Krakowski przedświąteczny koszyk zakupowy. Gdzie tanio, gdzie drogo? Ceny tych samych produktów potrafią się różnić nawet o… 300 procent!

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś
Kto wedle Koszyka Cenowego DlaHandlu.pl oferuje przed zbliżającą się Wielkanocą najniższe ceny? By poznać szczegóły, kliknij przycisk "zobacz galerię" i przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE. Fot. Szymon Starnawski /Polska Press
Pięćdziesiąt takich samych podstawowych produktów spożywczych oraz kosmetycznych i chemii domowej można w Krakowie kupić za 259 złotych lub… ponad 388 złotych, a więc 50 procent drożej. Poszczególne towary bywają w niektórych sklepach nawet przeszło trzy razy droższe niż w placówkach najtańszych– wynika z analizy Koszyk Cenowy portalu DlaHandlu.pl. Co pocieszające, mimo utrzymującej się w ostatnich miesiącach wysokiej inflacji, wedle badań ASM Sales Force Agency, cena koszyka podstawowych zakupów jest tylko o 0,5 proc. wyższa niż przed rokiem. Eksperci podkreślają, że wynika to z bardzo ostrej konkurencji między licznymi sieciami handlowymi oraz poszczególnymi sklepami. A kto oferuje przed zbliżającą się Wielkanocą najniższe ceny. By poznać szczegóły, kliknij przycisk "zobacz galerię" i przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE.

FLESZ - Kolejne obostrzenia ogłoszone przez rząd

Najnowszy koszyk cenowy DlaHandlu.pl pokazuje olbrzymie różnice cen podstawowych produktów pomiędzy poszczególnymi placówkami. Co ciekawe – dotyczy to także sklepów należących do tego samego właściciela. Np. w hipermarketach sieci Carrefour ceny są generalnie umiarkowane, ale już w konkurujących z Żabkami mniejszych punktach rozlokowanych w dogodnych miejscach na Starym Mieście oraz osiedlach – bywa naprawdę drogo.

Wielu krakowian ceni jednak wygodę, więc – mimo relatywnie wysokich cen – placówki typu convenience, czyli właśnie Żabki i Carrefour Express cieszą się coraz większą popularnością. Dużą rolę odgrywa dziś także bezpieczeństwo zakupów: z tego powodu ludzie wybierają często mniejsze placówki, blisko swych domów czy biur, by nie pętać się po tych większych, często zatłoczonych.

Koszyk Zakupowy DlaHandlu: Pieczywo, masło, kawa, olej – nawet 300 procent różnicy

Popularne specjalistyczne serwisy - DlaHandlu.pl i PortalSpożywczy.pl – w ramach projektu „Koszyk cenowy” monitorują regularnie koszt zakupu 50 najpopularniejszych produktów (FMCG, czyli głównie spożywczych, ale też podstawowych kosmetyków oraz wyrobów chemii gospodarczej) w najpopularniejszych gramaturach w największych polskich miastach w kilku kategoriach sklepów (delikatesy, dyskonty, supermarkety, hipermarkety, sklepy osiedlowe - w sumie ponad 20 różnych sieci handlowych), a także w e-sklepach.

Z marcowego monitoringu wynika, że koszyk 50 produktów można było kupić w najtańszym sklepie w Krakowie już za 259 złote z groszami. W najdroższym sklepie koszyk tych samych produktów kosztował już ponad 388 zł, czyli o połowę więcej. Przy tym ceny poszczególnych towarów potrafią się różnić nawet trzykrotnie.

Najtańszy chleb kosztuje pod Wawelem 3,18 zł za kilogram, a najdroższy (w monitorowanych sieciach) – prawie 6 zł. Kajzerkę (50 g) można kupić za 22 groszy, ale też za 68 groszy. Ceny herbaty Lipton (100 torebek) wahają się między 14 a 20 zł, a kawy mielonej Tchibo (250 g) – miedzy 6,58 a 13,49 zł. Za puszkę piwa Żywiec w najtańszym sklepie zapłacimy niespełna 3 zł, a w najdroższym 4,49 zł. Litr oleju „Kujawskiego” to wydatek od 6 do 10 zł. Słoik musztardy Kamis – od 1.68 do… 4,49 zł. Kilo mąki poznańskiej od 1,65 zł do 3,59 zł. Kilo najtańszej soli od 0,79 zł do 2,20 zł. Przy zakupie kostki masła (200 g) w najtańszym sklepie zapłacimy niecałe 4 zł, a w najdroższym - 8,49 zł. W przypadku reszty nabiału rozziew sięga od 50 (śmietana, mleko) do 100 procent (sery, jaja).

Podobne różnice występują w dziale warzyw i owoców. W najtańszej placówce kilogram ziemniaków kosztuje niespełna złotówkę, a najdroższym – 3 złote. Za kilo pomidorów większość sklepów życzy sobie prawie 9 złotych, ale najtańszy – niecałe 5 zł. Paprykę czerwoną kupimy za niecałe 10 zł, ale też dwa razy drożej cytrynę za 4,48, albo za 11,90 zł (265 procent drożej).

W przypadku kosmetyków i chemii gospodarczej ceny tych samych produktów o identycznej gramaturze bywają również skrajnie odmienne. Z 8 sztuk białego papieru toaletowego damy od 2,14 do 7,99 zł, za płyn do mycia naczyń (Ludwik, 1 l, miętowy) – od 5 do 9 zł, za pastę do zębów Colgate Herbal (125 ml) – od 5,34 do 15 zł, za kostkę mydła Dove – od 2,78 do 3,99 zł, za 0,4 kg proszku do prania Vizir – od 2,48 do 9,13 zł…

A kto wedle Koszyka Zakupowego DlaHandlu.pl oferuje przed zbliżającą się Wielkanocą najniższe ceny? By poznać szczegóły, kliknij przycisk "zobacz galerię" i przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE.

Koszyk zakupowy ASM Sales Force Agency: warto polować na okazje

Z badań agencji ASM wynika, że rok do roku mocno wzrosły ceny podstawowych artykułów, zwłaszcza spożywczych, w sklepach internetowych. Wynika to z rosnącej – zwłaszcza w wielkich miastach, jak Kraków - popularności zakupów w sieci. Pandemia wyraźnie przyspieszyła rozwój tego kanału sprzedaży. Eksperci ASM zwracają przy tym uwagę, że ceny w sklepach stacjonarnych okazały się zaskakująco stabilne – co jest efektem bardzo ostrej konkurencji między sieciami.
- Naszym zdaniem, przed zbliżającymi się świętami, przy rosnącej inflacji w całej gospodarce, będziemy obserwować wiele akcji promocyjnych na wybrane produkty spożywcze, potrzebne do przygotowania świąt. Tego rodzaju działania, nawet mimo ograniczeń związanych z pandemią oraz obaw związanych z zachorowaniem na koronawirusa, przyciągną klientów do sklepów. Z pewnością też znaczna ich grupa zdecyduje się skorzystać z zakupów przez Internet. Można spodziewać się wielu akcji promocyjnych także w kanale e-commerce, w którym również będzie się toczyć walka o uwagę klientów – komentuje Patryk Górczyński, dyrektor zarządzający ASM Sales Force Agency.

Płace w Krakowie: w których branżach zarabia się najlepiej, ...

W ostatnim Koszyku Zakupowym ASM Sales Force Agency średnia cena koszyka wzrosła w porównaniu z początkiem roku zaledwie o 0,3 proc., a rok do roku – o 0,5 proc. Niższe ceny w kanale e-commerce oraz w dyskontach, nałożyły się na wyższe ceny w pozostałych sklepach w kanale tradycyjnym, w tym w sieciach typu cash&carry. Najostrzejsza konkurencja jest obecnie między największymi sieciami dyskontów a francuskimi hipermarketami, które w kolejnych miesiącach potrafią sobie odbijać fotel lidera.

Analizy ASM obejmują także tzw. koszyk myśliwego, czyli klienta polującego na cenowe okazje w wielu sklepach, a nie tylko w jednej sieci. Z badań ekspertów wynika, że podróżując od sklepu do sklepu w celu „ustrzelenia” produktów w promocjach, można było kupić nasz koszyk podstawowych towarów za jedyne 175,36 zł, czyli sporo taniej niż w najtańszym sklepie na liście DlaHandlu. Pytanie: czy takie (czasochłonne przecież) jeżdżenie po sklepach w celu zbicia jednostkowej ceny o kilka złotych komukolwiek się opłaca. Co ciekawe, ASM złożył także koszyk z produktów najdroższych – okazał się dwa razy kosztowniejszy od najtańszego. Czyli generalnie warto polować na okazje. Tym bardziej, że – jak wynika z analiz ASM – różnice są z miesiąca na miesiąc coraz większa.

Z zestawień ASM wynika, że w tym roku drożeją głównie cztery kategorie produktów: nabiał, napoje (zwłaszcza te zawierające cukier – to efekt podatku cukrowego), produkty tłuszczowe oraz słodycze. Dla równowagi – spadają ceny produktów sypkich (mąki), mrożonek oraz chemii domowej i kosmetyków. Najmniejsze wahania cen (rok do roku) dotyczą nabiału (zdrożał o niecałe 0,5 proc.)

A kto oferuje przed zbliżającą się Wielkanocą najniższe ceny wedle Koszyka Zakupowego portalu DlaHandlu? By poznać szczegóły, kliknij przycisk "zobacz galerię" i przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE.

Źródło: Koszyk Cenowy DlaHandlu

Źródło ASM: Koszyk zakupowy 2021

Wideo

Materiał oryginalny: Krakowski przedświąteczny koszyk zakupowy. Gdzie tanio, gdzie drogo? Ceny tych samych produktów potrafią się różnić nawet o… 300 procent! - Dziennik Polski

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zbigniew Rusek

Ten podatek cukrowy to idiotyzm. Na skutek jego wprowadzenia w wielu napojach zastępuje się cukier słodzikami, a to właśnie te sztuczne środki słodzące mogą być niezdrowe, gdyż u niektórych osób mogą wywołać np. biegunkę. Cukier nie szkodzi, gdyż to nie jest żadna trucizna. Owszem, jest wysokokaloryczny (i pewnie chodzi o to, że wiele osób spożywa za dużo kalorii), ale zużycie kalorii w społeczeństwie by wzrosło, gdyby nie pracowano za biurkami lecz fizycznie, młodzież nie miała zwolnień z WF-u (te zwolnienia to plaga - zwłaszcza te od rodziców "na gębę, których szkoły nie powinny w ogóle honorować, gdyż nie są one od lekarza) itd. To nie cukier szkodzi, lecz praca biurowa szkodzi (nie tylko z powodu niedoboru ruchu, ale też dlatego, że większość szkód to są decyzje podejmowane za urzędniczym biurkiem). Precz z pracą biurową!!! Order dla robotnika, pielęgniarki, lekarza, a urzędnikowi... błotem w twarz!!!

Dodaj ogłoszenie