniem fakt, że Jarosław Gowin jedną z pierwszych podróży w poszukiwaniu elektoratu dla swojej nowej partii czy ugrupowania odbył na Podhale, nie może nikogo dziwić. Małopolska, a szczególnie góry, to bastion prawicy, gdzie ludzie głosowali dotychczas albo na PO albo PiS. Jeżeli więc jakiś góral jest zmęczony obiema formacjami, to teraz z uwagą będzie przyglądał się poczynaniom Gowina i w przyszłości być może na niego odda swój głos. Z drugiej strony - dla góralskich polityków alians z byłym ministrem sprawiedliwości to szansa na relatywnie szybkie zaistnienie w ogólnopolskiej polityce. O wiele szybsze niż gdyby mieli się przebijać po drabinkach uznania na przykład w PiS.

    Artykuły, za które warto zapłacić! Sprawdź i przeczytaj
    Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!
    "Gazeta Krakowska" na Twitterze i Google+

    Czytaj treści premium w Gazecie Krakowskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    To bardzo dobry pomysł

    yale (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Bo za jednym zamachem zniknie jeden i drugi. Ale ktoś musi podtrzymywać tradycję dziwnych spotkań na Podhalu.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ...

    on (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 4

    Działaczy PO, podobnie jak wszelkich innych działaczy należy zesłać na ciężkie roboty, żeby tam sobie podziałali... Gadzina dla Polski nic nie zmieni

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    Kto zasługuje na tytuł Osobowość Roku 2018? Zagłosuj lub zgłoś swoje propozycje nominacji

    Kto zasługuje na tytuł Osobowość Roku 2018? Zagłosuj lub zgłoś swoje propozycje nominacji

    Gigantyczny śnieżny labirynt [ZDJĘCIA]

    Gigantyczny śnieżny labirynt [ZDJĘCIA]

    Wybierz najpiękniej oświetlone na święta miasto w Polsce

    Wybierz najpiękniej oświetlone na święta miasto w Polsce

    Oto 15 najbardziej zadłużonych gmin w Małopolsce

    Oto 15 najbardziej zadłużonych gmin w Małopolsce