Kraków. Absurd trwa! Od ponad roku remontują 750 metrów drogi! "Trzeba ciągle szukać lepszych rozwiązań"

Arkadiusz Maciejowski
Arkadiusz Maciejowski
Ulica Bieżanowska Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press
Remont mierzącego ok. 750 metrów odcinka ulicy Bieżanowskiej rozpoczął się już ponad rok temu. I oficjalnie do dziś się nie zakończył, a na drodze wciąż stoją betonowe bariery, uniemożliwiające przejazd. O tej budzącej kontrowersje inwestycji rozmawiamy z Janiną Pokrywą, wicedyrektor Zarządu Dróg Miasta Krakowa

WIDEO: ZAKAZ WSTĘPU

Dlaczego w ogóle podpisali Państwo z wykonawcą taką umowę, zgodnie z którą na wykonanie remontu tego stosunkowo krótkiego odcinka dostał ponad 1,5 roku.

Janina Pokrywa, wicedyrektor Zarządu Dróg Miasta Krakowa. - Odcinek ulicy Bieżanowskiej od Nad Potokiem do Jerzmanowskiego został gruntownie przebudowany - co oznacza, że wymieniona została cała infrastruktura podziemna, zanim położony został asfalt. Pojawiły się nowe chodniki. Zgodnie z budżetem miasta finanse zostały zabezpieczona na lata 2019-2020. Na taki okres została podpisana umowa.

Czytaj także

Czy według Pani tę inwestycję - przy ciągłych i intensywnych pracach - można byłoby wykonać szybciej? W ile miesięcy?

- Tak realnie myślę, że można byłoby wykonać ją w około 10 miesięcy - jednak podpisując umowę nie wiedzieliśmy tego. Obszar inwestycji obejmuje byłe tereny kolejowe, chcieliśmy zabezpieczyć się przed tym co zostanie wykonawca po rozkopaniu drogi. Na tempo prac bardzo często mają wpływ warunki atmosferyczne - tu mieliśmy łagodną zimę, a meteorolodzy zapowiadali zimę stulecia. Stąd taki, a nie inny umowny termin realizacji, który skracamy o pięć miesięcy. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem otwarcie ulicy planowane jest pięć miesięcy szybciej przed umownym terminem.

Dlaczego jednak nie podpisali Państwo z wykonawcą takiej umowy, zgodnie z którą byłby zobligowany wykonać tę inwestycję dużo szybciej, powiedzmy np. do końca 2019 roku. Oczywiście wykonawca miałby zagwarantowane, że w 2019 roku dostanie część pieniędzy, a resztę w 2020 roku. Przecież chyba niejednokrotnie miasto podpisywało tak umowy z wykonawcami, że realizowali oni inwestycję w wyznaczonym terminie, a zapłatę dostawali w ratach, również już długo po zakończeniu robót?

- Przy podpisywaniu umowy z wykonawcą przebudowy ul. Bieżanowskiej, realia na rynku budowlanym były nieco inne, np. brakowało pracowników. Dostosowaliśmy wymogi do możliwości rynku oraz tych wątpliwości o których wspominam wcześniej. W przeszłości stosowano umowy, w których wykonawca "kredytował" urząd, czyli dostawał zapłatę w wyznaczonym terminie już długo po zakończeniu inwestycji. Obecnie - zgodnie z prawem - taka forma jest niemożliwa. Jeżeli wykonawca wykona pracę, mamy obowiązek podpisać z nim protokół, on ma obowiązek wystawić fakturę.

Efekt jest jednak taki, że ulica Bieżanowska jest wyłączona z ruchu ogólnego od kwietnia 2019 roku. I naprawdę trudno jest zaakceptować - przede wszystkim mieszkańcom - że już ponad rok trwa remont mierzącego ok. 750 metrów odcinka. Niejednokrotnie mieszkańcy skarżyli się, że na placu budowy zupełnie nic się nie dzieje, nie widać robotników. Obserwowała Pani jak toczone były tam prace?

- Inwestycja realizowana na Bieżanowskiej miała lepsze i gorsze momenty. Bardzo często firmy budowlane z uwagi na brak rąk do pracy - były zmuszone do rotacji swoich pracowników, z jednego placu budowy na drugi.

Można chyba jednak zaryzykować twierdzenie, że gdyby w umowie nie było zapisane, że wykonawca ma czas na zakończenie tej inwestycji aż do listopada 2020 roku, to tempo prowadzenia robót byłoby inne?

- Tak jak podkreślałam wcześniej, z jednej strony zobligowani byliśmy do realizacji tej inwestycji zgodnie ze środkami jakie zostały zabezpieczone w budżecie miasta na lata 2019-2020. Z drugiej chcieliśmy się zabezpieczyć na wypadek niekorzystnych warunków zimowych i tego co wykonawca odkryje po rozkopaniu ulicy. Przyjęty termin jest dłuższy, ale bezpieczny. Otwarcie ulicy planowane jest pod koniec czerwca, czyli pięć miesięcy wcześniej niż zakłada to umowa.

Jeszcze niedawno mówili Państwo o końcu maja... Ale tak naprawdę być może nie byłoby całego zamieszania i inwestycja zostałaby zakończona dużo wcześniej, gdyby w budżecie miasta na 2019 roku została zapisana od razu cała kwota na przebudowę ul. Bieżanowskiej, a nie była dzielona na dwa lata. Dlaczego tak się nie stało?

- Zgadza się, według wstępnych założeń ulica miała zostać oddana do ruchu na przełomie kwietnia/maja br., później termin został przesunięty na koniec maja. Obecnie po rozmowach z wykonawcą i nowych ustaleniach – otwarcie ulicy planowane jest pod koniec czerwca br. – konieczny jest czas na wdrożenie projektu docelowej organizacji ruchu - bez niego ulica pozostaje placem budowy i nie może zostać oddana do ruchu (będzie to 5 miesięcy szybciej – zgodnie z umową wykonawca ma czas do listopada). Zadania inwestycyjne wymagają zabezpieczenia środków w budżecie miasta - na to zadanie środki zostały zabezpieczone na lata 2019-2020.

No tak, tylko ulica Bieżanowska nie jest jedyną ulicą, w przypadku której pieniądze na przebudowę są dzielone na lata. I tu pytanie, czy nie lepiej w danym roku kalendarzowym mimo wszystko rozpoczynać nieco mniej remontów, ale zapewniać im finansowanie jednoroczne i wymagać od wykonawców prowadzenia intensywnych prac w krótkim czasie, niż rozpoczynać więcej remontów, ale powodując, że są rozciągnięte w czasie i powodują długotrwałe utrudnienia?

- To jest jeden z tematów, który chcemy podjąć z radnymi. Bo pamiętajmy, że budżet miasta jest kreowany nie tylko przez stronę urzędową, ale również przez radnych, którzy go uchwalają, ale też wnoszą poprawki. Oczywiście zawsze pojawi się na końcu pytanie, dlaczego w pierwszej kolejności wybieramy tę, a nie inną ulicę. Zgadzam się, że trzeba ciągle szukać lepszych rozwiązań, by realizowane zadania miały jak najmniejszy wpływ na mieszkańców, np. w przetargu na rozbudowę ulicy Mochnaniec pojawiły się już specjalne, nowe zapisy i kryteria. Przy wyborze wykonawcy braliśmy pod uwagę okres wyłączenia ulicy z ruchu na czas prac. Więcej punktów otrzymywała ta firma, która deklarowała krótszy termin.

Czytaj także

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Janiną Pokrywą, wicedyrektor Zarządu Dróg Miasta Krakowa, widać kompletnie nie nadaje się na to stanowisko, skoro toleruje remont 750 metrów w przeciągu 1,5 roku !!! A głupkowate tłumaczenie że termin jest długi bo zima bo pkp, ble ble W to mogą uwierzyć pana podwładni kolejni idioci. Trzeba było zapisać czas remontu 10 miesięcy, a w przypadku srogiej zimy wydłużyć aneksem.

Kolejny dyrektor mierny ale wierny wazeliniarz.

w 1,5 roku Chińczycy budują 50 km autostrady, a 750 metrów banalnej miejskiej drogi. Podobnie jest na ul.Klasztornej. 1,5 km ulicy do remontu, a mają się z tym bawić 2,5 roku !!!!!! W tym czasie to 10 chłopa z łopatami by zrobiło, albo i szybciej. Skandal.

G
Gość

Tam mieszka (Bieżanowska) jakiś parówkowy radny m.k. Pewnie mu podjazd pod posesje wykańczają.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3