https://gazetakrakowska.pl
reklama
MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Krakowski spór o "multi-kulti". Czy Kraków będzie "Otwarty"?

Piotr Ogórek
Zdaniem radnego Drewnickiego uczenie dzieci o wielokulturowości to propagowanie tzw. multi-kulti. Z kolei radna Teodozja Maliszewska przekonuje, że dla młodych nie ma niczego gorszego niż ksenofobia
Zdaniem radnego Drewnickiego uczenie dzieci o wielokulturowości to propagowanie tzw. multi-kulti. Z kolei radna Teodozja Maliszewska przekonuje, że dla młodych nie ma niczego gorszego niż ksenofobia 123RF.com
Dziś radni zajmą się programem, który będzie promować otwartość na mniejszości narodowe. Radny PiS Michał Drewnicki alarmuje, że jest to niepotrzebne popieranie ideologii multi-kulti.

Urzędnicy przygotowali program „Otwarty Kraków”, który jest skierowany do krakowian oraz cudzoziemców mieszkających w naszym mieście. Ma on pokazać pozytywne skutki imigracji i wielokulturowości. Program zakłada szereg administracyjnych działań (szczegóły w ramce), m.in. uruchomienie punktu informacyjnego w urzędzie miasta obsługiwanego w innym języku, walkę z zachowaniami ksenofobicznymi i rasistowskimi, kampanię społeczną, kształtowanie wrażliwości na różnorodność kulturową czy prowadzenie zajęć w szkołach poświęconych wielokulturowemu dziedzictwu miasta.

Zagrożenie multi-kulti

To ostatnie wzbudziło uwagę radnego PiS Michała Drewnickiego, który uważa, że w ten sposób chce się uczyć dzieci pożytków z tzw. multi-kulti.

- Zmiany dotyczące urzędu są w porządku. Ale jest trochę kontrowersyjnych rzeczy, np. takich że imigracja i wielokulturowość jest szansą dla Krakowa, o czym czytamy we wstępie programu. W związku z obecną sytuacją w Europie istnieje ryzyko, że będzie to negatywnie odebrane - mówi radny. Zarzuca też programowi, że promuje multi-kulti. Co to znaczy? - To sztuczne przekształcenie społeczeństwa z jedno w wielonarodowe i mówienie, że to jest lepsze - stwierdza. Krytykuje też zapisy o finansowym wspieraniu organizacji walczących z ksenofobią i rasizmem.

- Czy to rzeczywiście jest potrzebne? W Polsce mamy mało takich przypadków. Pokazały to chociażby niedawne Światowe Dni Młodzieży. Nie szukajmy na siłę problemów, tam gdzie ich nie ma - przekonuje radny, który nie wyklucza złożenia poprawek do programu. Dzisiaj na sesji rady miasta odbędzie się pierwsze czytanie uchwały w tej sprawie.

Z zarzutami radnego nie zgadzają się urzędnicy. - Jeśli chodzi o nasze intencję w stosunku do młodzieży, to chcemy pokazać historię Krakowa, w której miasto zawsze było wielokulturowe - zaznacza Monika Chylaszek, rzeczniczka prezydenta Jacka Majchrowskiego. - To, że Kraków był miastem tolerancyjnym, pozwoliło mu się rozwijać. Trudno zapomnieć, że wpływ na to mieli ludzie wielu kultur. Nie można tego łączyć ze sprawami ideologicznymi - dodaje.

„Otwarty Kraków” to program, który powstał w tym roku, m.in. w oparciu o konsultacje społeczne prowadzone na przełomie lutego i marca. Jest on aktualizacją strategii z 2012 roku, którą przygotowało stowarzyszenie Interkulturalni.pl. Jej głównym autorem jest dr Adam Bulandra, wiceprezes stowarzyszenia, specjalista od prawa migracyjnego.

Kraków przyciąga

- Liczba cudzoziemców w Krakowie będzie wzrastać. Teraz szacuje się ją na ok. 25 tys. Miasto przyciąga zagraniczne inwestycje, pojawiają się międzynarodowe korporacje. Wraz z nimi przybywają obcokrajowcy - zaznacza dr Bulandra, dodając, że w latach 90 przyjeżdżali do Krakowa najczęściej Wietnamczycy i Ormianie. Teraz są to Ukraińcy.

Dr. Adam Bulandra uważa, że „Otwarty Kraków” jest potrzebny. Jest natomiast przeciwny traktowaniu wielokulturowości jako ideologii.

- To stan rzeczywistości społecznej, w której osoby z różnych kultur zamieszkują to samo terytorium. Żeby na tym tle nie pojawiały się konflikty, potrzebna jest strategia - tłumaczy.

Jego zdaniem, Kraków nie przyciąga uchodźców, ale migrantów, którzy mogą być bardzo pożyteczni dla miasta i na których może ono budować swój dobrobyt. - Ten program jest też do nich skierowany. Ma promować edukację obywatelską, otwartą na drugiego człowieka - dodaje ekspert.

Małopolska kurator oświaty Barbara Nowak podkreśla, że zdobywanie wiedzy o innych kulturach przez młodych ludzi, jest ważne, ale jednocześnie rozumie obawy radnego Drewnickiego. - Nie można na siłę opowiadać, że coś jest lepsze. Trzeba poznawać odmienne kultury czy religie, ale i zagrożenia z nich wynikające - uważa Barbara Nowak.

Zwolenniczką programu jest natomiast radna PO Teodozja Maliszewska. - Nie ma nic gorszego dla młodych ludzi niż ksenofobia - stwierdza. - Pamiętajmy, ile nacji mieszkało w Krakowie. Mieliśmy nawet prezydentów obcego pochodzenia. Czego my się boimy? Nie możemy nakładać klosza na młode pokolenie - mówi radna, będąca też wieloletnią nauczycielką.

„Otwarty Kraków”

Program ma szereg założeń, które mają być realizowane na bieżąco, a część z nich będzie wykonana w latach 2016-2018.
- uruchomienie punktu informacyjnego z poradami udzielanymi w językach obcych (do końca 2018);
- przetłumaczenie w BIP procedur niezbędnych dla obcokrajowców (do końca 2017);
- przygotowanie pakietu powitalnego dla cudzoziemców z broszurą informacyjną;
- kampania społeczna pokazująca wartość, jaką można czerpać z różnorodności i wielokulturowości wraz z serwisem internet-owym o migracji (do końca 2018);
- powołanie kapituły przyznającej „logo wielokulturowości” instytucjom działającym na rzecz tolerancji (do końca 2017);
- wprowadzenie do umów najmu czy dzierżawy zawieranych przez miasto klauzul antydyskryminacyjnych (do końca 2016);
- wspieranie organizacji pozarządowych;
- możliwość inicjowana procesu nadawania nazw ulicom, placom odnoszących się do cudzoziemców i mniejszości etnicznych;
- kształtowanie wrażliwości na różnorodność kulturową;
- konkurs dla uczniów z wiedzy o mniejszościach zamieszkujących Kraków oraz konkurs dla uczniów cudzoziemskich z wiedzy o Krakowie i jego historii;
- wspieranie Pogromców Bazgrołów w walce z mową nienawiści na murach.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Biznes

Komentarze 60

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

F
Ferdynand
kształtowanie wrażliwości na różnorodność kulturową;

Ciekawe na którą? Polskie dzieci już mogły poznać np kultury azjatyckie,dzieci z Afryki,Ameryki Pł itp. No problemo.

O co chodzi więc? O tolerowanie monokulti islamskiego w wydaniu gości pani merkel. Plus walka z naturalną asymilacją bo kraj różnorodny to kraj wiecznie słaby.

"otwartość" to propaganda lewacka,no my Polacy jesteśmy otwarci ALE nie głupi!
J
Jarun
Drażnią się, "ożeniają" nas z cudzoziemcami, pedałami, związkami tfu pedalskimi aby wkuurwic i obrzydzić. Takie redaktorskie mendy !
k
korkociąg
to może wizy dla nielegalnych imigrantów błędnie nazywanych uchodźcami, którzy przybywają w krajów nieobjętych wojnami?
k
komentator
"przygotowanie pakietu powitalnego dla cudzoziemców z broszurą informacyjną"

A ten pakiet powitalny, to z czego będzie się składał?
Mieszkanie, zasiłek przez kolejne 10 lat i co jeszcze?
m
marian
Pozytywne skutki multi kulti to tylko mogą być wysadzający się i gwałcący muzułmanie , reka noga mózg na scianie tak sie bawia mmuzułmanie
d
ddd
Wczoraj austriacka prasa "Oesterreich" opisywała dokładniej co się dzieje w Libii, skąd wypływają imigranci do Włoch. Jest tam zgromadzonych ok. 900 tyś Afrykańczyków różnych narodowości z całej Afryki północnej. Żeby wejść na statek widmo- najczęściej drewniany, stary , rozlatujący się statek trzeba zapłacić 1,5 tyś dolarów. Następnie wypełniony do granic możliwości statek wypływa na morze , wystarczy oddalić się kilka kilometrów od brzegu i po pewnym czasie zbliża się włoski, wojskowy statek , na widok którego imigranci ubrani w kamizelki ratunkowe wskakują do morza i zaczyna się "akcja ratunkowa". Imigranci są wyławiani i przewożeni do Włoch, w ten sposób "bohaterska" włoska marynarka "ratuje" codziennie kilka tysięcy afrykańskich imigrantów. W Libii proceder wykonuje zorganizowana grupa przestępcza, a w Europie premier Włoch wspólnie z Merkel
autor ~Antoni
A
Adam
Sam nie wiesz co mówisz. Żyłeś pośród nich? A może jesteś jednym z nich?

Poza tym, pokaż mi wysadzającego się w powietrze katolika, żyda, buddystę czy innego takiego. Nie, to zawsze jest muzułmanin. Przypadek? Oczywiście że nie - tak ich uczą wg koranu.
U
Ujdzie
"Ma on pokazac pozytywne skutki imigracji''
Tylko,ze nie ma zadnych pozytywow z tej polityki.
p
pirnawka
koszerna kiełbasa krakowska -moja ulubiena.
f
ff
zgroza
p
pir
Czyżby cenzura poprawności ?
p
pirnawka
Wszystko byleby nie polskie.
p
pirnawka
Jest z nami radziecki kolega
i Chińczyk i Niemiec i Czech
w radosnym się marszu rozlega
miarowy krok nasz i śpiew
p
panna marianna
aby Polak bez zasiłku lub renciny spokojnie mieszkał obok imigranta co ma 200 euro na łebka - skoro oni dostają za darmo, to niech dostają też Polacy którzy potrzebują, bo to jest dyskryminacja jednym dawać a innym nie dawać
w
wichura
Polska może kiedyś być otwarta na imigrantów, Polacy nie będą nigdy!!!
Polecane oferty
* Najniższa cena z ostatnich 30 dniMateriały promocyjne partnera
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska