Kraków. Dźwig przy szpitalu Narutowicza jednak do rozbiórki. Deweloper ustąpił, ale zapowiada pozwy

Piotr Ogórek
Piotr Ogórek
Dźwig w rejonie szpitala Narutowicza Materiały inwestora
Deweloper zapowiedział czasowy demontaż dźwigu budowlanego, który postawił w związku z inwestycją w rejonie szpitala Narutowicza. Lotnicze Pogotowie Ratunkowe uważa, że dźwig uniemożliwiania lądowania helikopterów LPR na lądowisku szpitala.

FLESZ - Obostrzenia przedłużone do 18 kwietnia

"Dźwig znajdujący się na terenie inwestycji Angel Green zostanie tymczasowo rozebrany - taką decyzję podjął inwestor, biorąc pod uwagę nowe informacje związane z walką z pandemią COVID-19. Niestety zostały one przedstawione dopiero po ustawieniu maszyny na placu budowy. Inwestor przychylił się tym samym do argumentacji Wojewody Małopolskiego, który zaangażował się w próbę rozwiązania sporu" - informuje deweloper w komunikacie wysłanym do mediów.

Z powyższego faktu cieszy się wojewoda małopolski Łukasz Kmita. - Inwestor zdecydował się na rozbiórkę dźwigu i chciałem podziękować, że udało się doprowadzić do szczęśliwego finału. Nie kwestionowałem prawomocnego pozwolenia na inwestycję (dewelopera – red.), ale byłem w pełni przekonany, żeby nie osłabiać potencjału lotniczego pogotowia ratunkowego w dobie pandemii koronawirusa – powiedział wojewoda.

Dźwig tuż koło szpitala Narutowicza

Przypomnijmy, że chodzi o dźwig posadowiony w bezpośredniej bliskości Szpitala Miejskiego Specjalistycznego im. Gabriela Narutowicza w Krakowie. Dźwig został postawiony przez dewelopera w związku z realizowaną tam inwestycją. Dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego prof. Robert Gałązkowski w swoim piśmie z 22 marca skierowanym do dewelopera wprost wskazał, że żuraw dźwigowy stanowi "krytyczne zagrożenie", uniemożliwiające wykonywanie operacji lotniczych przez śmigłowiec LPR na lądowisku przy Szpitalu im. Narutowicza przez cały okres pracy dźwigu.

31 marca wojewoda otrzymał pismo kierownictwa szpitala, informujące o tym, że wbrew stanowisku LPR, dźwig został posadowiony, co spowodowało zawieszenie wykonywania operacji lotniczych. Wojewoda małopolski natychmiast zwołał doraźne posiedzenie Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego. Zgodnie z dyspozycją wojewody, odbyła się kontrola Inspekcji Nadzoru Budowlanego na terenie inwestycji. W konsekwencji PINB wydał postanowienie wstrzymujące prowadzenie robót budowlanych i nakazujące demontaż dźwigu.

Deweloper postanowił więc zdemontować dźwig, ale wciąż ma swoje uwagi w całej sytuacji. Zwraca uwagę, że żuraw zamontowany na terenie budowy przy ul. Prądnickiej został ustawiony zgodnie z przepisami i nigdy nie stanowił zagrożenia dla śmigłowców Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

- Podkreślamy, że do momentu postawienia dźwigu na placu budowy nie poinformowano nas o możliwym zapotrzebowaniu na transport drogą lotniczą osób zakażonych Covid-19. Mimo wielokrotnych prób kontaktu z dyrekcją szpitala z naszej strony, na żadnym etapie nie otrzymaliśmy od niej informacji, w jakim zakresie miało być wykorzystywane lądowisko w związku z pandemią koronawirusa - powiedział Marcin Kaznowski, dyrektor techniczny Angel Poland Group.

- Obecnie, w świetle nowych informacji, mając na uwadze dobro mieszkańców Krakowa, dla których kluczowa jest skuteczna walka służby zdrowia ze skutkami Covid-19 po uzgodnieniach z właścicielem sprzętu, żuraw zostanie zdemontowany w najbliższą sobotę (10 kwietnia – red.). W całym procesie istotne było stanowisko pana wojewody, którego zaangażowanie będzie kluczowe w dalszym etapie rozwiązania sporu - dodaje przedstawiciel inwestora.

Deweloper zapowiada odwołanie od decyzji PINB oraz pozwy

Problem jednak będzie. - Żałujemy, że przez ostatnie 10 miesięcy dyrekcja szpitala im. G. Narutowicza - pomimo naszych szczerych chęci i wielokrotnych próśb - nie chciała z nami rozmawiać, aby móc wypracować optymalne dla wszystkich stron rozwiązanie, gdy mieliśmy na to więcej czasu - mówi Marcin Kaznowski.

- Po raz kolejny podkreślamy, że zależy nam na rzetelnej dyskusji, partnerskiej współpracy ze wszystkimi stronami. Prosimy o poszanowanie i zrozumienie prawa inwestora do budowy. Doceniamy rolę władz miasta w tym zakresie. Nadal podtrzymujemy propozycję sfinansowania przebudowy lądowiska, tak, by można było z niego korzystać i jednocześnie realizować inwestycję budowlaną - podsumowuje przedstawiciel inwestora.

Niezależnie od demontażu inwestor złoży odwołanie od decyzji Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego. Poza tym w najbliższym czasie inwestor złoży również pozwy sądowe, w których będzie domagał się odszkodowania za szkody poniesione przez niego na skutek wydania decyzji przez PINB jak i uregulowania kwestii nalotu w sposób uwzględniający interesy inwestora.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Akrak

Pod pozwoleniem podpisał się konkretny urzędnik - powinno się go sprawdzić - bo ze wziął łapówę to pewne . Developera pod sąd i do więzienia - zobaczymy czy PIS wywiąże się z obietnic żeby rozwiązywać sprawy zwykłych ludzi czy też jest elementem tego przekrętu .

Dodaj ogłoszenie