Juvenia Kraków - Budowlani Łódź 5:61
Punkty: Navia 5 - Kramarenko 25 (5x5), Wlaźlak 16 (8x2), Serafin 10 (2x5), Matyjak 5 i Piotr Karpiński 5.
Ekipa trenera Marka Odolińskiego, która w poprzednim sezonie wywalczyła awans do ekstraligi, została mocno zweryfikowana przez „piętnastkę” z Łodzi. - Oczywiście wynik jest mocno niekorzystny, ale ja jestem bardzo zadowolony z naszej gry i dumny z postawy chłopaków. Szczególnie za dyspozycję w pierwszej połowie, gdy może tylko z dwa lub trzy razy przepuściliśmy gości na __nasze pole punktowe - twierdzi gracz „Smoków” Artur Fursenko, obecny niedawno na konsultacji reprezentacji Polski.
Okazuje się, że rugbysta z Kijowa wcale nie zaklina rzeczywistości, bo o spacerku w Krakowie absolutnie nie mówi trener mistrzów Polski Przemysław Szyburski. - Juvenia postawiła nam naprawdę twarde warunki. Rezultat jest mylący, bo moi zawodnicy musieli włożyć w __ten mecz sporo wysiłku, żeby sprostać obronie gospodarzy - przekonuje szkoleniowiec Budowlanych.
Jedyne przyłożenie dla krakowian, dzięki grze oskrzydlającej, zdobył niezawodny Usaia Navia. W tej akcji goście popełnili dwa karygodne błędy. Najpierw nie zatrzymali zagrożenia w pierwszym tempie, przy pierwszej strefie obrony, a następnie nie zdążyli złapać skrzydłowego z Fidżi. Navia w swoim stylu, bazując na szybkości i zmienianiu torów biegu, zameldował się na polu punktowym Budowlanych, a jego potencjał nie umknął uwadze opiekuna łodzian. - To bardzo nieprzewidywalny zawodnik, który z piłką w dłoniach robi różnicę. Jeżeli zdrowie mu dopisze, bo słyszałem, że ma problemy ze stawami kolanowymi, to będzie wyróżniającym się zawodnikiem w ekstralidze, z szansami na __miano najlepszego skrzydłowego - ocenia trener Szyburski.
Według Fursenki, mimo porażki, Juvenia potwierdziła swoją gotowość do gry w najwyższej klasie rozgrywek. - Jesteśmy przygotowani do ekstraligi, z tym że jeszcze musimy poprawić nasze zgranie, a także trzeba popracować nad lepszym ustawieniem taktyki - twierdzi rugbysta „Smoków”.