Hokeiści mają hokeistów odpoczynek

Paweł Guga
Pod koniec lipca mają pojawić się w Cracovii nowi gracze
Pod koniec lipca mają pojawić się w Cracovii nowi gracze Wojtek Matusik
Hokeiści wicemistrza Polski, Comarchu-Cracovia, w czwartek rozjechali się na urlopy. Do treningów wrócą 26 lipca. Najprawdopodobniej niemal od razu na lód. Ale w Tychach, z powodu dalszej części remontu lodowiska przy ul. Siedleckiego.

Przygotowania krakowskiego zespołu zaczęły się 10 maja i zawodnicy trenowali dwa razy dziennie. Po powrocie z urlopów zajęcia będą odbywać się nadal nie tylko na lodzie. Będą też biegi, siłownia, basen i rowery. Brakło tylko kajaków, ale niewykluczone, że będą po powrocie z urlopów. Rudolf Rohaczek jest zadowolony z przepracowanego okresu.

- Udało się zrealizować wszystkie założenia - powiedział krakowski szkoleniowiec. - Nie planujemy, z powodu zgrupowania kadry, wyjazdów na sparingi do Czech czy Słowacji. I liczę na to, że na lodzie trenować już będzie większa niż dotychczas grupa zawodników.

Nowi hokeiści mają pojawić się w Krakowie pod koniec lipca i na początku sierpnia. Chodzi o obcokrajowców. Ale też sonduję możliwość przejścia do Cracovii kilku zawodników z nowotarskiego MMKS-u, a raczej z Wojasa Podhale i gdańskiego Stoczniowca.

Pierwszy mecz sparingowy Cracovia rozegra trzeciego sierpnia z KH Sanok w Sanoku. Kolejne to: 4 i 6 z Aksam Unią w Oświęcimiu, 10 i 12 z KTH Krynica w Krynicy, 20 ponownie z Aksam Unią w Oświęcimiu oraz na zakończenie okresu przygotowawczego 24 i 25 sierpnia z drużyną juniorów Slovana Bratysława już na lodowisku w Krakowie.

A w całym polskim hokeju dzieje się bardzo źle. PZHL zadecydował o barażach do PLH, w których ma uczestniczyć m.in. nowotarski MMKS. Mają się one teoretycznie zacząć szóstego sierpnia. Tylko że równocześnie będą trwały zgrupowania pierwszej reprezentacji oraz kadr U-18 i U-20. A ich trenerzy powołali do nich w sumie... 16 hokeistów MMKS-u (3 do pierwszej reprezentacji, 8 do U-20 i 5 do U-18). Czyli nowotarski MMKS na początek meczów barażowych pozostał bez drużyny. Czy w Warszawie ktoś się czasem zastanawia podejmując decyzje?

Do tego niepewny jest los gdańskiego Stoczniowca. W miejsce wcześniejszego klubu powstała spółka. Problem tylko w tym, że nie ma ona... pieniędzy. Gdańscy hokeiści nie trenują i nie mają pojęcia jaka jest ich sytuacja prawna. A wielu chce, ale nie może zmienić barw klubowych. I nie wiadomo kiedy i czy w ogóle będą mogli to uczynić.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie