Kraków: czarne punkty na ulicach i skrzyżowaniach

Marian Satała
Najbardziej niebezpieczną ulicą w Krakowie jest Wielicka. W ubiegłym roku doszło tam do 376 wypadków i kolizji, w których zginęły trzy osoby, a 61 zostało rannych. Z najnowszego policyjnego raportu wynika również, że do najbardziej niebezpiecznych skrzyżowań należą krakowskie ronda.

- To zadziwiające, bowiem właśnie takie skrzyżowanie uchodzi za najmniej kolizyjne - mówi Krzysztof Dymura, rzecznik małopolskiej drogówki. - W dodatku na większości rond zamontowano sygnalizację świetlną. Ale to niewiele pomaga - dodaje.

Z dziewięciu krakowskich rond w niechlubnym policyjnym rankingu znalazło się aż sześć. Pierwsze miejsce zajęło rondo Ofiar Katynia (54 wypadki i kolizje w ubiegłym roku), kolejne - rondo Dywizjonu 308 (53), rondo Matecznego (51), Mogilskie (48), Czyżyńskie (42). Na szczęście przeważały kolizje, nie było ani jednej ofiary śmiertelnej.

Jeśli chodzi o ulice, to w ponurych statystykach, prócz Wielickiej, przodują al. Jana Pawła II oraz aleja Słowackiego (po dwie ofiary śmiertelne, od 30 do 44 rannych). Niebezpieczna jest również ulica Kocmyrzowska, gdzie w 22 wypadkach śmierć poniosły 3 osoby, a 26 zostało rannych.

Największymi winowajcami są kierowcy. Nie zachowują bezpiecznej odległości między pojazdami, wymuszają pierwszeństwo przejazdu, nie zachowują ostrożności przy zmianie pasa ruchu oraz nie dostosowują prędkości do warunków panujących na drodze.

Ani policja, ani zarządca dróg nie mają dobrej recepty na poprawę bezpieczeństwa na drogach. Jak podkreśla Jacek Bartlewicz z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu, wkrótce planowana jest korekta najbardziej niebezpieczniejszych miejsc. Za tydzień rozpocznie się przebudowa ronda Ofiar Katynia, które stanie się skrzyżowaniem bezkolizyjnym, co zdecydowanie poprawi bezpieczeństwo. Podobnie ma być po przebudowaniu ulicy Kocmyrzowskiej.

- Uporaliśmy się z niebezpiecznym lewoskrętem z ul. Zakopiańskiej w Judyma - opowiada Jacek Bartlewicz. - Zastosowaliśmy tam sygnalizację i od razu poprawiło się bezpieczeństwo. Ale zastanawiająca jest sytuacja na rondzie Mogilskim, gdzie prócz sygnalizacji świetlnej, dla ułatwienia, wymalowano linie przerywane na odcinkach, gdzie można zmieniać pas ruchu. A jednak zdarzeń drogowych jest tu ciągle dużo. Trudno oprzeć się wrażeniu, że przyczyną jest nieuwaga kierujących.

Do największej ilości wypadków drogowych dochodzi w warunkach doskonałej widoczności, w ciągu dnia. Wbrew pozorom stosunkowo mało wypadków policja odnotowuje w nocy.
Najbardziej niebezpiecznym dniem, jak wynika ze statystyk jest piątek, a jeśli chodzi o miesiące to październik, choć już od września do końca roku zawsze rośnie liczba zdarzeń drogowych. W Krakowie najwięcej wypadków zdarza się pomiędzy godz. 16 - 17.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
B

Szkoda, że nie napisano, że żadne ze wspomnianych "rond" nie jest rondem w rozumieniu PoRD, tylko skrzyżowaniem z wyspą centralną. Ronda rzeczywiście są najbezpieczniejsze.

Dodaj ogłoszenie