Gorlice. Chcesz kupić opał? Ustaw się w kolejce!

Agnieszka Nigbor-Chmura
Udostępnij:
Jerzy Kurzawa przyznaje, że od kiedy prowadzi interes, nie pamięta takiej sytuacji, jak w tym roku: - Nie wiemy, skąd się biorą problemy z dostawami węgla - mówi właściciel składu. - Nieoficjalnie dociera do nas, że wynika to z faktu, iż kopalniane ściany nie są przygotowane do wydobycia - dodaje.

Wtóruje mu Zbigniew Pietrusza, szef kolejnego składu: - Przy firmie stoi samochód, a w nim kierowca w ciągłej gotowości. Za tę też trzeba przecież zapłacić, a węgla jak nie było, tak nie ma - mówi. Plac, na którym jeszcze przed rokiem można było wybierać w rodzaju kruszcu, teraz świeci pustkami.

- Klienci, którzy przespali lato, teraz się denerwują, bo na węgiel trzeba czekać nawet trzy tygodnie - tłumaczy.
Na listach oczekujących w każdym z gorlickich składów stale jest po kilkadziesiąt nazwisk.

- Mamy tak mało węgla, że nie jesteśmy w stanie zapewnić wszystkim natychmiastowej dostawy - mówi Marek Tachacznik, pracownik jednego ze składów.

Gorliczanie szukają nerwowo innego rodzaju opału. Na drewno bukowe w Nadleśnictwie Gorlice nie ma już szans. To w metrówkach zostało wyprzedane, zresztą nadleśnictwo sprzedaje drewno świeże, więc wymaga ono sezonowania.

- Trzeba czekać na węgiel i palić resztkami z tamtego roku - mówi Jan Mrozek z Gorlic.

Zbigniew Pietrusza, właściciel składu materiałów opałowych i budowlanych przy ul. Stróżowskiej w Gorlicach bezradnie rozkłada ręce: - Jest 8.30, a ja już dzisiaj sześć razy dzwoniłem do kopalni, bezskutecznie. Dealerzy nawet telefonów już od nas nie odbierają, a jeśli mimo wszystko uda się nam dodzwonić, to dowiadujemy się tylko, że węgla nie ma - mówi.

Przy składzie cały czas w gotowości stoi samochód o ładowności 25 ton. Na tyle jednorazowo można liczyć, jadąc do kopalni.

- Jak dostaniemy taki samochód raz na dwa tygodnie, to wszystko, a ludzie ciągle zapisują się w kolejkach.

Czekają pod telefonem

Nie inaczej jest u Jerzego Kurzawy, który w Gorlickiem ma aż sześć składów opału.

- Nawet jak mi się uda kupić 50 ton, to po przyjeździe do Gorlic wszystko rozchodzi się w dwie godziny, zresztą tylko pod zamówienie, nie ma szans, żeby węgiel kupić w tym roku od ręki - mówi przedsiębiorca.

Jerzy Kurzawa przyznaje, że od kiedy prowadzi interes, nie pamięta takiej sytuacji, jak w tym roku: - Nie wiemy, skąd się biorą problemy z dostawami - mówi właściciel składu. - Nieoficjalnie dociera do nas, że wynika to z faktu, że ściany nie są przygotowane do wydobycia - dodaje.

Pod telefonem czekają też klienci składu, w którym pracuje Marek Tachacznik.

- Lista liczy kilkadziesiąt osób. Jak tylko coś uda nam się przywieść, dzwonimy do klientów na bieżąco. To jednak nie zmienia faktu, że kolejka się nie zmniejsza - tłumaczy.

Jest coraz drożej

Ograniczona dostępność węgla na rynku to nie jedyny problem. Dodatkowo cena opału ciągle rośnie.

W składach Jerzego Kurzawy za tonę orzecha z kopalni Piast trzeba zapłacić 850 złotych, z kopalni Sobieski . - Tylko w sierpniu były dwie podwyżki cen - zauważa przedsiębiorca.

Podobnie sytuacja wygląda w składzie przy Stróżowskiej:- Od tamtego roku cena węgla wzrosła o 120 zł za tonę - zauważa Zbigniew Pietrusza.

Mieszkańcy Gorlickiego, którzy ogrzewają domy węglem, zaczynają się niepokoić.

- Pogoda już nas nie rozpieszcza, a co będzie, jak przyjdą przymrozki? - martwi się Jan Mrozek z Gorlic. Pan Jan przespał zakup węgla latem i teraz musi czekać w kolejce. - Zamówiony węgiel mam mieć dostarczony dopiero w listopadzie - mówi zaniepokojony.

Na szczęście ma jeszcze trochę zapasów węgla z ubiegłego sezonu grzewczego: - Jak się zrobi chłodno, to przytulę się do żony i jakoś przetrwamy - żartuje.

Posiedzenie Rady Miejskiej na rynku w Gorlicach

Tak kiedyś wyglądały Gorlice! [ARCHIWALNE ZDJĘCIA]

Z drewnem jest krucho

Gorliczanie, którzy szukają alternatywnego do węgla opału, mają naprawdę pod górkę. Obydwa gorlickie nadleśnictwa mają w sprzedaży drewno, ale świeże, więc nienadające się do palenia w tym sezonie. Sezonowane i porąbane drewno bukowe kosztuje w składach 230 złotych za metr przestrzenny.

Alina Kozioł z Gorlic węgla co prawda nie kupuje, ale dom ogrzewa drewnem i brykietem z trocin: - Zawsze kupowałam brykiet w zakładach drzewnych w Bieczu. Teraz nie ma go na stanie i jak zapowiadają właściciele firmy, nie będzie do marca. Wszystko zostało wykupione chyba przez ten brak drewna - mówi.

Rynek przyjmie każdą ilość węgla

O niedobory węgla chcieliśmy zapytać w Polskiej Grupie Górniczej. Rzecznik prasowy spółki był jednak nieuchwytny.

Oficjalnie w temacie braku węgla, wiadomo jedynie tyle, co w ubiegłym tygodniu powiedział Grzegorz Tobiszowski, wiceminister energii. Przekonywał wówczas, że braki węgla i wysokie ceny to z jednej strony wina wynikająca z kłopotów wydobywczych Polskiej Grupy Górniczej, ale też samorządowców, m.in. ze Śląska i Małopolski, czyli regionów, które walczą ze smogiem.

Zdaniem Janusza Steinhoffa, byłego ministra gospodarki i eksperta do spraw górnictwa oferta dla gospodarstw domowych może być ograniczona z kilku powodów. Jeden to jednak mniejsze wydobycie, bo na przykład PGG dopiero zainwestowała w nowe ściany w swoich kopalniach i potrzebny jest czas do osiągnięcia na nich pełnej zdolności produkcyjnej.

Może to też być wynik nastawienia kopalń na dużych odbiorców i stosowanych w związku z tym procesów wydobywczych.

- Wtedy węgla grubego czy groszku dla gospodarstw domowych też uzyskuje się mniej - tłumaczy Steinhoff.

Poza tym ostatnia zima była dłuższa niż zwykle. Wielu odbiorców indywidualnych nie zabezpieczyło się wystarczająco i jeszcze w lutym czy marcu tego roku dokupowało opału. Większe zapotrzebowanie na węgiel jeszcze wczesną wiosną sprawiło, że nie zostało nic „na zapas”.

Gazeta Gorlicka

WIDEO: Mówimy po krakosku - odcinek 1. Dlaczego wychodzimy na pole?

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto
>>> Zobacz inne odcinki MÓWIMY PO KRAKOSKU

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polska będzie potentatem zielonego wodoru?

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
lemur
Jak się nazywa facet w kapeluszu na zdjęciu bo wcześniej było że Czop .
g
gość
Niech ktoś zacznie importować, lobby górniczemu powiedzieć spieprzać komuchy.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie