Kraków. Szkielety dzieci z placu św. Ducha wydobyte, zbada je antropolog. Przebudowa się nie opóźni

Małgorzata Mrowiec
Małgorzata Mrowiec
Archeolodzy pracujący na placu Świętego Ducha (koło Teatru im. Słowackiego) wydobyli już ludzkie kości, na jakie natrafiono podczas trwającej jego przebudowy. Badacze kopiąc, zeszli na głębokość 1,5 metra, ponieważ tyle potrzeba, by posadzić przewidziane w tym miejscu okazałe drzewo - dąb szypułkowy.

- Archeolodzy już zakończyli prace. Znalezione i wydobyte szczątki kilkunastu osób, raczej dzieci, zostały przekazane do Zakładu Antropologii do dalszych badań. Po ich wykonaniu będzie podjęta decyzja o pochówku. I tu już jesteśmy po wstępnych rozmowach z proboszczem kościoła Świętego Krzyża, który jest tuż obok - przekazał nam w czwartek Piotr Kempf, dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej, który jest inwestorem przebudowy placu św. Ducha.

Szkielety były połamane, zniszczone, przemieszane. ZZM chciałby, aby te ludzkie szczątki spoczęły w krypcie kościoła Św. Krzyża. Proboszcz wstępnie wyraził zgodę.

Przypomnijmy, że końcem zeszłego tygodnia podczas prac w ramach rewitalizacji krakowskiego placu Świętego Ducha natrafiono na ludzkie szczątki. Zostały odsłonięte płytko, na głębokości 20-30 cm pod zerwaną teraz, a kładzioną ponad 100 lat temu (na początku XX wieku) płytą betonową, na której został urządzony dworzec autobusowy.

Kraków. Jest przetarg na rewitalizację placu św. Ducha. Zoba...

Prace przy przebudowie zostały wtedy wstrzymane i o znalezisku powiadomiono małopolską konserwator zabytków. ZZM jednocześnie zapewniał na swoim profilu na Facebooku: "przeprowadzona na etapie projektowym kwerenda historyczna przygotowała nas na taką ewentualność i prace przebiegały pod stałym nadzorem archeologicznym".

Przytaczano też fragment informacji - przygotowanej na potrzeby uzyskiwania pozwolenia na przebudowę - na temat cmentarza, jaki w przeszłości funkcjonował w tym miejscu: "Od wieku XVII chowano tu porzucone niemowlęta i małe dzieci, stąd nosił miano cmentarza podrzutków. (...) Groby lokalizowane chaotycznie miały najczęściej charakter mogił zbiorowych, w których zwłoki, zwłaszcza małych dzieci, kładziono bez trumien. (...) jako miejsce grzebalne cmentarz przestał służyć najpóźniej na przełomie XVIII i XIX w., gdyż władze austriackie dbały o usuwanie takiej funkcji z miasta, kierując się typową dla czasów oświecenia racjonalnością, w tym wypadku opartą na nowocześnie pojmowanych zasadach higieny".

Archeolodzy, zgodnie z decyzją służb konserwatorskich, w miejscu odsłonięcia ludzkich kości kopali dalej w głąb, do głębokości półtora metra, tak by można w najbliższym czasie posadzić przewidziane tam drzewo. Z całej powierzchni placu zaplanowane jest dla niego miejsce o wymiarach 2,5 na 2,5 metra. Pozwoli to posadzić pokaźnych rozmiarów drzewo - dąb szypułkowy o obwodzie pnia wynoszącym około metra (mierzonym na wysokości 1,3 m), sięgający kilkunastu (12-14) metrów wysokości. Drzewo będzie pochodziło ze szkółki.

Kraków. Ruszyła przebudowa placu św. Ducha. Zrywają beton. P...

Co z dalszą przebudową placu? - Prace będziemy kontynuować w przyszłym tygodniu - zapowiada dyr. Kempf. Jak dodaje, inwestycja była tak projektowana, by ingerencja w teren była jak najmniejsza. Więc de facto jedynym miejscem, gdzie ekipa remontowa głębiej się wkopuje, jest przestrzeń przeznaczona pod drzewo. Oprócz tego przekopywany jest jeszcze wąski pas pod instalację wodną. - W jednym miejscu będzie rozprowadzenie wody do podlewania roślin - kwater z różami i drzewem - ale jest ono przewidziane płycej, niż trafiliśmy na ludzkie szczątki. Natomiast jeśli okaże się, że również na tej głębokości pojawią się pozostałości cmentarza, to będziemy wykonywać analogiczne prace jak przy tym głębszym wykopie pod drzewo - tłumaczy przedstawiciel ZZM.

Prace rewitalizacyjne na pl. św. Ducha rozpoczęły się w grudniu. W ich efekcie - jak pierwotnie zapowiadano - mielibyśmy w lipcu tego roku zobaczyć nową odsłonę tej przestrzeni – plac z kwitnącymi różami, krzewami i zegarami pokazującymi aktualne godziny w miastach partnerskich Krakowa. - Ten termin pozostaje aktualny, na chwilę obecną nie jest zagrożony, nie przewidujemy opóźnień. Ale oczywiście nadzór archeologiczny czuwa, cały czas jesteśmy czujni, bo pracujemy w miejscu, gdzie niespodzianki mogą się zdarzyć - zaznacza Piotr Kempf.

Czytaj także

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
23 stycznia, 19:26, Koziolek:

Powinna w tej sprawie wypowiedziec sie p. Ewa Kopacz ( byla premier ), specialistka od kopania i ekshumacji ( Smolensk ).

:-)

K
Koziolek

Powinna w tej sprawie wypowiedziec sie p. Ewa Kopacz ( byla premier ), specialistka od kopania i ekshumacji ( Smolensk ).

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3