„Klej” do mięsa i ryb przyczyną nieuleczalnych chorób. Tych produktów unikaj, bo są groźne dla zdrowia!

Anna Rokicka-Żuk
Anna Rokicka-Żuk
Burgery zbyt idealne, by można było przygotować takie w domu? Cena filetów rybnych podejrzanie niska? Idealny jogurt, który nigdy nie ulega naturalnemu rozwarstwieniu? Takie produkty mogą zawierają transglutaminazę lub produkty działania tego enzymu, zwanego „klejem do mięsa”.
Burgery zbyt idealne, by można było przygotować takie w domu? Cena filetów rybnych podejrzanie niska? Idealny jogurt, który nigdy nie ulega naturalnemu rozwarstwieniu? Takie produkty mogą zawierają transglutaminazę lub produkty działania tego enzymu, zwanego „klejem do mięsa”. PK/unsplash.com
Udostępnij:
Transglutaminaza to dodatek do żywności, który umożliwia łączenie ze sobą kawałków mięsa czy ryb, i stąd nazywany spożywczym „klejem”. Stosuje się go także w przetworach mlecznych i zbożowych. Związek jest enzymem rozkładającym białka, aktywnym również w organizmie człowieka. Niepokojące wyniki badań mówią o wpływie transglutaminazy na rozwój chorób autoimmunologicznych i neurodegeneracyjnych, czyli schorzeń, które nie dają się wyleczyć. Podpowiadamy, których produktów warto unikać i dlaczego.

Spis treści

Czym jest transglutaminaza? Po co dodaje się ten enzym do żywności?

Transglutaminaza, w skrócie TG-aza, to enzym występujący u roślin, zwierząt i mikroorganizmów, w organizmie ludzkim nazywany też czynnikiem krzepnięcia XIIIa lub fibrynoligazą. Jego pełna nazwa to glutaminoamino gamma-glutamylotransferaza.

Związek ten, wytwarzany współcześnie z udziałem bakterii, jest od prawie 30 lat stosowany w przemyśle spożywczym. Umożliwia tworzenie wiązań między związkami białkowymi, a co za tym idzie – ich sieciowanie i uzyskanie odpowiedniej struktury czy konsystencji produktu przetworzonego.

Enzym nazywany „klejem do mięsa” ma też niską specyficzność, co oznacza, że działa na wiele różnych białek. To niestety również powód jego szkodliwości, którą potwierdzono w nowych badaniach.

Dodatki spożywcze to nieodłączna część przetworzonej żywności – ze względu na powszechne stosowanie związków oznaczanych symbolem „E” przeciętny Polak zjada w sumie 2 kg substancji dodatkowych rocznie. To powód, dla którego warto zwrócić większą uwagę na skład produktów – zwłaszcza, że niektóre ze stosowanych dotąd substancji dodatkowych wcale nie są tak bezpieczne, jak dotąd uznawano.Sprawdź, które dodatki do żywności mogą wywoływać działania niepożądane, w jakich występują produktach i dlaczego warto ich unikać.Zobacz kolejne slajdy, przesuwając zdjęcia w prawo, naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE.

Dodatki w żywności – szkodliwe czy potrzebne? Czym są substa...

W jakich produktach stosuje się transglutaminazę?

Transglutaminaza mikrobiologiczna jest coraz szerzej stosowana m.in. w przemyśle mięsnym, rybnym, mleczarskim i zbożowym. Poprawia parametry gotowych wyrobów, jak również ich składników, takich jak żelatyna, gluten, kazeina, białka serwatkowe, sojowe czy jaja.

Enzym bywa także używany w produktach uznawanych za szczególnie zdrowe, m.in. w powłokach stosowanych na owoce i warzywa w celu przedłużenia ich przydatności do spożycia czy przetworach z nasion roślin strączkowych.

Do produktów, które mogą zawierać enzymatyczny klej lub składniki przetwarzane z jego dodatkiem, należą filety mięsne i rybne, hamburgery i przetwory z owoców morza. Produkty mleczne, w których może występować dodatek, to głównie jogurty i kefiry, a także sery kwasowe, podpuszczkowe i topione, a ponadto chłodzone i mrożone desery oraz koktajle. Pełni tam rolę m.in. stabilizatora konsystencji.

W produkty piekarniczych transglutaminaza może być stosowana w ramach tzw. preparatów enzymatycznych jako polepszacz, co jednak nie musi być sygnalizowane w składzie, zwłaszcza, że enzym rozpada się pod wpływem wysokiej temperatury wypieku. Produkty działania transglutaminazy mogą być obecne m.in. w pieczywie mrożonym (czyli „wypiekanym” w sklepach) czy tostowym.

Stosowanie TG-azy w wypiekach przyspiesza ich produkcję, zwiększając też jej wydajność i zmniejszając koszty, a przy tym podnosząc trwałość wyrobów. Nie idzie to jednak w parze z poprawą jakości zdrowotnej pieczywa, które w wersji przemysłowej w większości przypadków można uznać wręcz za szkodliwe.

Sprawdź także:

Klej do mięsa przyczyną chorób autoimmunologicznych i neurodegeneracyjnych – wyniki badania

Transglutaminaza mikrobiologiczna została uznana za substancję całkowicie bezpieczną dla zdrowia, jednak wkrótce może zostać usunięta z listy składników ogólnie uznawanych jako niegroźne, czyli GRAS (ang. Generally Recognized As Safe).

Z powodu tej klasyfikacji dodatek nigdy nie został poddany odpowiednim badaniom toksykologicznym i oceniającym bezpieczeństwo jego stosowania. Tymczasem już od pewnego czasu mówi się m.in. o potencjalnej roli enzymu w rozwoju celiakii. Jest to choroba autoimmunologiczna, w której przebiegu dochodzi do zniszczenia kosmków jelitowych pod wpływem glutenu – to białko pszenicy i kilku innych zbóż działa toksycznie w organizmie chorego.

Transglutaminaza mikrobiologiczna jest podobna do transglutaminazy tkankowej, która stanowi antygen w chorobie trzewnej, czyli właściwy czynnik wywołujący reakcję immunologiczną.

W świetle obecnych badań pochodzących z Izraela, a opisanych na łamach „Toxics”, mikrobiologiczna transglutaminaza oraz niezawierające jej produkty reakcji tego enzymu to składniki wykazujące działanie:

  • immunogenne, czyli wywołujące odpowiedź układu odpornościowego,
  • chorobotwórcze,
  • prozapalne, czyli nasilające stan zapalny,
  • alergizujące,
  • toksyczne.

Jak podkreślają autorzy badania, spożywanie transglutaminazy i produktów poddanych jej działaniu prowadzi też do zwiększenia przepuszczalności jelit. W ten sposób powoduje, że do krwiobiegu przedostają się niepożądane związki wywołujące reakcje autoimmunologiczne. Co więcej, TG-aza ułatwia wzrost szkodliwej mikroflory i hamuje mechanizmy ochronne w jelicie. Rozszczelnienie jelit jest obecnie uznawane za podłoże rozwoju wspomnianych chorób.

Do schorzeń związanych z stosowaniem transglutaminazy w codziennych produktach, związanych m.in. z jej działaniem rozszczelniającym jelita, należą według raportu:

  • celiakia,
  • ataksja glutenowa,
  • choroby neurodegeneracyjne, w tym Parkinsona i Alzheimera,
  • choroba (pląsawica) Huntingtona,
  • choroby alergiczne,
  • choroby związane z zatruciem bakterią Campylobacter jejuni.

Autorzy badania podkreślają, że stosowanie „kleju do mięsa” w produktach spożywczych stwarza zagrożenie dla zdrowia publicznego. Osoby z chorobami jelit, autoimmunologicznymi i neurologicznymi powinny unikać produktów zawierających i mogących zawierać TG-azę. Najlepszym wyborem są wyroby naturalne, wyprodukowane tradycyjnymi metodami, m.in. pieczywo na zakwasie, długo dojrzewający ser podpuszczkowy, jogurt z ekogospodarstwa czy domowe kotlety mięsne.

Dowiedz się na temat:

Wideo

Materiał oryginalny: „Klej” do mięsa i ryb przyczyną nieuleczalnych chorób. Tych produktów unikaj, bo są groźne dla zdrowia! - Strona Zdrowia

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie