Kraków. Na targowiskach nie widać szalejącej epidemii. Ludzie spokojnie robią zakupy [ZDJĘCIA]

Marcin Banasik
Marcin Banasik
Obowiązująca od soboty czerwona strefa w całym kraju nie zmieniła dużo na krakowskich targowiskach. Mieszkańcy miasta, jak co weekend, z maseczkami na twarzach robią zakupy na niedzielny obiad i zapasy na kolejne dni tygodnia. Koronawirus szaleje, a w torbach zakupowiczów tradycyjnie lądują warzywa, owoce, pieczywo, nabiał. Kliknij w przycisk "zobacz galerię" i przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE.

FLESZ - Czym jest długi COVID-19?

Mieszkańcy miasta przyzwyczajeni są do robienia zakupów na targowiskach, gdzie mogą liczyć na świeże produkty od podkrakowskich rolników. Dodatkowym argumentem jest to, że na otwartej przestrzeni zagrożenie zarażeniem koronawirusem jest mniejsze niż w zamkniętych pomieszczeniach. Na stoiskach czekają na nich kalafiory, ziemniaki, pomidory czy owoce cytrusowe.

Czytaj także

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

N
Nie jem byle czego
24 października, 15:18, Gość:

Tak, wygląda odpowiedzialność zbiorowa...

Wszyscy mają innych gdzieś.

Jestem raz w tygodniu na dużych zakupach, przy kasach samoobsługowych są ekrany gdzie widać na żywo zakupy innych.

Niestety ale większość ludzi zamiast zrobić jedne zakupy na tydzien... robi zakupy za 20-30zl codziennie lub co 2 dni.

Najgorsze są starsze osoby rano chlebek, w południe zakupy na obiad, wieczorem zakupy na kolację ... Ręce odpadają , potwierdza to wielu sprzedawców.

Ludzie w PL mają jakieś wielkie problemy z planowaniem. Pit na ostatni dzień do złożenia. Zakupy codziennie, bo listy nie umieją zrobić ( ale jak się zapytasz czy ma czas , to nieee zarobiony - no przychodząc codziennie do sklepu nie dziwię się).

Inni jeszcze kłamią , że pieniędzy na zakupy nie mają, dlatego robią kilka razy w tygodniu.. taka bo pensje czy emerytury dostaje się jak w USA co tydzień 😟.

Weźcie się ludzie w garść, planujcie i róbcie zakupy raz w tygodniu.

Sery, mleko, jogurty mają dłuższy termin niż tydzień. Chleb można zamrozić aby był świeży.

To może ty się lubisz żywić konserwami - jeśli zaś ktoś woli świeże, zdrowe produkty, to jak najbardziej trzeba dokonywać zakupów prawie codziennie, żeby długo nie leżały. Co to za mleko z "tygodniowym terminem ważności"? Ty chyba nigdy prawdziwego mleka nie widziałeś na oczy (o piciu takowego już nie mówiąc). Prawdziwe mleko może "wytrzyma" co najwyżej do następnego dnia - a potem kwaśnieje. Podobna sprawa właściwie z każdym innym rodzajem PRAWDZIWEJ (nie "sztucznej") żywności.

Zasada jest prosta: jeśli czegoś nie tkną nawet bakterie czy pleśń - to i dla człowieka jest to niezdrowe.

G
Gość

Tak, wygląda odpowiedzialność zbiorowa...

Wszyscy mają innych gdzieś.

Jestem raz w tygodniu na dużych zakupach, przy kasach samoobsługowych są ekrany gdzie widać na żywo zakupy innych.

Niestety ale większość ludzi zamiast zrobić jedne zakupy na tydzien... robi zakupy za 20-30zl codziennie lub co 2 dni.

Najgorsze są starsze osoby rano chlebek, w południe zakupy na obiad, wieczorem zakupy na kolację ... Ręce odpadają , potwierdza to wielu sprzedawców.

Ludzie w PL mają jakieś wielkie problemy z planowaniem. Pit na ostatni dzień do złożenia. Zakupy codziennie, bo listy nie umieją zrobić ( ale jak się zapytasz czy ma czas , to nieee zarobiony - no przychodząc codziennie do sklepu nie dziwię się).

Inni jeszcze kłamią , że pieniędzy na zakupy nie mają, dlatego robią kilka razy w tygodniu.. taka bo pensje czy emerytury dostaje się jak w USA co tydzień 😟.

Weźcie się ludzie w garść, planujcie i róbcie zakupy raz w tygodniu.

Sery, mleko, jogurty mają dłuższy termin niż tydzień. Chleb można zamrozić aby był świeży.

W
Wungiel

Zakupy robią? Może jeszcze za własne pieniądze?

Pewnie byście woleli, żeby ich pozamykali w DPSach, tak jak w północnych Włoszech - samotnych, bez opieki, to może wtedy by się wam przynajmniej statystki zgonów zaczerwieniły i byłoby wreszcie o czym pisać. Ale brnijcie dalej w tę retorykę, więcej ludzi zobaczy jacy jesteście śmieszni.

W
Wszystkim zwracam uwagę

"Na targowiskach nie widać szalejącej epidemii" - a to się akurat zgadza: ani na targowiskach, ani w ogóle nigdzie.

"Szalejącą epidemię" widać jedynie w telewizorze.

:]

No przecież ci ludzie mają założone "maseczki ochronne", więc co wam - pismaki - przeszkadza, że "na targowiskach tłumy"?

Czy chcecie powiedzieć, że tak naprawdę te "maseczki" przed niczym nie chronią? Jeśli tak - to po co mamy się w nich męczyć?

Z
Zbigniew Rusek

Pieczywo powinno być OBOWIĄZKOWO sprzedawane w opakowaniu (folia lub papier - ten ostatni jest dla pieczywa lepszy).