Nasza Loteria

Kazimierz Kmiecik: Dziękuję kibicom. Jestem wzruszony i wierny Wiśle, nie opuszczę jej

Piotr Tymczak
Piotr Tymczak
Kibice w niezwykły sposób podziękowali legendzie klubu Kazimierzowi Kmiecikowi za dziesiątki lat poświęcone Wiśle Kraków.
Kibice w niezwykły sposób podziękowali legendzie klubu Kazimierzowi Kmiecikowi za dziesiątki lat poświęcone Wiśle Kraków. Piotr Tymczak
Podczas meczu Wisły Kraków z Wisłą Płock kibice "Białej Gwiazdy" przygotowali specjalną oprawę, poprzez którą uhonorowali legendę krakowskiego klubu Kazimierza Kmiecika, który niedawno obchodził 72. urodziny. Były znakomity piłkarz Wisły i reprezentacji Polski, od lat będący w sztabie trenerskim zespołu "Białej Gwiazdy" po meczu bardzo dziękował kibicom, nie krył radości i wzruszenia. Niezadowolony był tylko z wyniku (0:0), ale podkreślał, że z klubem trzeba być na dobre i złe. Miał nadzieję, że wkrótce powrócą lepsze czasy.

Oprawa, jaką przygotowali kibice z sektora C, składała się przede wszystkim ogromnej tzw. sektorówki z wizerunkiem Kazimierza Kmiecika w koronie. Na ogrodzeniu oddzielającym trybunę od murawy wywieszono natomiast ogromny transparent z napisem: "Kazimierz Kmiecik Wielki".

W trakcie meczu, jak i po nim fani "Białej Gwiazdy" wielokrotnie skandowali nazwisko Kazimierza Kmiecika, zaznaczając, że jest wiślacką legendą. Odśpiewano też "Sto lat!". Kazimierz Kmiecik z murawy boiska dziękował kibicom. Po meczu podszedł też do dziennikarzy, by za ich pośrednictwem przekazać podziękowania za pamięć o nim i kibicowskie oddanie Wiśle.

- Jestem bardzo wdzięczny kibicom, że są wierni "Białej Gwieździe", przychodzą na mecze i dopingują zespół. Wisła ma wspaniałą publiczność. Jestem wzruszony i bardzo im dziękuję za tak wspaniałą oprawę - powiedział trener Kazimierz Kmiecik. - Stałem na boisku przed kibicami i wzruszenie było tak wielkie, że brakowało słów. Dziękuję kibicom za wierność Wiśle. Ja też jestem jej wierny i jej nie opuszczę. Przyszedłem do tego klubu w 1967 roku. Cały czas jestem wierny Wiśle i tego mi nikt nie zabierze. Biała Gwiazda świeci nad tym stadionem i chciałbym, żeby świeciła jak najjaśniej - dodał.

Zapytaliśmy trenera Kazimierza Kmiecika, czy pojawiły się wspomnienia bogatej kariery piłkarskiej. - Myślałem o meczu, żeby nasza Wisła jak najlepiej zagrała i wygrała. Wiadomo, że chcemy wygrywać, aby wrócić do ekstraklasy. Idzie topornie, ale może w następnych meczach będzie lepiej - przekonywał Kazimierz Kmiecik. - Wiadomo, nie zawsze jest bardzo dobrze, ale widać, że drużyna stara się, jest coraz lepiej. Chwała zawodnikom za to, że nie brakuje im chęci, ale nieraz brakuje tego kluczowego momentu, w którym strzela się bramkę i wygrywa. Widać, że przyjeżdżające do nas drużyny bronią się w 9, 10 zawodników. Jest trudno przeprowadzić akcje. W tym meczu nasi zawodnicy mieli sytuacje, oddali tyle strzałów, mogli strzelić bramkę - dodał.

Przechodzący obok prezes Wisły Jarosław Królewski, przystaną i podkreślił, że gdyby na boisku był Kazimierz Kmiecik, to nie byłoby problemu z golami. - Trudno powiedzieć jak by było - skomentował Kazimierz Kmiecik. - Wiadomo, że trzeba mieć tę smykałkę w polu karnym, wiedzieć, gdzie się ustawić, gdzie może być dograna piłka. Nie wiem, czy to już jest wrodzone, czy można to osiągnąć poprzez treningi. Ważne, żeby szukać sobie pozycji do strzelenia bramek - dodał.

Przypomnijmy, że Kazimierz Kmiecik to najlepszy strzelec w historii Wisły. W ciągu 15 lat rozegrał w najwyższej klasie rozgrywkowej 304 mecze i strzelił 153 gole. Był czterokrotnym królem strzelców.

Kazimierz Kmiecik skończył 72. lata, ale mimo wieku wciąż jest w bardzo dobrej formie i może pokazywać młodszym piłkarzom, jak należy strzelać bramki. - Byłbym chory, jakbym się nie ruszał, jakbym czegoś nie robił. Zawsze więc coś jeszcze postrzelam. Jeżeli człowiek jest w ruchu, to nie zapomina umiejętności, które kiedyś miał - powiedział z uśmiechem Kazimierz Kmiecik. - Jakbym nie był z drużyną, to nie wiem jakby było. Ta młodzież daje mi jeszcze wiarę w siebie, że mogę się jeszcze poruszać, powalczyć - dodał.

Przyznał, że wśród wielu życzeń urodzinowych przewijało się to, by Wisła awansowała do ekstraklasy. - Kibice na to zasługują, żeby Wisła grała w ekstraklasie. To byłby wspaniały prezent. Cały czas jest szansa na to. Kiedyś przyjdzie taki moment, że zaczniemy seryjnie wygrywać i piąć się w tabeli. Cały sztab, cała drużyna pracuje bardzo mocno nad tym, aby powrócić do ekstraklasy - podkreślił Kazimierz Kmiecik.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

szkolenie wojsko

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska