MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Kraków. ZIKiT nie umie odzyskać milionów wyprowadzonych przez księgową

Piotr Tymczak
Piotr Tymczak
Miejscy urzędnicy i prawnicy oraz krakowskie sądy nie potrafią wyegzekwować długu, jaki mają wobec miasta osoby skazane za przestępstwo.

Iwona C., była księgowa Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu, z kont tej miejskiej jednostki wyprowadziła ponad 5,6 mln zł i przelała je na konta firm przedsiębiorcy Andrzeja D. (szczegóły w ramce). Na mocy ugody zawartej z gminą do kasy ZIKiT miało wrócić ponad 4,9 mln zł. Obecnie razem z odsetkami to blisko 10 mln zł. Iwona Cz. i Andrzej D. zwrócili prawie 2,6 mln zł. Stan ich zadłużenia wobec ZIKiT na 20 marca 2018 r. wynosił jednak ok. 7,2 mln zł. To bardzo duża kwota.

- Prowadzone sprawy cywilne mają na celu wyegzekwowanie od Andrzeja D. i Iwony Cz. należności wobec gminy Kraków, jakie powinni przekazać na podstawie ugody z czerwca 2012 r., której postanowień dłużnicy nie dotrzymali - informują w ZIKiT.

W związku ze sprawą toczą się obecnie dwa postępowania egzekucyjne. Pierwsze z nich dotyczy Iwony Cz. Okazuje się, że jest ono zawieszone, ponieważ jedynym majątkiem dłużniczki jest mieszkanie, które stanowi jednak wspólności majątkową małżeńską. Postępowanie jest zawieszone do czasu ustanowienia przymusowej rozdzielności majątkowej między małżonkami. W urzędzie podkreślają, że gmina złożyła stosowny pozew i w październiku 2017 r. w pierwszej instancji zapadł wyrok korzystny dla miasta. Sprawa nadal jest jednak w toku, bowiem wpłynęła apelacja strony przeciwnej.

Kraków. ZIKiT nie umie odzyskać milionów wyprowadzonych przez księgową

Drugie postępowanie egzekucyjne dotyczy m.in. nieruchomości, wynagrodzenia dłużników, udziałów dłużnika w spółce Nowy Dom Invest, wierzytelności wobec Urzędu Skarbowego. W ramach postępowania we wrześniu 2017 r. miała miejsce bezskuteczna sprzedaż nieruchomości dłużnika (wartość szacunkowa - ponad 1,8 mln zł zł; cena wywoławcza wynosiła niecałe 1,4 mln zł). Pełnomocnik gminy Kraków złożył wniosek o wyznaczenie drugiego terminu licytacji.

Kraków. ZIKiT nie umie odzyskać milionów wyprowadzonych przez księgową

W urzędzie przyznają także, że wraz z zaprzestaniem realizowania zapisów ugody z 2012 r. Andrzej D. zaczął wyzbywać się majątku (potwierdzeniem są umowy sprzedaży lub darowizny na rzecz córek i spółki, której udziałowcem jest dłużnik), aby uniemożliwić zaspokojenie roszczeń gminy Kraków. Jak zareagowali na to urzędnicy? Wytoczone zostały powództwa sądowe, których celem jest uznanie umów zawartych pomiędzy dłużnikiem a osobami trzecimi za bezskuteczne. Obecnie prowadzone są cztery takie sprawy o łącznej wartości przedmiotu sporu w kwocie 402 tys. zł. W przypadku pozytywnego rozstrzygnięcia gmina Kraków miałaby możliwość przejęcia części majątku, która obecnie formalnie nie należy do dłużnika. Z wyzbywaniem się majątku przez Andrzeja D. wiąże się też sprawa z powództwa gminy przeciwko jednej z jego córek o zapłatę 325 tys. zł.

Pracownicy urzędu przekonują, że aktywnie zabiegają o to, by pieniądze wróciły do kasy miasta. ZIKiT nie potrafił jednak ustalić i prawnie potwierdzić posiadanego przez winnych majątku, co doprowadziło do jego zbywania. Doszło też do sytuacji, w której urzędnicy omyłkowo wskazali działkę do zajęcia przez komornika, na której sprzedaż ZIKiT wcześniej wydał zgodę. Takim postępowaniem zamiast przyspieszyć, tylko opóźniono egzekwowanie.

Sytuacja związana z długiem ZIKiT niepokoi miejskich radnych.

- Skoro dłużnicy nie spłacają należności, to sąd powinien im odwiesić karę pozbawienia wolności. Przestępstwem jest też pozbywanie się majątku przez dłużnika. To co się dzieje, jest podstawą, aby radni sprawdzili czy urząd zrobił wszystko, by dług był ściągnięty - komentuje Andrzej Hawranek, przewodniczący Komisji Budżetowej Rady Miasta.

W październiku 2016 r. pełnomocnik gminy złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Andrzeja D., polegającego na znacznym uszczupleniu swojego majątku. Efektem było wniesienie aktu oskarżenia, postępowanie w tej sprawie toczy się przed sądem.

W ZIKiT zaznaczają też, że urząd podejmował próby, aby doprowadzić do odwieszenia skazanym warunkowo zawieszonych kar pozbawienia wolności. Nie poinformowano nas jednak o szczegółach tych działań i nie wyjaśniono, dlaczego nie przyniosły one efektu.

Przestępstwo, wyrok i pięć lat więzienia w zawieszeniu

W sprawę wyprowadzenia ponad 5 mln zł z kasy miasta zamieszana była Iwona C., główna księgowa Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu (a poprzednio Krakowskiego Zarządu Komunalnego) oraz Andrzej D. prowadzący firmęKon-Bud oraz udziałowiec i prezes zarządu firmy Nowy Dom Invest. Oboje zostali oskarżeni o to, że w okresie od 28 czerwca 2007 r. do 11 kwietnia 2011 r. wspólnie i w porozumieniu, przywłaszczyli publiczne pieniądze, które zostały powierzone księgowej ZIKiT.

Iwona C. wyprowadziła z kasy ZIKiT ponad 5,6 mln zł, przelewając ponad 5,2 mln zł na konto firmy

Kon-Bud oraz ponad 424 tys. zł na konto firmy Nowy Dom Invest. Andrzej D. pieniądze przeznaczał na działalność gospodarczą. Iwona C. swoje działanie motywowała względami osobistymi.

We wrześniu 2013 r. sąd wydał wyrok, w którym za popełnione przestępstwo wymierzył Iwonie C. i Andrzejowi D. kary pięciu lat pozbawienia wolności z zawieszeniem na siedem lat. Sąd zobowiązał też oskarżonych Iwonę C. i Andrzeja D. do wykonania ugody zawartej 21 czerwca 2012 r. z gminą Kraków (ZIKiT), dotyczącej zwrotu przywłaszczonych pieniędzy.

ZOBACZ KONIECZNIE:

Polub nas na Facebooku i bądź zawsze na bieżąco!

Gazeta Krakowska

Co Ty wiesz o Krakowie? (odc. 44)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska